Powoli wraca na stoły. Wzmacnia mięśnie, kości, obniża cholesterol

Amarantus przez długi czas pozostawał w cieniu innych zbóż, ale pomału wraca na stoły. Choć nie wygląda jak typowe zboże, to jego wartości odżywcze zadziwiają. Jest bezglutenowy, bogaty w mikroelementy i dostarcza kompletne białko. Co ciekawe, zawiera też składniki, które pomagają regulować poziom cholesterolu. To ziarno doceniane w czasach starożytnych znów przyciąga uwagę. Dziś coraz częściej trafia do jadłospisów osób, które stawiają na prosty i odżywczy skład.

Amarantus zawiera związki, które mogą korzystnie wpływać na poziom cholesterolu we krwi.Amarantus zawiera związki, które mogą korzystnie wpływać na poziom cholesterolu we krwi.
Źródło zdjęć: © NaukaJedzenia.pl

Amarantus symbolem siły, zdrowia i długowieczności

Amarantus to jedno z najstarszych ziaren, które człowiek uwzględnił w swojej diecie. Był uprawiany przez Azteków i Inków, a jego wartość nie ograniczała się jedynie do funkcji odżywczej. W wielu kulturach traktowano go jak symbol siły, zdrowia i długowieczności. Choć przez pewien czas zniknął z głównego nurtu żywienia, dziś wraca na talerze i to nie tylko w diecie roślinnej.

Należy do tzw. pseudozbóż, czyli roślin, które mimo że nie należą do typowych zbóż, zachowują podobne właściwości kulinarne i odżywcze. Ziarna amarantusa można gotować jak kaszę, mielić na mąkę lub stosować w formie ekspandowanej na chrupiący dodatek. W każdej wersji wyróżnia się wysoką odżywczością i naturalną prostotą, która przekonuje do siebie coraz więcej adeptów zdrowego odżywiania.

Komplet aminokwasów w amarantusie

Jedną z największych zalet amarantusa jest zawartość pełnowartościowego białka, ponieważ w świecie produktów roślinnych nie zdarza się to za często. Ziarno to dostarcza wszystkie niezbędne aminokwasy, w tym lizynę, która w większości zbóż występuje w śladowych ilościach. Dzięki temu może być cennym uzupełnieniem diety osób, które ograniczają produkty zwierzęce lub całkowicie z nich rezygnują. Takie białko jest łatwo przyswajalne i bierze udział w wielu procesach, od budowy tkanek po regenerację układu nerwowego.

Amarantus wyróżnia się jeszcze tym, że jego białko występuje w towarzystwie błonnika, żelaza i wapnia, więc jest bardziej kompleksowym składnikiem. Uwzględnienie go w codziennym jadłospisie może poprawić ogólną jakość spożywanego białka, nawet jeśli dieta nie jest całkowicie roślinna.

Wpływ na poziom cholesterolu

Amarantus zawiera związki, które mogą korzystnie wpływać na poziom cholesterolu we krwi. Jednym z nich jest skwalen, czyli substancja obecna również w oliwie z oliwek, która znana jest z działania wspomagającego gospodarkę tłuszczową.

Skwalen może zmniejszać ilość cholesterolu wchłanianego z przewodu pokarmowego, więc wspomaga obniżenie jego poziomu we krwi. Błonnik z amarantusa otacza kwasy żółciowe w jelitach i pomaga je usuwać z organizmu. Te kwasy są produkowane z cholesterolu, więc gdy organizm traci ich więcej, musi zużyć dodatkowy cholesterol, by wytworzyć nowe. W ten sposób jego poziom we krwi stopniowo się obniża.

Ziarno to zawiera też naturalne związki roślinne, które mogą wspierać równowagę między dobrym a złym cholesterolem. To wszystko powoduje, że amarantus jest dobrym wyborem dla osób, które chcą zadbać o serce i utrzymać zdrowy poziom cholesterolu.

Magnez, żelazo i wapń – bogactwo mikroskładników

Amarantus wyróżnia się wysoką zawartością składników mineralnych, które pełnią ważną rolę w codziennym funkcjonowaniu organizmu. Ziarna dostarczają:

  • magnez, który wspomaga prawidłowe działanie układu nerwowego i mięśni,
  • żelazo potrzebne do tworzenia czerwonych krwinek,
  • wapń ważny dla mocnych kości i zębów.

Taka kombinacja minerałów rzadko występuje w jednym produkcie roślinnym, dlatego amarantus może uzupełniać dietę w naturalny sposób, głównie tam, gdzie brakuje nabiału lub mięsa.

Minerały te są obecne zarówno w ziarnach gotowanych, jak i w wersji ekspandowanej. Warto wiedzieć, że ich przyswajalność rośnie po odpowiedniej obróbce cieplnej, a gotowanie lub prażenie powoduje, że ziarno staje się bardziej wartościowe i łatwiejsze do strawienia.

