Atakują teraz Polaków równolegle. "Chłoniemy patogeny jak gąbka"

Gabinety są pełne. Dominują norowirusy, grypa, krztusiec, COVID czy RSV. - Mam wielu pacjentów, którzy chodzili chorzy do pracy, myśląc, że to nic groźnego, a ostatecznie niedoleczona infekcja skończyła się hospitalizacją. Po pozornym wyzdrowieniu momentalnie łapią następną chorobę - ostrzega dr n. med. Karolina Pyziak-Kowalska, specjalistka chorób zakaźnych.

Patogeny uderzają w serce. Nie ignoruj infekcjiPatogeny uderzają w serce. Nie ignoruj infekcji
Źródło zdjęć: © Getty Images / abcZdrowie
Katarzyna Prus

Poczwórna epidemia

Brytyjskiej Agencja Zdrowia i Bezpieczeństwa (UKHSA) ostrzega przed poczwórną epidemią. Wskazuje, że COVID-19 nadal jest bardzo niebezpieczny, a zagrożenie stwarza także grypa, RSV i norowirusy, które błyskawicznie się rozprzestrzeniają.

Lekarz rodzinny David Lloyd wskazuje, że to cztery powszechne infekcje, które rozprzestrzeniają się każdej zimy, a narażeni wcale nie są tylko ci, którzy np. z racji wieku czy dodatkowych chorób są szczególnie obciążeni.

- To szczyt zachorowań, więc nawet jeśli jesteś w dobrej formie i zdrowy, szanse na złapanie wszystkich tych chorób są dość wysokie - zaznaczył lekarz cytowany przez "Sky News". Podkreślił, że szczepionki to najskuteczniejsza broń przeciwko poczwórnej epidemii.

RSV czy grypa? Obie infekcje zaczynają się podobnie

Niedoleczone infekcje mogą się skończyć w szpitalu
Niedoleczone infekcje mogą się skończyć w szpitalu © Getty Images

Eksperci UKHSA ostrzegają też przed norowirusami, które zaczęły atakować znacznie wcześniej, niż zazwyczaj, wywołując coraz więcej przypadków tzw. zimowej choroby żołądka.

- Jeśli złapałeś wirusa, podejmij kroki, aby uniknąć przenoszenia infekcji. Jeśli masz biegunkę lub wymioty, nie wracaj do pracy, szkoły lub przedszkola przed upływem 48 godzin od ustąpienia objawów i nie przygotowuj w tym czasie jedzenia dla innych osób - podkreśliła epidemiolog Amy Douglas z UKHSA, cytowana przez "The Mirror".

- Jeśli źle się czujesz, unikaj odwiedzania osób w szpitalach i domach opieki, aby zapobiec przenoszeniu infekcji w tych placówkach. Mycie rąk mydłem i ciepłą wodą oraz używanie produktów na bazie wybielaczy do czyszczenia powierzchni również pomoże zapobiec rozprzestrzenianiu się infekcji. Żele alkoholowe nie zabijają norowirusa, więc nie polegaj wyłącznie na nich - zaznaczyła ekspertka.

Chorują grupowo

Norowirusy krążą także w Polsce, o czym informowaliśmy już wczesną jesienią, ale lekarze przestrzegają teraz przed zmasowanym atakiem innych patogenów, które mogą także doprowadzić do poważnych powikłań nawet u młodych i zdrowych osób.

- W tym momencie widzimy wyraźnie, że dominuje grypa, w szkołach i przedszkolach chorują już grupowo, co też przekłada się na infekcje u dorosłych, którzy błyskawicznie zarażają się od swoich dzieci. Ta sytuacja będzie się jeszcze nasilać, bo szczyt zachorowań na grypę wciąż przed nami - przypada on na styczeń-marzec - wskazuje w rozmowie z WP abcZdrowie dr n. med. Karolina Pyziak-Kowalska, specjalistka chorób zakaźnych.

- Do tego mamy rozkwit krztuśca, który atakuje coraz silniej z trzech powodów: epidemii wyrównawczej, rosnącej liczby odmów szczepień dzieci (liczba dzieci zaszczepionych do trzeciego roku życia spadła do 85 proc. - przyp. red.) i braku aktualizacji szczepień u dorosłych. Przebieg u pacjentów, których hospitalizujemy, jest bardzo ciężki - zarówno u dzieci, jak i u dorosłych, którzy z powodu duszności wymagają podawania tlenu - podkreśla lekarka.

