Odra oficjalnie powróciła w sześciu krajach. WHO ostrzega
Wielka Brytania oficjalnie utraciła status kraju, który wyeliminował odrę. Światowa Organizacja Zdrowia uznała, że choroba została tam ponownie "ustanowiona", podobnie jak w pięciu innych państwach: Armenii, Austrii, Azerbejdżanie, Hiszpanii i Uzbekistanie. Eksperci podkreślają, że to wyraźny sygnał kryzysu szczepień ochronnych i rosnącego zagrożenia dla dzieci.
Efekt spadku wyszczepialności
Profesor Andrew Pollard, dyrektor Oxford Vaccine Group na Uniwersytecie Oksfordzkim, komentując decyzję, zwrócił uwagę, że sytuacja była do przewidzenia.
Emocje wokół szczepionek. W Sejmie o obowiązkowym szczepieniu dzieci
"Z powodu tysięcy przypadków odry w Wielkiej Brytanii w ciągu ostatnich kilku lat, można było się spodziewać, że wkrótce kraj ten formalnie utraci status kraju wolnego od odry. Aby powstrzymać odrę, musimy zapewnić szczepienia ponad 95 proc. dzieci, ale tego nie zrobiliśmy" - podkreślił w rozmowie z Science Media Centre.
Pollard ocenił także, że obecna sytuacja jest "żałosnym odzwierciedleniem stanu szczepień przeciwko odrze w Wielkiej Brytanii" i ostrzeżeniem przed ryzykiem dla dzieci z powodu potencjalnie śmiertelnej choroby.
Co oznacza powrót odry?
Powrót choroby uznaje się, gdy istnieją dowody na ciągłe krążenie tego samego szczepu wirusa przez co najmniej 12 miesięcy. Oznacza to, że ogniska choroby nie są jedynie pojedynczymi, krótkotrwałymi epizodami, ale świadczą o trwałej transmisji w populacji. Decyzje te zostały ogłoszone po 14. posiedzeniu Europejskiej Regionalnej Komisji Weryfikacyjnej ds. Eliminacji Odry i Różyczki, na podstawie danych z 2024 roku i wcześniejszych.
W 2024 roku w Wielkiej Brytanii potwierdzono laboratoryjnie 2911 przypadków odry. Ponad 60 proc. dotyczyło dzieci w wieku do 10 lat. Najnowsze dane za 2025 rok mówią o kolejnych 957 zachorowaniach, również głównie w tej grupie wiekowej. Odnotowano także zgony - jedno dziecko z obniżoną odpornością zmarło w 2025 roku, a jedna dorosła osoba z powodu późnych powikłań infekcji.
W Polsce odra wraca przede wszystkim w formie ognisk, czego przykładem było ognisko w województwie podkarpackim, o którym informował regionalny inspektor sanitarny w grudniu 2025 roku. Dane NIZP PZH pokazują też, że po latach bardzo dobrej kontroli doszło wcześniej do wyraźnego wzrostu zachorowań, a utrzymanie eliminacji wymaga bardzo wysokiej wyszczepialności.
Odra nadal stanowi zagrożenie
Odra jest jedną z najbardziej zakaźnych chorób wirusowych. Początkowo objawia się gorączką i kaszlem, a dopiero po kilku dniach pojawia się charakterystyczna wysypka. Powikłania mogą obejmować zapalenie płuc, które bywa śmiertelne, ale także trwałe uszkodzenia zdrowia, takie jak ślepota, utrata słuchu czy zaburzenia neurologiczne.
- Jedna osoba chora może zakazić od 16 do 18 innych i wirus przenosi się bardzo łatwo. Z tego właśnie powodu poziom wyszczepialności powinien być wysoki: aby mówić o odporności populacyjnej, musi być zaszczepione 95 proc. osób. Polska tę odporność straciła już w 2017 roku, a z roku na rok stale zwiększa się liczba odmów szczepień - ostrzegała w rozmowie z WP abcZdrowie prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska z Katedry Wirusologii i Immunologii UMCS.
Szczególnie niebezpiecznym, choć rzadkim powikłaniem jest SSPE, czyli podostre stwardniające zapalenie mózgu, które może doprowadzić do śmierci nawet wiele lat po przechorowaniu. Dane z Wielkiej Brytanii wskazują, że jedna osoba dorosła zmarła z tego powodu w 2024 roku.
Odra jest chorobą, której można skutecznie zapobiegać dzięki szczepieniom. Kluczowe jest jednak utrzymanie bardzo wysokiego poziomu wyszczepialności. Wyliczono, że potrzebne jest co najmniej 95 proc. zaszczepionej populacji, aby chronić także osoby, które nie mogą przyjąć szczepionki z powodów zdrowotnych oraz niemowlęta zbyt małe na pierwszą dawkę.
- Najgorzej jest w przypadku szczepionki MMR, czyli przeciwko odrze, śwince i różyczce. Mamy tu aż pół miliona niezaszczepionych dzieci i młodzieży do 18. roku życia, to rekordowe liczby. Ta szczepionka nadal wzbudza najwięcej obaw rodziców, cały czas podsycanych przez antyszczepionkowców, którzy straszą autyzmem. Ten niezwykle szkodliwy mit sprawia, że kolejne pokolenia rodziców uchylają się od szczepień - zwracał uwagę w w rozmowie z WP abcZdrowie dr n. med. Paweł Grzesiowski, Główny Inspektor Sanitarny.
Eksperci podkreślają, że odra często jest pierwszą chorobą zakaźną, która powraca, gdy system szczepień zaczyna się załamywać. Jej ponowne rozprzestrzenianie się w Europie pokazuje, jak szybko można stracić efekty wieloletnich programów ochronnych, jeśli spada zaufanie do szczepień i dostęp do opieki profilaktycznej.
Źródła: WHO, Science Media Centre, NHS, PZH
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.