Alergia to już nie tylko problem sam w sobie, ale wyższe ryzyko dodatkowych problemów zdrowotnych. - Rozpoczyna tzw. marsz wielochorobowy i przyczynia się do rozwoju innych chorób cywilizacyjnych - zaznacza prof. Radosław Gawlik ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, prezes Polskiego Towarzystwa Alergologicznego.
Z chorobami alergicznymi zmaga się już co drugi Polak, a największym problemem stały się alergie pokarmowe - obecnie główna przyczyna wstrząsów anafilaktycznych.
- Mamy epidemię chorób alergicznych, a w ostatnich latach widzimy prawdziwy wysyp alergii pokarmowych, które do niedawna nie były tak powszechne. Przy czym świadomość tej skali, a także faktu, jak groźne są alergie - nie tylko same w sobie, ale też jako czynnik sprzyjający innym chorobom cywilizacyjnym - jest bardzo niska - zaznacza w rozmowie z WP abcZdrowie prof. Radosław Gawlik ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, prezes Polskiego Towarzystwa Alergologicznego.
WIDEO
Alergie pokarmowe. Najczęstsze błędy w diecie eliminacyjnej
- Alergie są nadal kojarzone z niegroźną wysypką czy kichaniem. Tymczasem wiemy już, że choroby alergiczne są związane z mechanizmem immunologicznym - dodaje lekarz.
Wyjaśnia, że rozwijające się w organizmie chorego zapalenie alergiczne niszczy kolejne tkanki i może wpływać na procesy metaboliczne. - Alergia w dzieciństwie rozpoczyna tzw. marsz wielochorobowy i przyczynia się do rozwoju w późniejszym wieku innych chorób cywilizacyjnych, w tym otyłości czy miażdżycy - wskazuje ekspert.
- Takie korelacje zaczęto obserwować już w latach 90. wraz ze wzrostem chorób alergicznych - dodaje.
Wiedza na temat powiązań między chorobami alergicznymi a innymi chorobami cywilizacyjnymi jest coraz szersza, bo dzięki rozwojowi badań molekularnych oraz narzędzi cyfrowych można je badać znacznie dokładniej.
- Jest coraz więcej badań, które wskazują na takie powiązania. Na przykład niedawne badania szwajcarskie wskazały, że astma występuje częściej u osób otyłych. Proces zapalny związany z alergią prowadzi do uwolnienia cytokin prozapalnych, które mogą oddziaływać np. na tkankę tłuszczową, prowadząc do otyłości - wyjaśnia lekarz.
Od alergii do miażdżycy
Prof. Gawlik wyjaśnia, że cytokiny prozapalne mogą też przyspieszać proces miażdżycowy w naczyniach. - Taki proces może toczyć się w organizmie wiele lat i ostatecznie doprowadzić do udaru mózgu czy zawału serca. Dlatego kluczowe wydaje się wczesne wpływanie na ten proces, zanim spowoduje nieodwracalne zmiany - zaznacza lekarz. Zaznacza, że w alergologii jest możliwe leczenie przyczynowe, jakim jest immunoterapia alergenowa.
- W Szwecji trwają np. badania dotyczące powiązań alergii i występowania chorób z autoagresji. Dzisiaj wiemy, że ma to związek ze zmianami immunologicznymi, ale jest jeszcze wiele znaków zapytania, nie wszystkie mechanizmy już znamy - zauważa ekspert.
W Polsce rusza z kolei bardzo duży projekt badawczy pod kierunkiem Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, w którym bierze udział kilka uczelni: Gdański Uniwersytet Medyczny, Śląski Uniwersytet Medyczny oraz Uniwersytet Medyczny w Białymstoku.
- Zakłada on badania molekularne dzieci rodziców chorych na alergię. Chodzi o zbadanie powiązań między alergiami a innymi chorobami cywilizacyjnymi. W te wieloletnie badania będą zaangażowani alergolodzy, kardiolodzy i diabetolodzy. W Warszawie takie badania już ruszyły - wskazuje prof. Gawlik.
Lekarz zaznacza, że alergie stają się coraz poważniejszym problemem, bo rośnie liczba nowych związków chemicznych stosowanych m.in. w przemyśle spożywczym, odzieżowym czy farmaceutycznym.
- W ciągu ostatnich 50 lat powstało aż 350 tys. nowych związków, to jest niewyobrażalna skala. Na kontakt z nimi nasz organizm nie jest gotowy. Ich działanie nie jest do końca poznane, bo na ocenę takiego wpływu potrzeba byłoby wielu lat, a takie badania nadal nie są powszechne - zaznacza lekarz.
Alergie pokarmowe coraz groźniejsze
Prezes Polskiego Towarzystwa Alergologicznego wskazuje, że równolegle z narastającym problemem alergii rośnie świadomość, jeśli chodzi o najcięższą postać, czyli wstrząs anafilaktyczny.
- Do niedawna główną przyczyną anafilaksji były użądlenia owadów błonkoskrzydłych, leki i pokarmy. Aktualnie w zdecydowanej większości mamy do czynienia z alergiami pokarmowymi - zwraca uwagę prof. Gawlik.
Do najczęstszych alergenów pokarmowych należą m.in. mleko krowie, ryby, orzechy i pszenica. Przy czym nie zawsze alergeny dostają się do organizmu drogą pokarmową.