Tłumaczy, że to są dosłownie "salwy suchego napadowego kaszlu, prowadzące nawet do pękania żeber, czy wymiotów".

- Tacy pacjenci z powodu silnych objawów często nie chcą jeść, co kończy się dodatkowo poważnym odwodnieniem zagrażającym życiu - zaznacza dr Pyziak.

Od infekcji do niewydolnego serca

Lekarze przestrzegają, by nadal poważnie traktować COVID-19. Choć jesteśmy już po szczycie zachorowań, to infekcja nadal może być bardzo niebezpieczna, bo sprzyja innym chorobom, które się na siebie nakładają.

- Ponadto pojawiają się bardzo poważne powikłania bezpośrednio po COVID-19, nawet u młodych osób, które nie mają dodatkowych obciążeń. Miałam niedawno młodą pacjentkę, u której po przebyciu COVID-19 doszło do zapalenia mięśnia sercowego. To bardzo poważny problem, który może na stałe obniżyć wydolność serca, prowadząc do jego trwałego uszkodzenia - podkreśla dr Pyziak-Kowalska.

- Pacjentów z ciężkim przebiegiem spowodowanym samą infekcją mamy faktycznie mniej, ale trafiają do nas pacjenci właśnie z poważnymi powikłaniami - zaznacza lekarka.

Na oddziałach zakaźnych widać wyraźnie skutki tridemii, której "pomaga" jeszcze krztusiec.

- Aktualnie wszystkie wirusy, które wywołują infekcje dróg oddechowych, atakują równolegle. Mamy więc do czynienia z typowo sezonową potrójną epidemią wirusową, do której dołączył krztusiec. Atakuje on obecnie najsilniej wśród infekcji bakteryjnych - zwraca uwagę w rozmowie z WP abcZdrowie dr n. med. Grażyna Cholewińska, konsultant wojewódzka w dziedzinie chorób zakaźnych dla województwa mazowieckiego.

- Na razie nie widzimy, by któryś z tych patogenów zaczął wyraźnie odpuszczać, bo oprócz pacjentów z RSV czy z grypą, która będzie się na pewno utrzymywać co najmniej do marca, cały czas mamy też chorych z ciężkim przebiegiem COVID-19 lub powikłaniami w postaci niewydolności serca, czy zapalenia mięśnia sercowego - zaznacza lekarka.

Choć nie widać na razie, by liczba zgonów niepokojąco rosła, a tym mierzy się ciężkość przebiegu konkretnych infekcji, nie daje to żadnej gwarancji na kolejne miesiące.

- Nie mamy pewności, że tak będzie do końca sezonu. Wirusy cały czas mutują, a skutków nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Każdy sezon infekcyjny jest więc takim "spaniem na wulkanie" - przestrzega ekspertka.

Z jednej infekcji w drugą

Zwraca uwagę, że chorzy bagatelizuje infekcję, licząc, że uda się samodzielne wyleczyć.

- Tymczasem po pozornym wyzdrowieniu, momentalnie łapią następną chorobę. Mam wielu pacjentów, którzy przyznają, że chodzili chorzy do pracy, myśląc, że to nic groźnego, a ostatecznie niedoleczona infekcja skończyła się hospitalizacją. COVID-19, ale też inne infekcje wirusowe, przełamują barierę ochronną organizmu, osłabiają go i sprawiają, że inne patogeny zaczynamy chłonąć dosłownie jak gąbka - przestrzega lekarka.

- Ponadto u osób, które mają dodatkowe choroby przewlekłe, jak cukrzyca czy problemy kardiologiczne, może nasilić objawy do tego stopnia, że hospitalizacji staje się nieunikniona - wskazuje ekspertka.

Dodaje, że bardzo niebezpieczne są także nadkażenia bakteryjne, tak, jak pneumokokowe zapalenia płuc, które u jednego na czterech pacjentów kończy się hospitalizacją i może prowadzić do śmierci.

Zobacz także: "Choroba dziadków i wnuków" atakuje. "Śmiertelność sięga nawet 50 proc."

