Trwa ładowanie...

Komórki macierzyste z krwi pępowinowej zwiększają szanse na przeżycie pacjentów ciężko chorych na COVID-19

Leczenie komórkami macierzystymi uzyskiwanymi z ludzkiej krwi pępowinowej, tzw. komórkami mezenchymalnymi ponad dwukrotnie zwiększają szanse na przeżycie pacjentów ciężko przechodzących COVID-19 – wynika z publikacji w piśmie "STEM CELLS Translational Medicine”.

Zobacz film: "Dr Grzesiowski wymienia leki, które można przyjąć na wypadek reakacji poszczepiennych"

spis treści

1. Komórki o właściwościach multipotencjalnych

U pacjentów chorych z COVID-19 w stanie krytycznym i mających przewlekłe choroby, takie jak cukrzyca, nadciśnienie tętnicze czy przewlekła choroba nerek, szanse na przeżycie rosną ponad czterokrotnie, w porównaniu z pacjentami nieleczonymi komórkami mezenchymalnymi.

Komórki mezenchymalne są populacją komórek macierzystych o właściwościach multipotencjalnych. Mają możliwość przekształcenia się w różne typy dojrzałych komórek, m.in.: komórki tkanki tłuszczowej, kostnej, chrząstki, mięśni i w komórki nerwowe. Posiadają też zdolności modulowania reakcji układu immunologicznego.

2. Szybszy powrót do zdrowia

Wcześniejsze badania kliniczne wykazały, że chorzy na COVID-19 z zapaleniem płuc, którym podano komórki mezenchymalne z krwi pępowinowej, mieli większe szanse przeżycia i szybciej wracali do zdrowia. Jednak badanie przeprowadzone w Indonezji jako pierwsze objęło pacjentów z COVID-19 i zapaleniem płuc, intubowanych, w bardzo ciężkim stanie. Połowie z 40 pacjentów wstrzyknięto dożylnie komórki mezenchymalne z ludzkiej krwi pępowinowej, a połowie wykonano dożylne infuzje, w których nie było komórek macierzystych.

Okazało się, że odsetek osób, które przeżyły, był 2,5 razy wyższy w grupie leczonej komórkami mezenchymalnymi, niż w grupie, która ich nie otrzymała. W przypadku pacjentów z COVID-19, którzy mieli przewlekłe choroby współistniejące, odsetek ten był wyższy o 4,5 razy.

Iniekcje komórek macierzystych były bezpieczne i dobrze tolerowane przez chorych. Nie odnotowano powikłań zagrażających życiu czy ostrych reakcji alergicznych w ciągu siedmiu dni po infuzji.

3. Burza cytokinowa

"W przeciwieństwie do innych zespołów, w naszym badaniu zastosowaliśmy komórki macierzyste wyodrębnione z krwi pępowinowej i nie poddaliśmy ich żadnym manipulacjom, by wyeliminować białko ACE2, uważane za białko umożliwiające wnikanie koronawirusa do komórek" – skomentował współautor pracy prof. Ismail Hadisoebroto Dilogo z Cipto Mangunkusumo Central Hospital-Universitas w Indonezji.

Jak tłumaczą autorzy badania, z niektórych prac wynika, że jedną z głównych przyczyn ostrej niewydolności oddechowej u pacjentów z COVID-19 jest tzw. burza cytokinowa, czyli nadmierna reakcja komórek układu odporności na infekcję. Zaczynają one wydzielać bardzo duże ilości cytokin prozapalnych, tj. związków nasilających stan zapalny w organizmie.

"Dokładna przyczyna burzy cytokinowej wciąż nie jest znana, ale nasze badanie wskazuje, że obecność niezmodyfikowanych komórek mezenchymalnych z krwi pępowinowej poprawia przeżycie pacjentów poprzez modulowanie reakcji układu odporności w kierunku działania przeciwzapalnego" – tłumaczy prof. Dilogo.

4. Alternatywa dla konwencjonalnego leczenia pomocniczego

U pacjentów, którzy wyzdrowieli, stwierdzono na przykład, że infuzja komórek mezenchymalnych znacznie obniżyła poziom prozapalnej interleukiny-6 (IL-6).

"Chociaż nasze badanie skupiło się na małej grupie pacjentów, uważamy, że ta eksperymentalna terapia może potencjalnie doprowadzić do skutecznego leczenia wspomagającego dla chorych na COVID-19 na oddziałach intensywnej terapii, którzy nie odpowiadają na konwencjonalne leczenie pomocnicze" – ocenił Dilogo.

Zgadza się z nim w komentarzu odredakcyjnym do artykułu niebiorący udziału w badaniu redaktor naczelny "STEM CELLS Translational Medicine" Anthony Atala, dyrektor Wake Forest Institute for Regenerative Medicine w Winston-Salem (USA). Jego zdaniem indonezyjskie badanie dostarcza obiecujących wyników, które wskazują, że komórki mezenchymalne mogą stanowić potencjalną metodę terapii zwiększającą odsetek przeżyć pacjentów z COVID-19.

Zespół prof. Dilogo rozpoczął badanie z komórkami mezenchymalnymi w 2020 r., gdy oddziały intensywnej terapii w Dżakarcie były zajęte w ponad 80 proc. a śmiertelność chorych na COVID-19 w stanie krytycznym na tych oddziałach osiągnęła 87 proc. (PAP)

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polecane dla Ciebie

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

    Pomocni lekarze

    Szukaj innego lekarza