Chciał sprawdzić, ile zarabiają lekarze. Szpitale zażądały pieniędzy

W związku z głośnymi aferami dotyczącymi zarobków lekarzy, dziennikarz portalu TVN24.pl postanowił sprawdzić, jak wynagradzani są medycy. W tym celu skierował wnioski do niemal 600 szpitali. Jeden z nich zażądał za informacje ponad 8 tys. zł.

SzpitalSzpitale nie chcą udzielać informacji o zarobkach za darmo
Źródło zdjęć: © Getty Images
Mateusz Różański

Akcja była pokłosiem ujawnienia astronomicznych zarobków lekarzy pracujących w publicznej ochronie zdrowia oraz powiązanych z tym nadużyć. Opinią publiczną w ostatnich tygodniach wstrząsnęły doniesienia na temat Dawida Kacprzyka, który nie mając jeszcze pełnej specjalizacji, zarobił w tylko jednej placówce 1,6 mln złotych. Z kolei Wirtualna Polska naświetliła działalność spółki neurochirurgów obsługujących m.in. szpitale w Mogilnie i Miastku, gdzie stawka godzinowa sięgała aż 26 tys. zł.

Opłata za informację

Redakcja TVN24 skierowała do publicznych szpitali wnioski o udostępnienie informacji publicznej w zakresie zarobków personelu. W odpowiedzi od części z nich dziennikarz otrzymał… wysokie rachunki.

Lekarz zarobił 1,6 mln w rok. "Teraz wiemy czemu szpitale są zadłużone"

Jak się okazało, wiele placówek odmówiło bezpłatnego udostępnienia danych w ramach dostępu do informacji publicznej, uzależniając to od wniesienia opłat. Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 1 w Lublinie wycenił ujawnienie zarobków pracowników na 2400 zł, SP ZOZ w Myślenicach – na 1673 zł, Szpital Wojewódzki im. kard. S. Wyszyńskiego w Sieradzu – na 1131 zł, szpital w Słupsku – na 2200 zł, a szpital im. dr. K. Hołogi w Nowym Tomyślu zażyczył sobie 2217,72 zł.

Szpital grozi drogą sądową

Najwyższej kwoty za ujawnienie zarobków lekarzy zażądał Szpital Powiatowy w Chrzanowie. Jego wicedyrektor, Izabela Kiełbalska, wystawiła dziennikarzowi TVN24 "rachunek" na kwotę 8360 zł.

"Aby uzyskać te dane, nakład pracy szpital ocenia na ok. 20 godzin, co przy średniej stawce godzinowej pracy pracownika szpitala wynoszącej 100,00 zł/godzinę i zaangażowaniu do pracy 4 pracowników, daje sumę 8 000 zł. Ponadto szpital do wskazanej sumy dolicza koszty zarządu – czyli papier, toner, prąd i inne – 360 zł. Łączna kwota to: 8360 zł" – przeczytał dziennikarz w przesłanym mu oficjalnym piśmie.

Co więcej, reporter dowiedział się, że jeśli nie wycofa swojego wniosku, szpital wystąpi na drogę sądową, aby formalnie dochodzić od niego zapłaty wspomnianej kwoty 8360 zł.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie