Lekarz-milioner bez prawa do wykonywania zawodu? "Nie ma podstaw do przesądzania"

Naczelna Izba Lekarska (NIL) poinformowała Polską Agencję Prasową , że na obecnym etapie jest zbyt wcześnie na podejmowanie decyzji o odebraniu prawa wykonywania zawodu (PWZ) Dawidowi Kacprzykowi, byłemu koordynatorowi SOR-u w Szpitalu Południowym.

Dawid Kacprzyk nie utracił prawa do wykonywania zawodu lekarzaDawid Kacprzyk nie utracił prawa do wykonywania zawodu lekarza
Źródło zdjęć: © PAP
Mateusz Różański

- Na obecnym etapie nie ma podstaw do przesądzania, czy sprawa może skutkować ograniczeniem lub utratą prawa wykonywania zawodu. Tego rodzaju rozstrzygnięcia mogą zapadać wyłącznie w przewidzianym prawem trybie, po przeprowadzeniu odpowiednich postępowań i ocenie wszystkich okoliczności – przekazała PAP rzeczniczka prasowa NIL, Iwona Kania.

Do czasu formalnego rozstrzygnięcia sprawy młody lekarz zachowuje wszystkie uprawnienia zawodowe, w tym możliwość przyjmowania pacjentów, wystawiania recept oraz zwolnień lekarskich. Mimo to umowa Kacprzyka ze Szpitalem Południowym została już rozwiązana.

"To jest patologiczna sytuacja". Warszawiacy karcząco o skandalu w szpitalu

O co chodzi w aferze?

Kontrowersje wokół Dawida Kacprzyka (który był również radnym Koalicji Obywatelskiej w warszawskiej dzielnicy Ursus) wybuchły po doniesieniach portalu Zero.pl. Sprawa dotyczy dwóch głównych zarzutów: Lekarz w trakcie specjalizacji z anestezjologii miał zarobić w 2025 r. aż 1,6 mln zł. Ponadto, według dziennikarskich ustaleń, na prowadzonym przez niego oddziale ratunkowym politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani poza kolejnością w ramach tzw. saloniku VIP.

Konsekwencje i działania służb

Po nagłośnieniu afery Dawid Kacprzyk zrezygnował z członkostwa w KO oraz z mandatu radnego dzielnicy Ursus. Zwrócił także szpitalowi część wypłaconych mu pieniędzy. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski odwołał radę nadzorczą oraz zarząd Szpitala Południowego. Obecnie w placówce trwają kontrole warszawskiego ratusza, Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) oraz Państwowej Inspekcji Pracy (PIP). Dodatkowo audytem objęto SOR-y we wszystkich miejskich szpitalach w Warszawie. Prokurator generalny zapowiedział też zbadanie sprawy pod kątem tego, czy prezydent Warszawy wiedział o występujących w szpitalu nieprawidłowościach.

Prezydium Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie w oficjalnym komunikacie zaapelowało o pilne zwiększenie przejrzystości finansowej w placówkach medycznych oraz o odpolitycznienie publicznej ochrony zdrowia.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie