W tym artykule:
Makrela i łosoś wysoko w rankingu
Dietetyczka Sophie Medlin w rozmowie z "Daily Mail" wskazała, że wybór konkretnej ryby ma znaczenie dla naszego zdrowia. Makrela wyróżnia się bardzo wysoką zawartością kwasów omega-3, ma ich nawet więcej niż łosoś. Jest również źródłem witaminy B12, choć zawiera sporo tłuszczu, w tym część tłuszczów nasyconych.
Bardzo wysoko oceniony został także łosoś. - Łosoś jest doskonałym, wszechstronnym wyborem - podkreśla Sophie Medlin. Dostarcza nie tylko omega-3, ale też białka, witaminy D, witaminy B12 i selenu. Zawiera więcej kalorii niż chudsze ryby, jednak większość jego tłuszczu stanowią tłuszcze nienasycone.
Dorsz dobry podczas odchudzania
Osoby, które chcą ograniczyć kalorie, mogą częściej wybierać dorsza. Typowy filet dostarcza około 112 kcal i ponad 25 g białka, a jednocześnie zawiera niewiele tłuszczu. - Dorsz jest doskonałym źródłem chudego białka - mówi Medlin. Jego dodatkowym atutem jest jod, potrzebny m.in. do prawidłowego funkcjonowania hormonów tarczycy i metabolizmu. Minusem jest znacznie niższa zawartość omega-3 niż w łososiu czy makreli.
Z tuńczykiem i okoniem morskim lepiej nie przesadzać
Ekspertka zwraca uwagę, że niektóre ryby mogą zawierać więcej rtęci. Dotyczy to m.in. okonia oraz dużych gatunków tuńczyka. - Większe gatunki tuńczyka, takie jak żółtopłetwy i błękitnopłetwy, zawierają szczególnie wysokie poziomy rtęci, dlatego trzeba zwracać uwagę na częstotliwość ich spożywania - zaznacza dietetyczka. Tuńczyk pozostaje jednak bardzo dobrym źródłem chudego białka, selenu i witaminy B12. Z kolei tuńczyk z puszki zwykle zawiera mniej rtęci niż świeży.
Najlepiej nie ograniczać się do jednego gatunku. Warto rotować ryby w diecie, wybierając zarówno tłuste źródła omega-3, jak i chudsze gatunki bogate w białko.
Źródło: Daily Mail
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.