Trwa ładowanie...

10 godzin wystarczy, by koronawirus rozprzestrzenił się po całym oddziale szpitalnym. Nowe badanie University College London

Badanie przeprowadzone przez brytyjskich naukowców zostało opublikowane w magazynie The Journal of Hospital Infection. Wyniki pokazują, jak ważne jest dbanie o higienę nie tylko naszych dłoni, ale również powierzchni, których dotykamy.

Zobacz film: "Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska o leczeniu Polaków z koronawirusem chlorochiną (arechin)"

1. Jak rozprzestrzenia się koronawirus?

We wstępie wniosków z badań naukowcy przypomnieli, że koronawirus rozprzestrzenia się dzięki kropelkom, które wydostają się z nosa lub gardła osoby zakażonej SARS-CoV-2. Zdaniem naukowców kropelki rozprzestrzeniają się maksymalnie w obszarze do dwóch metrów od osoby zakażonej. To właśnie dlatego tak ważne jest zachowanie dystansowania społecznego. Dwa metry mogą realnie uchronić nas przed zarażeniem.

Jednakże badania dowodzą, że koronawirus może utrzymywać się na niektórych powierzchniach (głównie stali nierdzewnej i plastiku) do trzech dni. Jeśli dana osoba dotknie takiej powierzchni, a następnie dotknie twarzy, może dojść do zarażenia SARS-CoV-2.

2. Jak szybko rozprzestrzenia się koronawirus?

By sprawdzić, jak szybko koronawirus zajmuje powierzchnie, naukowcy z University College London przeprowadzili nietypowy eksperyment. Na jego potrzeby stworzono specjalny surogat koronawirusa, który atakował wyłącznie rośliny, ale był zupełnie niegroźny dla ludzi. Nadal jednak wirus nie wytrzymywał mycia dłoni mydłem, jak również mycia powierzchni ścierką nasączoną alkoholem.

Zobacz także: Koronawirus w Polsce. Maseczki, dystans i dezynfekcja? Polacy już o tym zapomnieli

Taki surogat umieszczono na poręczy łóżka szpitalnego w izolatce na oddziale zakaźnym dla dzieci w jednym ze szpitali. Przez następne pięć dni pobierali próbki z powierzchni w różnych częściach oddziału. Teoretycznie wirus nie powinien wydostać się z izolatki.

Okazało się, że wśród próbek pobranych poza izolatką już 10 godzin po rozpoczęciu eksperymentu, aż 41 proc. z nich było zakażonych koronawirusem. Co ciekawe, wśród powierzchni skażonych były poręcze, łóżka, klamki, podłokietniki. W ciągu kilku godzin wirus pojawił się również na książkach i zabawkach dla dzieci w szpitalnej poczekalni.

Po 3 dniach eksperymentu DNA wirusa można było odnaleźć na 52 proc. próbek pobranych na oddziale. Po dwóch kolejnych dobach ilość zakażonych próbek wróciła do 41 proc. W podsumowaniu badania możemy przeczytać, że ten test pokazuje, jak ważne jest nadal częste mycie rąk, a także czyszczenie powierzchni płaskich płynem z zawartością alkoholu.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.