- Niedawno miałem przypadek 14-latka uczulonego na ryby, u którego doszło do wstrząsu anafilaktycznego w momencie wejścia do smażalni ryb, co świadczy o tym, że nawet niewielkie ilości alergenu wystarczą, by doszło do ciężkiej reakcji - wskazuje lekarz.
- Podobne obserwowaliśmy u pacjentów uczulonych na sierść konia, którzy trafili na SOR po kuligu. Wystarczyło wdychanie unoszących się alergenów konia na świeżym powietrzu - dodaje ekspert.
Ciężkie alergie mogą też stać za przypadkami nagłych zgonów, których okoliczności mogłyby sugerować zupełnie inną przyczynę.
- Bardzo dobrze pokazał to materiał filmowy przedstawiony podczas konferencji alergologicznej w Kopenhadze. Kamery monitoringu w miejskim parku zarejestrowały mężczyznę, który wybrał się tam, żeby pobiegać. W pewnym momencie zrobił sobie przerwę na jedzenie. Na zbliżeniach widać, że była to m.in. puszka z rybą. Po przerwie wrócił do biegania, upadł i zmarł - opowiada prof. Gawlik.
- Gdyby nie zapis kamery, z którego wiemy, że jadł rybę, można byłoby stwierdzić, że to nagły zgon z powodów kardiologicznych, np. zawału. Takie przypadki wcale nie muszą być odosobnione - wskazuje lekarz.
Ryzykowne diagnozy na własną rękę
Lekarze przestrzegają jednak przed diagnostyką prowadzoną na własną rękę, która stała się szczególnie popularna właśnie w przypadku alergii pokarmowych.
- Badania krwi, które pomagają wykryć alergeny pokarmowe, są coraz szerzej dostępne. Można w ten sposób wykryć nawet kilkaset alergenów. Niestety w wielu przypadkach może to przynieść więcej szkody niż pożytku - zaznaczała w rozmowie z WP abcZdrowie prof. Ewa Czarnobilska, alergolog ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.
Pacjent dostaje wyniki, które od razu sam interpretuje jako konkretne alergie. Idzie z tym do dietetyka, który zaleca dietę eliminacyjną polegającą na wykluczeniu alergenów.
- I to jest ogromny błąd, bo czym innym jest uczulenie, a czym innym alergia - podkreśliła lekarka.
Wyniki testów powinien najpierw zinterpretować lekarz i stwierdzić, czy konkretny alergen faktycznie jest szkodliwy i niebezpieczny dla zdrowia czy nie.
- W wielu przypadkach osoby, które były uczulone np. na białko krowiego mleka, nie muszą od razu stosować diety eliminacyjnej. Organizm może wytworzyć tolerancję, czyli przeciwciała blokujące, przez co nawet przy kontakcie z alergenem nie wystąpią żadne objawy, więc nasze zdrowie na tym nie ucierpi - tłumaczy ekspertka.
- Jest jednak inne niebezpieczeństwo. Jeśli niepotrzebnie zastosujemy dietę eliminacyjną, doprowadzimy do wygaśnięcia tej tolerancji. Wówczas, jeśli po pół roku do roku jej stosowania będziemy mieć kontakt nawet z niewielką ilością alergenu, może dojść do wstrząsu anafilaktycznego, który jest bezpośrednim zagrożeniem dla życia. Część pacjentów będzie też musiała już do końca życia nosić przy sobie adrenalinę - zaznacza.
Prof. Gawlik zaznacza, że rośnie też liczba pacjentów, u których obserwuje się nadwrażliwość lub alergie na leki.
- To wynik narastającego zjawiska nadmiernego przyjmowania leków oraz suplementów diety. W przypadku alergii na leki obserwujemy też inne problematyczne zjawisko - pochopne rozpoznanie alergii, co skutkuje bezpodstawnym unikaniem prawidłowego leczenia np. antybiotykami lub stosowania leków znieczulających u stomatologa. Zdarza się, że pacjent chodzi miesiącami ze stanem zapalnym w jamie ustnej, nie otrzymując pomocy - przyznaje lekarz.
- Pacjent szuka więc pomocy w kolejnych gabinetach, a powinien od razu trafić do alergologa na szczegółową diagnostykę, która zweryfikuje jego stan i wskaże możliwy bezpieczny do zastosowania lek - podsumowuje prof. Gawlik.
Katarzyna Prus, dziennikarka Wirtualnej Polski
Źródło:
WP abcZdrowie, Polskie Towarzystwo Alergologiczne
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.
Katarzyna Prus
Dziennikarka z wieloletnim doświadczeniem w tematyce związanej z medycyną i ochroną zdrowia. W Wirtualnej Polsce od 2022 roku, wcześniej, przez kilkanaście lat pracowała w mediach lokalnych. Pisze między innymi o polityce zdrowotnej, chorobach cywilizacyjnych, zdrowiu psychicznym i zagrożeniach epidemiologicznych. Chętnie porusza tematy społeczne. Prowadzi konferencje z udziałem ekspertów ochrony zdrowia oraz program “O zdrowiu przy kawie”. Wielokrotnie nagradzana w konkursach dla dziennikarzy medycznych w tym Dziennikarz Medyczny Roku.