"Lex szarlatan" pod lupą posłów. Kontrowersyjny projekt trafi do specjalnej podkomisji

Rząd chce skuteczniej walczyć z pseudomedycznymi praktykami, które mogą zagrażać zdrowiu i życiu pacjentów. Projekt tzw. lex szarlatan wzbudza jednak liczne wątpliwości dotyczące m.in. zakresu nowych uprawnień Rzecznika Praw Pacjenta oraz wpływu przepisów na działalność różnych podmiotów. Sejmowa Komisja Zdrowia zdecydowała o skierowaniu projektu do podkomisji nadzwyczajnej.

Pseudopraktyki Pseudopraktyki
Źródło zdjęć: © Getty Images | francescoridolfi.com
Marta Słupska

Obawy o zakres nowych przepisów

We wtorek sejmowa Komisja Zdrowia zajmowała się projektem nowelizacji ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, określanym jako tzw. lex szarlatan. Po burzliwej dyskusji posłowie zdecydowali o powołaniu podkomisji nadzwyczajnej, która będzie dalej analizować proponowane przepisy.

Projekt przygotowany przez Ministerstwo Zdrowia ma wyposażyć Rzecznika Praw Pacjenta w nowe narzędzia do walki z praktykami uznawanymi za niebezpieczne dla chorych. Wśród nich znalazła się możliwość wydawania publicznych ostrzeżeń oraz decyzji nakazujących natychmiastowe zaprzestanie określonych działań jeszcze przed zakończeniem postępowania.

Podczas posiedzenia komisji nie zabrakło pytań dotyczących potencjalnego wpływu nowych regulacji na prawa obywatelskie i swobodę prowadzenia działalności gospodarczej.

Posłanka Katarzyna Sójka (PiS) zwracała uwagę na konieczność precyzyjnego określenia, jakie działania będą uznawane za pseudomedyczne. Pytała również, kto będzie decydował o zgodności danej metody z aktualną wiedzą medyczną.

Wątpliwości zgłaszał także poseł Bolesław Piecha (PiS), wskazując, że część terapii finansowanych przez pacjentów za pośrednictwem publicznych zbiórek ma charakter eksperymentalny, co dodatkowo komplikuje ocenę takich działań.

Lekarze: bezpieczeństwo pacjentów musi być priorytetem

Przedstawiciele środowiska medycznego przekonywali, że nowe przepisy są potrzebne, ponieważ działalność osób podających się za specjalistów bez odpowiednich kwalifikacji stanowi realne zagrożenie dla pacjentów.

Jednocześnie lekarze podkreślali, że ocena metod leczenia powinna należeć przede wszystkim do ekspertów medycznych.

– Nie jesteśmy przeciwko regulacji działalności szarlatanów, ale bezwzględnie oczekujemy rozdzielenia "lex szarlatan" od działających podmiotów leczniczych – powiedziała podczas posiedzenia pediatra Bożena Janicka.

Walka z pseudoterapiami i fałszywymi obietnicami

Autorzy projektu wskazują, że celem zmian jest usunięcie z rynku oraz internetu usług, które mogą narażać pacjentów na utratę zdrowia, a nawet życia. W uzasadnieniu wymieniono m.in. promowanie terapii opartych na jodzie czy płynie Lugola, tzw. plazmoterapię mającą rzekomo niszczyć komórki nowotworowe, odczulanie biorezonansem czy leczenie ciężkich chorób niesprawdzonymi suplementami oraz "programami holistycznymi".

Zdaniem resortu zdrowia takie praktyki nie tylko nie dają gwarancji skuteczności, ale również mogą opóźniać rozpoczęcie leczenia opartego na aktualnej wiedzy medycznej. Dodatkowo często wiążą się z wysokimi kosztami ponoszonymi przez pacjentów.

Milionowe kary dla nieuczciwych podmiotów

Projekt zakłada również zaostrzenie sankcji. Po wejściu nowych przepisów w życie świadczenia zdrowotne będą mogły być udzielane wyłącznie przez podmioty wpisane do Rejestru Podmiotów Wykonujących Działalność Leczniczą.

Przewidziano także wysokie kary finansowe. Za naruszanie zbiorowych praw pacjentów grozić będzie nawet do 1 mln zł kary. Z kolei za utrudnianie działań Rzecznika Praw Pacjenta lub brak współpracy z jego urzędem przewidziano sankcję do 100 tys. zł. Co istotne, odpowiedzialności nie będzie można uniknąć poprzez zakończenie działalności tuż przed wydaniem decyzji.

Prawie 5 tys. uwag do projektu

"Lex szarlatan" od początku wzbudza duże emocje. Najwięcej zastrzeżeń zgłaszały środowiska związane z medycyną alternatywną, w tym organizacje zrzeszające zielarzy, homeopatów czy akupunkturzystów. Swoje uwagi przedstawiły również liczne instytucje publiczne, samorządy zawodowe, organizacje pacjenckie, przedstawiciele branży suplementów diety oraz izby gospodarcze.

Łącznie podczas konsultacji społecznych zgłoszono blisko 5 tys. uwag, co pokazuje skalę zainteresowania i kontrowersji wokół planowanych zmian. Teraz projektem szczegółowo zajmie się podkomisja nadzwyczajna, która ma wypracować jego ostateczny kształt.

Źródło: PAP

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie