Problem połowy milenialsów. Źródło miażdżycy, zatorów
Problemy zdrowotne, które jeszcze niedawno kojarzono głównie z późniejszym wiekiem, dziś coraz częściej dotyczą także młodych. Z najnowszych danych zawartych w raporcie Medicover "Praca. Zdrowie. Ekonomia. Perspektywa 2025" wynika, że tzw. milenialsi mierzą się nie tylko z nadwagą i zaburzeniami metabolicznymi.
Jedna z najważniejszych grup pracowników
Millenialsi, czyli osoby urodzone mniej więcej w latach 1981–1996, nadal stanowią bardzo dużą część aktywnych zawodowo Polaków. Jednocześnie ich udział w strukturze pracowników zaczyna się stopniowo zmniejszać, bo na rynku pracy rośnie odsetek osób po 40. roku życia. Nie zmienia to jednak faktu, że właśnie zdrowie tej grupy ma dziś ogromne znaczenie społecznie i ekonomicznie. Niestety, statystyki pokazują niepokojące dane.
Choroby cywilizacyjne nie czekają do starości
Raport pokazuje, że u milenialsów coraz częściej pojawiają się problemy, które zwykle kojarzono z późniejszym etapem życia. W grupie 30–49 lat 34,7 proc. osób ma nadwagę, 19,8 proc. zmaga się z otyłością, 47,5 proc. ma podwyższony cholesterol, 13,9 proc. nieprawidłowy poziom glukozy, a 28,6 proc. nadciśnienie.
Na tle całej populacji pracowników sytuacja również wygląda niepokojąco. Już 55,6 proc. zatrudnionych ma nadwagę lub otyłość. W 2022 r. było to 53,9 proc., więc w ciągu dwóch lat odsetek ten wzrósł o 1,7 punktu procentowego. Podwyższony cholesterol dotyczy 47 proc. pracowników, a nieprawidłowy poziom glukozy 16,4 proc. badanych. Zbyt wysokie ciśnienie tętnicze stwierdzono u 28,5 proc. osób.
To oznacza, że problemy metaboliczne i sercowo-naczyniowe nie pojawiają się dopiero przed emeryturą. U wielu osób zaczynają się już w wieku 30–40 lat.
Zdrowie psychiczne jednym z największych wyzwań
Jednym z najmocniejszych wniosków raportu jest pogarszająca się kondycja psychiczna pracowników. Ponad połowa badanych doświadcza objawów przeciążenia psychicznego. Wyraźnie wzrosła też liczba konsultacji psychiatrycznych i psychologicznych.
W 2024 r. liczba konsultacji psychiatrycznych była wyższa o 87 proc. niż w 2022 r., a psychologicznych o 37 proc. To jednak nie wszystko. Liczba pracowników ze zwolnieniem lekarskim z powodu zaburzeń lękowych wzrosła o 81 proc., a liczba dni takich zwolnień aż o 89 proc. W przypadku reakcji na ciężki stres i zaburzeń adaptacyjnych liczba zwolnień wzrosła o 70 proc., a liczba dni nieobecności o 63 proc.
To właśnie osoby w wieku 30–39 lat najczęściej korzystają z pomocy psychiatry lub psychologa. Nie jest to przypadek. Milenialsi są określani jako "pokolenie dwóch kryzysów" – najpierw wchodzili w dorosłość w czasie zawirowań gospodarczych, a potem mierzyli się z konsekwencjami pandemii, niepewnością zatrudnienia, rosnącymi kosztami życia i zmianami społecznymi. Wszystko to odbija się na ich zdrowiu psychicznym.
Świadomość zdrowotna rośnie, ale nawyki nadal zawodzą
Milenialsi wiedzą, że dla zdrowia kluczowe są dieta, sen i aktywność fizyczna. Problem polega na tym, że ta wiedza nie zawsze przekłada się na codzienne wybory. Nadal tylko około jedna trzecia pracowników jest aktywna fizycznie w stopniu, który realnie wspiera zdrowie.
Wiele osób nie spełnia zaleceń dotyczących ruchu oraz diety. Aż 66 proc. nie realizuje zaleceń WHO dotyczących aktywności fizycznej. Z danych wynika też, że prawie połowa pracowników nie spożywa zalecanych 4–5 posiłków dziennie. W 2024 r. aż 49,2 proc. badanych deklarowało, że zjada zwykle tylko trzy posiłki dziennie.
To pokazuje wyraźny rozdźwięk między świadomością a praktyką. Z jednej strony pracownicy deklarują, że wiedzą, jak dbać o siebie, z drugiej – tempo życia, obowiązki zawodowe i zmęczenie skutecznie utrudniają wprowadzanie zdrowych nawyków.
W przypadku tej grupy wiekowej zdrowie jest mocno związane z warunkami pracy. Najczęściej wskazywanymi źródłami stresu są nadmiar obowiązków, uzależnienie jakości własnej pracy od innych osób oraz negatywny wpływ pracy na życie prywatne. To właśnie ta grupa szczególnie często musi godzić rozwój zawodowy z obowiązkami rodzinnymi, opieką nad dziećmi czy wsparciem starszych rodziców.
Raport pokazuje też, że nawet co siódmy pracownik doświadcza w pracy zjawisk patologicznych, takich jak mobbing, agresja psychiczna czy dyskryminacja. To dodatkowo pogłębia obciążenie psychiczne i może prowadzić do dłuższych zwolnień lekarskich, gorszego funkcjonowania i narastających problemów zdrowotnych.
Rośnie liczba wizyt i zwolnień z powodu konkretnych problemów
Raport pokazuje, że w ostatnich latach wyraźnie zwiększyła się liczba konsultacji lekarskich z powodu chorób układu trawiennego oraz zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania. W przypadku chorób układu trawiennego wzrost wyniósł 19,2 proc., a zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania 10,6 proc.
Jeszcze mocniej widać to w danych dotyczących zwolnień lekarskich. W porównaniu z 2022 r. liczba pracowników przebywających na L4 z powodu chorób układu trawiennego wzrosła o 39,4 proc., a liczba dni takiej nieobecności o 29,1 proc. W przypadku zaburzeń psychicznych liczba pracowników na zwolnieniu zwiększyła się o 21 proc., a liczba dni absencji aż o 35,9 proc. To jedne z najszybciej rosnących przyczyn nieobecności w pracy.
Profilaktyka przede wszystkim
Dlatego tak duże znaczenie ma dziś profilaktyka, szybki dostęp do diagnostyki, wsparcie psychiczne i tworzenie warunków do regularnej aktywności fizycznej. To odpowiedni moment, by zahamować rozwój chorób cywilizacyjnych i ograniczyć skutki przewlekłego stresu. W przeciwnym razie problemy, które dziś wydają się jeszcze odwracalne, w kolejnych latach mogą przełożyć się na poważne konsekwencje zdrowotne.
Magdalena Pietras, dziennikarka Wirtualnej Polski
Źródła:
- Medicover
- Rzeczpospolita
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.