Nie czekaj na ból w klatce. Tak realnie obniżysz ryzyko zawału

Zawał serca bywa pierwszym objawem miażdżycy, która latami rozwija się bezobjawowo. Tętnice potrafią być groźnie zwężone nawet w 60 procentach bez wywoływania bólu. Kluczem do ochrony życia jest regularna kontrola ciśnienia, cholesterolu oraz cukru, co pozwala wykryć zagrożenie na wczesnym etapie.

Odpowiednia profilaktyka może zmniejszyć ryzyko zawału.Odpowiednia profilaktyka może zmniejszyć ryzyko zawału.
Źródło zdjęć: © Getty Images

Blaszka miażdżycowa rośnie latami

Miażdżyca zaczyna się od uszkodzenia śródbłonka - cienkiej warstwy komórek wyściełającej wnętrze tętnic. Przez te mikrouszkodzenia cholesterol frakcji LDL wnika do ściany naczynia, gdzie ulega utlenieniu. Wywołuje to reakcję układu odpornościowego: makrofagi pochłaniają lipidy, przekształcając się w komórki piankowate, które tworzą zrąb blaszki miażdżycowej.

Proces ten startuje już w drugiej i trzeciej dekadzie życia, rozwijając się bezobjawowo. Blaszka stopniowo zwęża światło naczynia, a dolegliwości niedokrwienne pojawiają się najczęściej dopiero przy zwężeniu sięgającym 70 procent średnicy tętnicy. Najgroźniejsze okazują się blaszki niestabilne z cienką pokrywą. Ich pęknięcie uruchamia powstanie zakrzepu, który bezpośrednio zamyka tętnicę wieńcową, wywołując zawał serca.


WIDEO
Wysoki cholesterol Polaków. Niepokojące dane naukowców


Ciśnienie pod kontrolą

Prawidłowe ciśnienie tętnicze wynosi poniżej 120/80 mmHg, natomiast nadciśnienie rozpoznaje się od wartości 140/90 mmHg w pomiarach gabinetowych. Podwyższone ciśnienie działa na tętnice mechanicznie - wysoki napór krwi uszkadza śródbłonek, pogrubia ścianę naczynia i przyspiesza rozwój blaszki. Uszkodzone tętnice tracą elastyczność i sztywnieją.

Obniżenie ciśnienia skurczowego o 10 mmHg redukuje ryzyko zawału o około 17 procent oraz udaru mózgu o około 27 procent. Ciśnienie należy mierzyć regularnie w warunkach domowych - rano i wieczorem, po kilku minutach odpoczynku w pozycji siedzącej. Pojedynczy wysoki pomiar nie przesądza rozpoznania, kluczowa jest średnia z wielu odczytów w różnych dniach.

Cholesterol LDL i triglicerydy

Lipoproteiny o małej gęstości (LDL) transportują cholesterol z wątroby do tkanek, natomiast frakcja HDL odpowiada za transport zwrotny. Za potencjał aterogenny (miażdżycorodny) odpowiada całkowita liczba cząstek zdolnych do wnikania w ścianę tętnicy, której precyzyjnym markerem jest apolipoproteina B (apoB). Każda cząstka aterogenna zawiera dokładnie jedną cząsteczkę tego białka.

U osób zdrowych docelowe stężenie LDL wynosi poniżej 115 mg/dl. Przy wysokim ryzyku sercowo-naczyniowym cel ten obniża się poniżej 70 mg/dl, a przy bardzo wysokim - poniżej 55 mg/dl. Norma dla triglicerydów wynosi poniżej 150 mg/dl. Ich poziom podnosi nadmierne spożycie cukrów prostych oraz alkoholu. Na poziom LDL wpływa również genetyka, a hipercholesterolemia rodzinna podnosi go od urodzenia.

Cukier we krwi i insulinooporność

Prawidłowe stężenie glukozy na czczo wynosi poniżej 100 mg/dl. Wartości 100-125 mg/dl wskazują na stan przedcukrzycowy, a od 126 mg/dl pozwalają rozpoznać cukrzycę. Hemoglobina glikowana (HbA1c) odzwierciedla średni poziom cukru z ostatnich trzech miesięcy. Wynik w przedziale 5,7-6,4 procent oznacza stan przedcukrzycowy.

Nadmiar glukozy w procesie glikacji wiąże się z białkami strukturalnymi naczyń, niszcząc śródbłonek. Insulinooporność (słaba wrażliwość komórek na insulinę) zmusza trzustkę do hiperinsulinizmu. Wysokie stężenie insuliny podnosi ciśnienie i pogarsza profil lipidowy, co przyspiesza rozwój miażdżycy. Wrażliwość insulinową poprawiają regularny ruch, redukcja masy ciała oraz większa masa mięśniowa, która wychwytuje glukozę niezależnie od insuliny.

