Groźna pogoda w natarciu. "Przeciążenie pracy serca"
- Nie ma tkanki ani organu, na które smog nie miałby negatywnego działania. To dotyczy całego organizmu: od mózgu, przez płuca, serce, po wątrobę i nerki - mówi pulmonolog dr hab. n. med. Tadeusz Zielonka. Najgorsze są temperatury ekstremalne, czyli zbyt wysokie i zbyt niskie. Jest to groźne zwłaszcza w przypadku pacjentów, którzy mają problemy z sercem.
Na początku stycznia w Polsce rozgościła się typowo zimowa aura. W wielu miastach w Polsce termometry pokazują nawet 15 stopni poniżej zera. Z Rządowego Centrum Bezpieczeństwa oraz Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej płyną ostrzeżenia związane z zagrożeniami wynikającymi z niskiej temperatury, opadów śniegu oraz pogorszenia jakości powietrza.
Zagrożenie dla dróg oddechowych
Mroźne dni często idą w parze z gorszą jakością powietrza, zwłaszcza tam, gdzie emisje z ogrzewania kumulują się przy bezwietrznej pogodzie. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wydało we wtorek 6 stycznia alert w związku z prognozowaną złą jakością powietrza i podwyższonym stężeniem pyłu PM10 (smog) w wybranych miejscach czterech województw: dolnośląskiego, wielkopolskiego, śląskiego i łódzkiego. PM10 to drobny pył zawieszony, jeden ze składników smogu, który może przenosić substancje toksyczne. Powstaje m.in. podczas spalania w piecach i kotłach na paliwa stałe, a jego stężenie rośnie, gdy pogoda sprzyja zaleganiu zanieczyszczeń. Wysokie poziomy PM10 mogą podrażniać drogi oddechowe, nasilać kaszel i zaostrzać objawy astmy.
- Nie ma tkanki ani organu, na które smog nie miałby negatywnego działania. To dotyczy całego organizmu: od mózgu, przez płuca, serce, po wątrobę i nerki. Skutki mogą być też okulistyczne, laryngologiczne, dermatologiczne czy hormonalne. Nie ma też mniej lub bardziej bezpiecznych cząsteczek smogu. Kwestia jest tylko taka, czy konsekwencje odczujemy w krótszej, czy w dłuższej perspektywie - alarmował w rozmowie z WP abcZdrowie dr hab. n. med. Tadeusz Zielonka, pulmonolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, który od lat bada wpływ smogu na zdrowie.
W komunikacie podkreślono, że przy tak zanieczyszczonym powietrzu lepiej zrezygnować ze spacerów i sportu na dworze oraz ograniczyć wietrzenie pomieszczeń. To ważne zwłaszcza dla dzieci, seniorów oraz osób z astmą, POChP czy chorobami serca.
Zobacz także: Zimowa zmora. Zagęszcza krew i zwiększa ryzyko zakrzepów
Osłabienie serca
Gdy temperatura spada mocno poniżej zera, a organizm musi funkcjonować w warunkach zimowego stresu, rośnie obciążenie dla układu krążenia, szczególnie u osób, które już zmagają się z problemami kardiologicznymi.
- Najgorsze są temperatury ekstremalne, czyli zbyt wysokie i zbyt niskie. Jest to groźne zwłaszcza w przypadku pacjentów, którzy mają problemy z sercem. W związku z tym takie osoby powinny w miarę możliwości unikać ekspozycji na takie temperatury, a jeżeli już jest taka konieczność, to starać się, żeby ta ekspozycja była jak najkrótsza - tłumaczył na łamach WP abcZdrowie prof. Marcin Grabowski, kierownik I Katedry i Kliniki Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, rzecznik prasowy Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.
- Przy niskiej temperaturze dochodzi do obkurczenia naczyń obwodowych, zmiany ciśnienia tętniczego, do przeciążenia pracy serca, a to może być szkodliwe. Z drugiej strony takie krytyczne wyziębienie może doprowadzić do zwolnienia akcji serca i spadku przepływu krwi. W normalnych okolicznościach organizm nie powinien ulec wyziębieniu, bo jesteśmy stałocieplnymi organizmami, ale jeżeli ta ekspozycja jest długotrwała, może sobie z tym nie poradzić. W takiej sytuacji dochodzi do spowolnienia naszej fizjologii, do zwolnienia akcji serca, może dochodzić do zaburzeń rytmu serca i do "uśpienia" funkcjonowania układu krążenia - dodał kardiolog.
Większe ryzyko wychłodzenia
Pogorszenie pogody wiąże się również z większym ryzykiem wychłodzenia organizmu. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa przekazało w poniedziałek 5 stycznia informację, że w miniony weekend dwie osoby zmarły na skutek wychłodzenia. Obie ofiary to mężczyźni: w sobotę w Malborku zmarł 57-latek, a w niedzielę w Gronowie – 53-latek. Od 1 listopada 2025 r. liczba takich zgonów wzrosła do 11.
W komunikacie zaznaczono, że groźne bywa nie tylko samo wskazanie termometru, ale też warunki, które przyspieszają utratę ciepła, a szczególnie powiewy wiatru. Stąd tak istotne jest przygotowanie się do takich warunków.
"Ubierajmy się odpowiednio do pogody, chrońmy odsłoniętą skórę, unikajmy kontaktu z wilgocią i regularnie się ruszajmy. Zwracajmy uwagę na osoby potrzebujące pomocy i reagujmy, a w sytuacjach zagrożenia nie wahajmy się wezwać pomocy" - zaapelowali autorzy komunikatu.
Magdalena Pietras, dziennikarka Wirtualnej Polski
Źródła
- Polska Agencja Prasowa
- WP abcZdrowie
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.