Dobre źródło błonnika to odpowiednie uczucie sytości

Amarantus zawiera sporo błonnika, który wspomaga trawienie i wpływa na to, jak długo po posiłku utrzymuje się uczucie sytości. Dzięki temu ziarno to może pomóc ograniczyć podjadanie między posiłkami i utrzymać stabilny poziom energii przez większą część dnia.

Błonnik obecny w amarantusie dobrze wpływa też na pracę jelit i regularność wypróżnień. To składnik, którego w wielu dietach nadal brakuje, mimo że odgrywa ważną rolę w utrzymaniu równowagi metabolicznej. Bez dwóch zdań dodanie amarantusa do śniadania lub obiadu to łatwy sposób na zwiększenie ilości błonnika w diecie.

Brak glutenu i łatwość trawienia

Amarantus jest naturalnie bezglutenowy, więc dobrze sprawdza się w diecie osób z nietolerancją glutenu lub celiakią. Jego drobne ziarna są lekkostrawne i nie obciążają układu pokarmowego, co jest dobrą informacją dla ludzi z wrażliwym żołądkiem.

Po ugotowaniu ziarna stają się miękkie i delikatne, a ich neutralny smak pasuje do wielu dań. Amarantus można też znaleźć w formie ekspandowanej, która nie wymaga gotowania i dobrze sprawdza się na dodatek do jogurtu, sałatki lub zdrowych przekąsek. To prosty składnik, który urozmaica posiłki i jest łagodny dla układu trawiennego.

Jak wykorzystać go w kuchni

Amarantus można przygotować na wiele sposobów, w zależności od potrzeb i pory dnia. Ugotowane ziarna pasują na dodatek do zup, warzywnych dań jednogarnkowych, farszów oraz sałatek. Można też połączyć je z przyprawami i warzywami, a następnie uformować kotleciki lub placuszki. W wersji ekspandowanej amarantus świetnie pasuje do jogurtów, owsianki lub domowych batoników.

Ma neutralny smak, dlatego łatwo łączy się zarówno z produktami słodkimi, jak i wytrawnymi. Można dodać go również do ciasta, naleśników albo chleba. Nie wymaga specjalnych umiejętności kulinarnych, a wzbogaca posiłki w składniki odżywcze, które na co dzień bywają pomijane.

Amarantus bez wątpienia łączy tradycję z nowoczesnym podejściem do żywienia. Dostarcza białko, błonnik i cenne minerały, a przy tym pomaga utrzymać prawidłowy poziom cholesterolu. Jest prosty w użyciu i pasuje do wielu dań, dlatego warto znaleźć dla niego miejsce w codziennej kuchni.

Źródła

  1. NaukaJedzenia.pl

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
E-zdrowie na zakręcie? Konkursy na 700 mln wciąż czekają na rozstrzygnięcie
E-zdrowie na zakręcie? Konkursy na 700 mln wciąż czekają na rozstrzygnięcie
Reese Witherspoon miała depresję poporodową. "Było naprawdę źle"
Reese Witherspoon miała depresję poporodową. "Było naprawdę źle"
Suplementujesz żelazo? Zwróć uwagę na te dolegliwości
Suplementujesz żelazo? Zwróć uwagę na te dolegliwości
"Uzdrowienie" systemu ochrony zdrowia. PSL ze swoją propozycją
"Uzdrowienie" systemu ochrony zdrowia. PSL ze swoją propozycją
Mało oczywisty objaw. To sygnał problemów z krążeniem
Mało oczywisty objaw. To sygnał problemów z krążeniem
SOR-y pękają w szwach. Dziesiątki urazów w Poznaniu i Szczecinie
SOR-y pękają w szwach. Dziesiątki urazów w Poznaniu i Szczecinie
Masz dużo siniaków? Przyczyną może być niedobór ważnego składnika
Masz dużo siniaków? Przyczyną może być niedobór ważnego składnika
Ten prosty sok pobudza jelita do pracy. Przygotujesz go samodzielnie
Ten prosty sok pobudza jelita do pracy. Przygotujesz go samodzielnie
Tak jajka działają na mózg. Naukowcy wzięli pod lupę jeden składnik
Tak jajka działają na mózg. Naukowcy wzięli pod lupę jeden składnik
Spór wokół szczepień w USA. Lekarze odchodzą od wytycznych CDC i ostrzegają przed powrotem chorób
Spór wokół szczepień w USA. Lekarze odchodzą od wytycznych CDC i ostrzegają przed powrotem chorób
"Przerzucanie problemu" po zmianach na porodówkach. "Będą się bali dyżurować"
"Przerzucanie problemu" po zmianach na porodówkach. "Będą się bali dyżurować"
Dolly Parton skończyła 80 lat. "Przeżyłam już tylu chirurgów plastycznych"
Dolly Parton skończyła 80 lat. "Przeżyłam już tylu chirurgów plastycznych"