Ruch, który wzmacnia serce

Najnowsze zalecenia mówią o co najmniej 150 minutach umiarkowanego wysiłku (marsz, jazda na rowerze) lub 75 minutach intensywnej aktywności tygodniowo. Regularny ruch obniża ciśnienie spoczynkowe o około 5-8 mmHg, zwiększa stężenie cholesterolu HDL oraz redukuje poziom triglicerydów. Wytrenowane serce pompuje więcej krwi na jeden skurcz, co skutkuje obniżeniem spoczynkowej akcji serca (tętna).

Istotne jest także unikanie długotrwałego siedzenia - krótkie aktywności fizyczne powtarzane co godzinę poprawiają gospodarkę węglowodanową efektywniej niż jeden skumulowany trening po całym dniu bezruchu. Warto dodać dwa treningi oporowe w tygodniu ze względu na rozwój masy mięśniowej (z użyciem obciążenia własnego ciała lub wolnych ciężarów).

Dieta przyjazna tętnicom

  • Kwasy tłuszczowe nasycone powinny stanowić mniej niż 10 procent dobowej energii, ponieważ ich nadmiar podnosi poziom cholesterolu LDL.
  • Tłuszcze zwierzęce warto zastępować tłuszczami roślinnymi (oliwa z oliwek) oraz orzechami.
  • Sól należy ograniczyć do 5 g dziennie (jedna płaska łyżeczka), gdyż sód zatrzymuje wodę w organizmie i indukuje nadciśnienie.
  • Błonnik rozpuszczalny (obecny w owsie, strączkach i owocach) wiąże kwasy żółciowe w jelicie i obniża cholesterol we krwi - zalecana podaż to 25-30 g dziennie.
  • Oleje roślinne, orzechy i nasiona dostarczają wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, a warzywa są źródłem witamin, składników mineralnych oraz antyoksydantów.

Najwyższą skuteczność w redukcji ryzyka sercowo-naczyniowego wykazują diety śródziemnomorska oraz DASH.

Papierosy, alkohol i sen

Dym tytoniowy uszkadza śródbłonek i przyczynia się do tworzenia skrzepów. Tlenek węgla oraz wolne rodniki powodują przewlekłe niedotlenienie i stres oksydacyjny ścian naczyń. Nikotyna podnosi także tętno i obkurcza naczynia krwionośne, obciążając serce. Ryzyko sercowo-naczyniowe spada o połowę już po roku od zaprzestania palenia, a po kilkunastu latach zrównuje się z ryzykiem u osób nigdy niepalących.

Alkohol podnosi ciśnienie tętnicze i stężenie trójglicerydów, a najnowsze dane nie potwierdzają ochronnego działania nawet małych dawek. Krótki oraz przerywany sen podnosi ciśnienie nocne i nasila stan zapalny. Dorosła osoba potrzebuje 7-9 godzin snu. Dodatkowym obciążeniem dla mięśnia sercowego jest obturacyjny bezdech senny, generujący powtarzające się epizody niedotlenienia.

Zawał nie bierze się znikąd. Buduje się latami z czynników, które da się zmierzyć i zmienić. Podwyższone ciśnienie, wysoki cholesterol LDL i glukoza na czczo oraz nadmierna masa ciała to czynniki, które przyczyniają się do zawału najbardziej. Regularne badania profilaktyczne pozwalają na wczesną ocenę stanu naczyń. Ruch, dieta z ograniczoną ilością soli i tłuszczów nasyconych, dobry sen oraz rezygnacja z papierosów i alkoholu to czynniki, które bardzo obniżają ryzyko dzień po dniu.

Źródła:

  1. NIH, https://www.ncbi.nlm.nih.gov/books/NBK507799/
  2. NIHR, https://evidence.nihr.ac.uk/alert/lowering-blood-pressure-reduces-the-risk-of-heart-disease-stroke-and-death/
  3. European Heart Journal, https://academic.oup.com/eurheartj/article/41/1/111/5556353
  4. NIH, https://www.ncbi.nlm.nih.gov/books/NBK459332/
  5. PubMed Central, https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC7719906/
  6. AHA Journals, https://www.ahajournals.org/doi/10.1161/CIR.0000000000001031
  7. European Heart Journal, https://academic.oup.com/eurheartj/article/42/34/3227/6358713

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie