Marchew może obniżać ryzyko raka
Badanie opublikowane w 2023 r. przez zespół dr Kirsten Brandt z Uniwersytetu Newcastle wykazało, że spożywanie około 300 g marchwi tygodniowo wiązało się ze średnio o 15 proc. mniejszym ryzykiem rozwoju choroby nowotworowej. Oznacza to, że wystarczą mniej więcej cztery porcje tego warzywa w ciągu tygodnia.
Za obserwowany efekt mogą odpowiadać przede wszystkim poliacetyleny. Są to naturalne związki występujące w marchwi, które pomagają regulować stany zapalne i chronić komórki przed uszkodzeniami. - Ludzie zwykle sądzą, że to karotenoidy pomagają zapobiegać nowotworom, ale w rzeczywistości najprawdopodobniej odpowiadają za to poliacetyleny - wyjaśnia dr Kirsten Brandt, cytowana przez Daily Express.
Warzywo jest także cennym źródłem karotenoidów, które organizm przekształca w witaminę A. Składnik ten wspiera działanie układu odpornościowego i pomaga zachować prawidłowy wzrok. Żółte odmiany marchwi zawierają więcej luteiny, natomiast fioletowe dostarczają antocyjanów, badanych pod kątem możliwego korzystnego wpływu na serce.
Surowa czy gotowana?
Marchew zawiera również błonnik wspierający trawienie, korzystne bakterie jelitowe oraz utrzymanie sytości po posiłku. - Błonnik odgrywa bardzo ważną rolę we wspieraniu mikrobiomu jelitowego - podkreśla dietetyczka Jenna Hope.
Marchewkę warto także łączyć ze źródłami zdrowych tłuszczów. - Marchew można ugotować z niewielką ilością oliwy, podać z hummusem albo polać tahini. Pomoże to w przyswajaniu karotenu i pozwoli lepiej wykorzystać jej korzystne właściwości - radzi Hope.
Obróbka termiczna sprawia, że witamina A staje się łatwiej dostępna dla organizmu. Surowa marchew zachowuje natomiast więcej witaminy C. Najlepszym rozwiązaniem może być zatem uwzględnianie w jadłospisie obu wersji tego warzywa.
Źródło: express.co.uk
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.