Rezydenci odnoszą się do sprawy Kacprzyka. "Jedyny w swoim rodzaju wyjątek"

Kontrowersje wokół Szpitala Południowego w Warszawie nie cichną. Po serii publikacji dotyczących 28-letniego lekarza Dawida Kacprzyka stanowisko w sprawie zabrało Porozumienie Rezydentów OZZL. Organizacja zwraca uwagę nie tylko na indywidualny przypadek medyka, ale również na problemy systemowe związane ze szkoleniem specjalizacyjnym i nadzorem nad lekarzami.

mRezydenci wydali stanowisko
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Magdalena Pietras

To nie są standardowe warunki pracy

W opublikowanym stanowisku Zarząd Porozumienia Rezydentów OZZL podkreśla przede wszystkim, że warunki zatrudnienia i wynagrodzenia uzyskane przez Dawida Kacprzyka nie odzwierciedlają realiów pracy większości lekarzy odbywających specjalizację.

Jak wskazano, lekarze szkolący się w trybie rezydenckim otrzymują wynagrodzenie finansowane przez Ministerstwo Zdrowia, natomiast osoby odbywające specjalizację w trybie pozarezydenckim są opłacane przez szpitale i zwykle zarabiają mniej. Według organizacji przypadek zatrudnienia w Szpitalu Południowym był wyjątkowy.

"Przedstawiony przypadek zatrudnienia przez Szpital Południowy osoby do pracy w trybie pozarezydenckim na tak korzystnych warunkach stanowi prawdopodobnie jedyny w swoim rodzaju wyjątek w skali całego państwa. Należy jasno powiedzieć, że te warunki byłyby niedostępne dla młodego lekarza bez politycznych koneksji" – napisano w stanowisku.

Wątpliwości wokół funkcji koordynatora SOR

Autorzy stanowiska komentują również powołanie Kacprzyka na koordynatora Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. "Nie jesteśmy w stanie zrozumieć z jakich przyczyn stworzono dla ww. lekarza stanowisko koordynatora SOR" - tłumaczą. Ich zdaniem przepisy jasno określają, jakie kwalifikacje powinien posiadać kierownik SOR-u. Musi on być specjalistą medycyny ratunkowej lub posiadać jedną z określonych prawem specjalizacji (np. anestezjologii i intensywnej terapii, chorób wewnętrznych) i jednocześnie szkolić się w zakresie medycyny ratunkowej. Kacprzyk nie spełniał tych warunków. To jednak nie wszystko. Organizacja zwraca również uwagę na nieprawidłowości prawne.

"Prawo jednocześnie nie przewiduje stanowiska koordynatora SOR. Nie określa jego kompetencji ani wymogów. Dla ww. lekarza stworzono stanowisko, którego nie przewidywał Regulamin Organizacyjny Szpitala Południowego. W naszej opinii jest to działanie niezwykle kontrowersyjne i zastanawiające" - dodają

"Nie można ignorować sygnałów o nieprawidłowościach"

W stanowisku pojawił się również wątek zgłaszania nieprawidłowości w ochronie zdrowia. Rezydenci krytycznie ocenili brak reakcji na sygnały płynące zarówno ze Szpitala Południowego, jak i z wcześniejszych raportów dotyczących problemów w trakcie specjalizacji lekarskich. "Jeżeli nieprawidłowości zgłaszano, to obowiązkiem osoby nadzorującej jest na nie zareagować, a nie szukać powodów, żeby nic nie zrobić" – podkreślono.

Organizacja przypomniała również, że wielokrotnie przedstawiała Ministerstwu Zdrowia propozycje zmian dotyczących nadzoru nad lekarzami odbywającymi szkolenie specjalizacyjne. Jak wskazano, postulaty te nie zostały dotąd wdrożone.

"Do dziś nic nie zrobiono z naszym raportem o nieprawidłowościach w dyżurach w psychiatrii - odbieramy to jako gorzką lekcję, że dopiero gdy media się dowiedzą o jakimś nieszczęściu na oddziale psychiatrycznym, to ktoś się tym wtedy zajmie" - podkreślono w stanowisku.

Rezydenci ostrzegają przed zmianami w przepisach

W swoim stanowisku Porozumienie Rezydentów OZZL podkreśla, że sprawa Szpitala Południowego nie powinna być postrzegana wyłącznie jako jednostkowy przypadek. Zdaniem organizacji ujawnione kontrowersje pokazują słabości systemu nadzoru nad szkoleniem specjalizacyjnym lekarzy.

Rezydenci wskazują, że zasady nadzorowania lekarzy w trakcie specjalizacji powinny być jednoznaczne i precyzyjnie określone. Tymczasem, jak oceniają, przygotowywana przez Ministerstwo Zdrowia nowelizacja ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty może pogłębić istniejące problemy. "Niestety projektowana w Ministerstwie Zdrowia nowelizacja ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty jeszcze bardziej podporządkowuje rezydenta kierownikowi specjalizacji i kierownikowi podmiotu leczniczego, co będzie prowadzić do nasilenia niekorzystnych zjawisk".

Według autorów stanowiska konieczne jest stworzenie skuteczniejszych mechanizmów kontroli przebiegu specjalizacji oraz zapewnienie lekarzom możliwości zgłaszania nieprawidłowości bez obawy o konsekwencje zawodowe. Organizacja deklaruje jednocześnie gotowość do współpracy przy wypracowywaniu zmian. "Jeszcze raz podkreślamy, że Porozumienie Rezydentów wie co można poprawić, jak to zrobić i jest gotowe do rozmów" - zaapelowano.

Skąd afera wokół Kacprzyka?

Afera wybuchła po publikacjach portalu Zero.pl oraz innych mediów. Ujawniono w nich, że Dawid Kacprzyk, lekarz w trakcie specjalizacji z anestezjologii i intensywnej terapii, radny warszawskiego Ursusa i działacz związany z Koalicją Obywatelską, miał w 2025 r. osiągnąć około 1,6 mln zł dochodu z działalności lekarskiej.

Kontrowersje wzbudziła nie tylko wysokość zarobków, ale także liczba przepracowanych godzin. Według dokumentów przywoływanych przez dziennikarzy lekarz miał przepracować blisko 4 tys. godzin w ciągu roku, co oznacza średnio ponad 330 godzin miesięcznie. Dodatkowe pytania dotyczą pełnienia przez niego funkcji koordynatora SOR mimo braku specjalizacji oraz łączenia obowiązków medycznych z aktywnością polityczną i samorządową.

Ponadto, w ostatnich dniach były ordynator chirurgii Szpitala Południowego Emil Jędrzejewski publicznie mówił o nieprawidłowościach w placówce, twierdząc, że dochodziło tam do błędów skutkujących poważnymi powikłaniami u pacjentów.

Sprawą zajmują się również organy samorządu lekarskiego. Okręgowa Rada Lekarska w Warszawie oczekuje od Dawida Kacprzyka wyjaśnień, a postępowanie wyjaśniające ma ustalić, czy doszło do naruszenia zasad wykonywania zawodu lekarza. Tymczasem Porozumienie Rezydentów podkreśla, że przypadek Szpitala Południowego powinien stać się impulsem do szerszej dyskusji o jakości szkolenia lekarzy, nadzorze nad rezydentami i bezpieczeństwie pacjentów.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie