Trwa ładowanie...

"Ja nie jestem statystą, powiem rzecz oczywistą". Marek Posobkiewicz, były szef sanepidu nagrał ze szpitala piosenkę dla Edyty Górniak

Marek Posobkiewicz, który od kilku miesięcy walczył na pierwszej linii frontu, lecząc pacjentów z COVID-19, teraz sam jest zakażony. Nawet będąc w szpitalu, walczy z koronasceptykami. Nagrał dla Edyty Górniak, której zdaniem w szpitalach nie leżą chorzy na COVID-19, a statyści, piosenkę. Jest hitem na YouTubie.

Zobacz film: "Marcin Szreder o walce z koronawirusem. "Nigdy w życiu tak ciężko nie chorowałem""

1. Posobkiewicz odpowiada Górniak

O co tyle zamieszania? Edyta Górniak umieściła na swoim Instagramie relację wideo, w której podzieliła się "przemyśleniami" dotyczącymi pandemii. Piosenkarka już wcześniej zasłynęła jako koronasceptyczka, ale tym razem jednak posunęła się jeszcze dalej.

Stwierdziła bowiem, że najlepszymi środkami na walkę z koronawirusem jest witamina D oraz oregano. Ale prawdziwym hitem stała się wypowiedź o "statystach w szpitalach". Na koniec dodała, że ma nadzieję, że ludzkości pomoże "niebiańska energia".

Posobkiewicz odpowiada Górniak
Posobkiewicz odpowiada Górniak (Youtube)

Odpowiedź nadeszła natychmiast. "Nie życzę Pani, żeby musiała Pani zweryfikować swoje zdanie jako statystka - napisał w swoich mediach Marek Posobkiewicz, lekarz i były szef sanepidu. - Nie jest to przyjemne i niestety nie wszyscy 'statyści' wychodzą na własnych nogach ze szpitala" – dodał.

Później na youtube został udostępniony klip z piosenką, którą Posobkiewicz postanowił dedykować dla Edyty Górniak. Don Gisu (pseudonim artystyczny Posobkiewicza) do melodii hitu "To nie ja byłam Ewą" wyśpiewał:

"Szpital tak zwyczajny, tlen płynie życiodajny. (..) Jest pandemii era, COVID żniwo zbiera. (...) Ja nie jestem statystą, powiem rzecz oczywistą" - śpiewa Posobkiewicz.

Całość została zatytułowana jako "Dla Edyty" - od Statysty Don Gisu. Tego trzeba posłuchać!

2. Marek Posobkiewicz o walce z COVID-19

Około dwóch tygodni temu 49-letni Marek Posobkiewicz trafił do szpitala MSWiA z COVID-19.

- Od początku pandemii w Polsce podjąłem wyzwanie pracy przy pacjentach. Oprócz oddziału covidowego pracowałem w DPS-ie i izolatorium, czyli tam, gdzie zakażeń było najwięcej. Taka moim zdaniem jest rola medyka w tej sytuacji - opowiada w rozmowie z WP abcZdrowie. - Czasowo zmieniłem status z lekarza na pacjenta, ale chciałbym, żeby to jak najszybciej powróciło na właściwe tory - przyznał z nadzieją w głosie.

(arch. prywatne)

Jak podkreśla lekarz, szpitale w całym kraju pękają w szwach.

- Wszystkie szpitale stacjonarne od dłuższego czasu przeżywają oblężenie, jeśli chodzi o napór chorych. Mam wrażenie, że w Polsce ciężko jest mówić o jakiejś pierwszej fali, tak naprawdę od wiosny, przez lato, aż do jesieni mieliśmy do czynienia z epidemią pełzającą, czyli cały czas utrzymywała niewysoka liczba zakażeń. Spodziewałem się, że jesienią będzie znaczny wzrost zakażeń, bo to jest całkowicie normalne, jeśli chodzi o rozwój infekcji wirusowych w tym sezonie.

- Niestety ta liczba zakażeń, którą teraz mamy, to już nie jest ogromna fala, ale można to nazwać tsunami przelewającym się przez Polskę. Pamiętajmy, że ta liczba oficjalnych, potwierdzonych przypadków to tylko szczyt góry lodowej tej rzeczywistej liczby zakażeń. Miejmy nadzieję, że starczy miejsc w szpitalach, a szczególnie miejsc na intensywnej terapii, dla tych pacjentów najbardziej potrzebujących, żebyśmy mogli jak najwięcej z nich uratować - mówi Posobkiewicz.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.