Dr Pyziak przypomina, że szczepienia są kluczowe, by zapobiec tak poważnym konsekwencjom pozornie niegroźnych infekcji.

- Szczepić powinny się szczególnie osoby w dwóch najbardziej narażonych grupach, czyli dzieci i dodatkowo obciążeni seniorzy. Ponadto kluczowe są szczepienia u kobiet w ciąży. Matka przekazuje wówczas przeciwciała dziecku, którego organizm jest po urodzeniu bezbronny. Tymczasem jeśli kobieta ma zaktualizowane szczepienia przeciwko krztuścowi, RSV, grypie i COVID-19 noworodek dostaje prawdziwy kokon ochronny, który działa nawet do 6. miesiąca życia - podsumowuje lekarka.

Tych objawów nie lekceważ

Typowe sezonowe infekcje mogą mieć bardzo podobny przebieg.

Objawy COVID-19 mogą obejmować:

  • wysoką gorączkę (dreszcze),
  • częsty kaszel (co najmniej kilka napadów w ciągu doby),
  • utratę lub zaburzenie węchu lub smaku,
  • duszność,
  • uczucie zmęczenia lub wyczerpania, złe samopoczucie,
  • ból głowy, gardła,
  • zatkany lub katar,
  • utratę apetytu,
  • biegunkę.

Podobne objawy, w tym bóle głowy, gardła, uczucie wyczerpania, utratę apetytu, biegunkę, czy suchy kaszel może dawać grypa. W jej przebiegu może też nagle wystąpić wysoka temperatura oraz trudności ze snem.

Z kolei w przebiegu RSV sygnałem może być zatkany lub cieknący nos, kichanie, kaszel, zmęczenie, wysoka gorączka (uczucie gorąca w klatce piersiowej), pocenie się, dreszcze.

Katarzyna Prus, dziennikarka Wirtualnej Polski

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródła

  1. UKHSA
  2. WP abcZdrowie

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
Jesz chleb codziennie? Naukowcy sprawdzili, co dzieje się z metabolizmem
Jesz chleb codziennie? Naukowcy sprawdzili, co dzieje się z metabolizmem
Tragiczna śmierć 47-latka. W dwóch szpitalach zbagatelizowano objawy
Tragiczna śmierć 47-latka. W dwóch szpitalach zbagatelizowano objawy
Nowa przewodnicząca zespołu ds. bezpieczeństwa kobiet. W tle spór o in vitro
Nowa przewodnicząca zespołu ds. bezpieczeństwa kobiet. W tle spór o in vitro
Pilne ostrzeżenie GIS. Kupiłeś takie mięso? Lepiej nie jedz
Pilne ostrzeżenie GIS. Kupiłeś takie mięso? Lepiej nie jedz
Przepisali mu lek na niestrawność. Guz w trzustce miał niemal 8 cm
Przepisali mu lek na niestrawność. Guz w trzustce miał niemal 8 cm
Masz cukrzycę? Możesz dostać zasiłek pielęgnacyjny
Masz cukrzycę? Możesz dostać zasiłek pielęgnacyjny
W Polsce uznawane za chwast. Sąsiedzi na zachodzie płacą za nie krocie
W Polsce uznawane za chwast. Sąsiedzi na zachodzie płacą za nie krocie
Kolejne zachorowania w Chinach. Badacze wskazują na wirusa odzwierzęcego
Kolejne zachorowania w Chinach. Badacze wskazują na wirusa odzwierzęcego
Już nie wirusy. Naukowcy: Oto nowy główny winowajca raka wątroby
Już nie wirusy. Naukowcy: Oto nowy główny winowajca raka wątroby
Cichy sprawca nadciśnienia. Ryzyko rośnie z każdą szklanką wody
Cichy sprawca nadciśnienia. Ryzyko rośnie z każdą szklanką wody
Nowy lek na raka trzustki. "Od lat nie mieliśmy takiego przełomu"
Nowy lek na raka trzustki. "Od lat nie mieliśmy takiego przełomu"
Sprzyja odkładaniu tłuszczu w mięśniach. Codzienny w diecie Polaków
Sprzyja odkładaniu tłuszczu w mięśniach. Codzienny w diecie Polaków