Śpisz bez piżamy? To może wpływać na sen, skórę i metabolizm
Dla jednych to kwestia wygody, dla innych – sposób na lepszy sen. Coraz częściej jednak mówi się o spaniu bez piżamy w kontekście zdrowia. Jakie może przynieść korzyści?
W tym artykule:
Temperatura, która sprzyja regeneracji
W nocy organizm naturalnie obniża temperaturę, by łatwiej wejść w głębsze fazy snu. Jeśli pod kołdrą robi się zbyt ciepło, ciało gorzej oddaje ciepło, a sen bywa płytszy i częściej przerywany. Właśnie dlatego rezygnacja z dodatkowej warstwy materiału – zwłaszcza grubej odzieży nocnej – może pomóc utrzymać bardziej sprzyjające warunki do regeneracji. Za korzystny zakres temperatury w sypialni często uznaje się około 19 stopni Celsjusza, bo w takim otoczeniu organizm łatwiej reguluje ciepłotę.
Co ciekawe, wątek temperatury snu nie dotyczy tylko wypoczynku, ale też metabolizmu. W badaniu opublikowanym w "Diabetes" mężczyźni śpiący w pomieszczeniu o temperaturze 19 stopni Celsjusza po miesiącu mieli większą objętość brunatnej tkanki tłuszczowej i wzrost jej aktywności. Ta tkanka zużywa energię, by produkować ciepło, a jej działanie bywa łączone z korzystniejszą gospodarką glukozową i lepszą wrażliwością na insulinę. To nie jest trik na odchudzanie, ale sygnał, że nocne przegrzewanie organizmu może odbijać się szerzej na fizjologii niż tylko na samopoczuciu rano.
Skóra i higiena
Kolejny możliwy plus dotyczy skóry i higieny. Tkaniny potrafią zatrzymywać pot, ciepło i wilgoć, a to sprzyja podrażnieniom, otarciom i problemom dermatologicznym. W miejscach newralgicznych – pachwiny, okolice intymne, stopy, pachy – brak obcisłego ubrania nocnego oznacza lepszą wentylację i mniej tarcia. Dla osób ze skłonnością do infekcji grzybiczych lub z wrażliwą skórą znaczenie może mieć nawet ograniczenie kontaktu z resztkami detergentów czy substancji zapachowych, które pozostają w tkaninach po praniu.
Wpływ kawy na pracę jelit
W temacie zdrowia intymnego najczęściej podkreśla się, że drobnoustroje, zwłaszcza drożdżaki, lubią środowisko ciepłe i wilgotne. Gdy skóra ma szansę oddychać w nocy, spada ryzyko dyskomfortu i otarć. Jeśli ktoś nie czuje się dobrze całkiem nago, podobny efekt może dać luźna, przewiewna bielizna lub piżama z naturalnych materiałów.
Płodność a przegrzewanie
Nie bez znaczenia jest też płodność. Męskie narządy płciowe potrzebują temperatury nieco niższej niż temperatura wnętrza ciała – dlatego przegrzewanie i ciasna bielizna nie są najlepszym połączeniem. W badaniu opublikowanym w "Fertility and Sterility" obserwowano, że luźniejsze ubranie w ciągu dnia i spanie bez odzieży wiązały się z mniejszym odsetkiem uszkodzeń DNA plemników w porównaniu z ciągłym noszeniem obcisłej bielizny.
Spanie bez ubrania nie będzie dobrym pomysłem, jeśli ktoś marznie, ma infekcję, podrażnienia wymagające szczególnej higieny lub po prostu czuje się w ten sposób niepewnie. Dla wielu osób wystarczy jednak prosty test: kilka nocy bez piżamy (albo w lżejszym stroju) i obserwacja, czy sen staje się spokojniejszy, a skóra mniej podrażniona.
Źródło: fr.de, "Male underwear and semen quality in a population-based preconception cohort" w: "Fertility and Sterility", "Temperature-Acclimated Brown Adipose Tissue Modulates Insulin Sensitivity in Humans" w: "Diabetes"
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.