Jak działa detoks na wątrobę? Ekspertki studzą zapał
Po świątecznym przejedzeniu i kilku wieczorach z alkoholem wielu z nas szuka szybkiego planu naprawczego, który ma "odtruć" organizm. Internet podsuwa zielone soki, węgiel aktywny i "oczyszczanie wątroby". Sprawdzamy, dlaczego to nie działa.
Organizm nie potrzebuje cudownych detoksów
W styczniu internet oferuje nam prawdziwy festiwal detoksu: kuracje sokowe, herbatki "detox", plastry na stopy, kapsułki z węglem aktywnym, a w skrajnych wersjach nawet… lewatywy z kawy. Wszystko pod wspólnym hasłem pozbycia się "toksyn", które rzekomo zalegają w organizmie po tygodniach gorszej diety i mniejszego ruchu.
Problem w tym, że owe "toksyny" są pojęciem nieostrym. Rzadko pada nazwa konkretnej substancji, źródło jej pochodzenia albo dawka, która miałaby stanowić realne zagrożenie. Bez takich danych nie da się sprawdzić, czy dany produkt ma co "usuwać" i czy jego efekt nie wynika po prostu z mniejszej ilości jedzenia, utraty wody albo placebo.
- Twój organizm jest naprawdę zbudowany tak, żeby radzić sobie z tym samodzielnie – przekonuje ekspertka od wątroby Trish Lalor z Uniwersytetu w Birmingham w rozmowie z twórcami podcastu Strange Health.
Podobną wiedzę przekazywała w rozmowie z WP abcZdrowie dietetyczka kliniczna Beata Ossowska-Dorosz.
– Detoks to tak naprawdę interwencja medyczna stosowana w przypadku ciężkich zatruć, np. alkoholem, narkotykami czy metalami ciężkimi. Zdrowe osoby nie potrzebują detoksu. Każdy z nas posiada narządy wyspecjalizowane w przeprowadzaniu procesu oczyszczania, wśród których najważniejsze to wątroba i nerki, ale również płuca, skóra i cały układ krwionośny. Dodatkowo, za proces detoksykacji odpowiada szereg licznych reakcji biochemicznych. Nie potrzebujemy do tego żadnych wspomagaczy – podkreślała.
Triki, które nie działają
Wątroba, wspierana przez nerki i jelita, działa nieprzerwanie, przetwarzając i usuwając zbędne produkty przemiany materii. To proces ciągły, a nie funkcja, którą trzeba uruchamiać pakietem suplementów.
Skąd więc popularność detoksu? Bo oferuje łatwą narrację: czujesz się źle, bo jesteś "zanieczyszczony", a rozwiązaniem jest krótka, zdecydowana akcja. W praktyce wiele kuracji oznacza restrykcję kalorii, soli i alkoholu, więc samopoczucie może się poprawić, ale nie dlatego, że "wypłukałeś toksyny".
Dochodzi też trik interpretacyjny: pogorszenie samopoczucia bywa przedstawiane jako dowód skuteczności. Ból głowy, osłabienie czy biegunka? W sieci łatwo usłyszeć, że detoks "działa". Tymczasem takie objawy częściej wynikają z niedojadania, odwodnienia, nadmiaru kofeiny albo nagłej zmiany nawyków.
Warto też uważać na "naukowo" brzmiące wyjaśnienia. Węgiel aktywny wiąże niektóre substancje w jelitach, dlatego bywa używany w konkretnych zatruciach – pod kontrolą i w odpowiednim czasie. Przyjmowany na własną rękę może jednak osłabiać wchłanianie leków. Plastry na stopy, które po nocy ciemnieją, zwykle zmieniają kolor przez wilgoć i składniki samego produktu, a nie przez "wyciąganie" czegokolwiek z organizmu.
To nie znaczy, że wszystko z etykietą "detox" jest obojętne. Lalor zwraca uwagę, że niektóre składniki w określonych sytuacjach mogą pomagać, ale inne – stosowane bez umiaru – potrafią zaszkodzić. "Naturalne" nie znaczy bezpieczne: część ziół i suplementów może obciążać wątrobę, wchodzić w interakcje z lekami albo nasilać działania niepożądane, gdy łączy się kilka preparatów naraz.
Detoks wątroby w prosty sposób. Oto 6 sprawdzonych metod
Jak wspomóc wątrobę?
Jeśli naprawdę chcesz zrobić przysługę wątrobie, postaw na nawodnienie, błonnik z warzyw, owoców i strączków, regularny sen oraz umiarkowanie z alkoholem i ultraprzetworzoną żywnością. Dorzuć codzienny ruch, choćby spacer, i daj organizmowi czas na powrót do równowagi.
Są jednak sytuacje, w których nie warto testować internetowych kuracji. Zażółcenie skóry, ciemny mocz, silny ból brzucha, narastające obrzęki czy uporczywe wymioty to sygnały, że potrzebna jest konsultacja medyczna. Podobnie, gdy ktoś chce "odtruć się" po lekach albo regularnym piciu – tu kluczowa jest diagnoza, nie modny rytuał.
Jeśli masz wątpliwości, lepiej porozmawiać z lekarzem lub farmaceutą, zamiast testować kolejne mieszanki z internetu.
Źródło: WP abcZdrowie, sciencealert.com
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.