Lekarze lekceważyli ból pleców. Okazało się, że ma zaawansowanego raka piersi

Tori Geib przez rok zmagała się z okropnym bólem pleców. Odwiedzała kolejnych lekarzy, ale żaden z nich nie potrafił postawić prawidłowej diagnozy. Niektórzy mówili nawet, że Tori wymyśla ból. W końcu trafiła do onkologa.

Lekarze lekceważyli ból pleców. Okazało się, że ma zaawansowanego raka piersiLekarze lekceważyli ból pleców. Okazało się, że ma zaawansowanego raka piersi
Źródło zdjęć: © Facebook

Ból pleców zmusił ją do wizyt u lekarzy

Tori Gelb w ciągu roku odwiedziła trzech reumatologów, była też w stałym kontakcie ze swoim lekarzem w przychodni. Wszystko przez chroniczny ból pleców. Tori nie lekceważyła tego objawu, dlatego odwiedziła kolejnych specjalistów, żeby dowiedzieć się co jej dolega.

Jak sama przyznaje, miała wrażenie, że nikt nie traktuje jej poważnie. Jeden z reumatologów zasugerował, że Tori może cierpieć na fibromialgię, czyli przewlekła niezapalną chorobę reumatyczną tkanek miękkich. To trudna do zdiagnozowania choroba, ale pasowała do większości objawów Tori.

Inny lekarz zasugerował, że winna jest depresja, której objawem u Tori jest właśnie ból pleców. Przepisał kobiecie leki antydepresyjne. To nie pomogło. Ból trwał nadal. Dwa razy w ciągu miesiąca Tori trafiła do szpitala, bo był tak silny. Dostawała sterydy, leki przeciwzapalne i środki rozluźniające.

Matka poddała się podwójnej mastektomii

Tori starała się ufać lekarzom, ale była wykończona bólem. Bała się, że ''wszystko dzieje się w jej głowie'' i to jej wina, że ból nie chce odejść. Wszystko zmieniło się, gdy pewnego wieczoru wyczuła guzek w piersi.

Guzek w piersi i kolejne diagnozy

Tori wciąż zmagała się z bólem. Gdy chciała się przewrócić na drugi bok, pod palcami poczuła dziwną twardą masę. Od razu powiedziała o tym swojej mamie, która była pielęgniarką. Kilka lat wcześniej Tori przeszła redukcję piersi, więc początkowo myślała, że stwardnienie to blizna po operacji.

Mama Tori zaniepokoiła się guzkiem. Mimo że uważała, że jej córka jest za młoda na raka piersi powiedziała jej, żeby zgłosiła się na badania. Tori odwołała więc swoje trzydzieste urodziny i znów udała się do lekarzy. Dwa razy wykonywano jej mammografię, potem dostała skierowanie na biopsję.

Po tygodniu przyszły wyniki. Tori miała raka piersi w czwartym stadium. Chciała zachować diagnozę w tajemnicy przed rodziną. Pojechała też na konsultację do innego miasta. Tam powiedziała o bólu pleców. Po badaniu tomografem komputerowym przyszedł kolejny cios. Nowotwór dał przerzuty do kręgosłupa. W jednej chwili status Tori zmienił się z ''jesteś za młoda na raka'' na ''umierasz na raka''.

Leczenie raka piersi u Tori

Kiedy Tori w końcu poznała diagnozę miała ochotę wyściskać lekarza. Nie dlatego, że przekazał jej złe wieści, ale dlatego, że w końcu dowiedziała się jaka jest przyczyna bólu pleców. Gdy nowotwór rozprzestrzenił się na kręgosłup, doszło do uszkodzenia jednego z kręgów. Jego rozmiar zmniejszył się o 70 proc., co spowodowało, że Tori cierpiała.

Ze względu na zaawansowane stadium raka Tori jest leczona paliatywnie. Przyjmowała terapię hormonalną, która miała spowolnić wzrost guza. Potem za pomocą leków Tori miała wywołaną menopauzę. Przez dwa lata lekarze próbowali zatrzymać rozwój choroby i nawet im się to udało. Potem rak o sobie przypomniał. Tori została poddana radioterapii. Ze względu na zaawansowanie choroby, Tori nie może poddać się operacji usunięcia guza.

Cierpi też z powodu bólu kręgosłupa. Przez pewien czas jeździła na wózku, czasem wspomaga się laską. Co trzy miesiące lekarze sprawdzają, w którym kierunku rozwija się nowotwór. Tori nie ma szans na wyleczenie. Będzie pod opieką lekarzy do końca życia.

Dużo wsparcia daje jej rodzina i grupy, które zrzeszają pacjentów z chorobami nowotworowymi. Współpracuje też z organizacjami charytatywnymi i wspiera inne chore osoby. Głośno mówi o tym, żeby walczyć o diagnozę. Jeśli dzieje się coś niepokojącego, nie wolno odpuszczać. Warto sięgać po opinię kolejnych lekarzy i ufać swojemu organizmowi. Dla Tori jest już za późno, ale jej rady mogą uratować życie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
Uruchamia "tryb alarmowy". Stąd prosta droga do cukrzycy
Uruchamia "tryb alarmowy". Stąd prosta droga do cukrzycy
Zmarła influencerka Bianca Dias. Dostała zatoru po zabiegu
Zmarła influencerka Bianca Dias. Dostała zatoru po zabiegu
Helena Norowicz imponuje sprawnością. Zdradza, czego w ogóle nie je
Helena Norowicz imponuje sprawnością. Zdradza, czego w ogóle nie je
Lubisz jeść cebulę? Gastroenterolog mówi, jakie są skutki
Lubisz jeść cebulę? Gastroenterolog mówi, jakie są skutki
Popularny środek do odkażania ran wycofany. GIS: Nietypowy powód
Popularny środek do odkażania ran wycofany. GIS: Nietypowy powód
GIS wycofuje jajka. Wykryto bakterie Salmonelli
GIS wycofuje jajka. Wykryto bakterie Salmonelli
Powstanie pełnomocnik ds. seniorów. To odpowiedź na starzejące się społeczeństwo
Powstanie pełnomocnik ds. seniorów. To odpowiedź na starzejące się społeczeństwo
Ryż, makaron, kasza? Dietetyk radzi, co wybrać
Ryż, makaron, kasza? Dietetyk radzi, co wybrać
NIL podpisuje porozumienie. Lekarze mają mieć większe kompetencje
NIL podpisuje porozumienie. Lekarze mają mieć większe kompetencje
Nos robi się lodowaty. Naukowcy wyjaśniają, co to oznacza
Nos robi się lodowaty. Naukowcy wyjaśniają, co to oznacza
Przywrócili akcję serca po 11 godz. Lekarze z Łodzi wygrali z głęboką hipotermią
Przywrócili akcję serca po 11 godz. Lekarze z Łodzi wygrali z głęboką hipotermią
Kardiochirurg ostrzega. Znak, że serce potrzebuje pomocy
Kardiochirurg ostrzega. Znak, że serce potrzebuje pomocy