Trwa ładowanie...

Światowy Dzień Bez Papierosa. Japonia chce być pierwszym krajem wolnym od dymu tytoniowego

Od ponad trzech dekad w ostatni dzień maja Światowa Organizacja Zdrowia namawia palaczy na rzucenie nałogu. Proponuje, by chociaż przez jeden dzień osoby palące powstrzymały się od sięgnięcia po papierosy. To, co dla wielu wydaje się niemożliwe, może już niedługo udać się Japonii, która dzięki nowinkom technologicznym chce zmniejszyć sprzedaż papierosów do zera.

Zobacz film: "Co się dzieje w organizmie, gdy palisz e-papierosy"

1. Załamanie się rynku tytoniowego w Japonii

W latach 2016-2019 rynek tradycyjnych papierosów w Japonii załamał się. Ich sprzedaż spadła aż pięciokrotnie. Czy Japończycy przestali palić? Niestety nie, przerzucili się jedynie na urządzenia służące do podgrzewania tytoniu. Mają nadzieję, że podgrzewany tytoń będzie "zdrowszy" dla ich organizmów. To jednak droga na skróty.

2. Podgrzewany tytoń

Światowa Organizacja Zdrowia podaje, że w dymie z palonego papierosa unosi się ponad 7 tysięcy toksycznych substancji, a 69 z nich jest uznawanych obecnie za rakotwórcze. Zdaniem naukowców z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego w Japonii - wielu szkodliwych skutków palenia papierosów da się uniknąć stosując podgrzewacze do tytoniu. W badaniach, które przeprowadzili okazało się bowiem, że urządzenie podgrzewające tytoń sprawia, że wydzielanie szkodliwych N-nitrozamin spada o 80 proc., a zawartość tlenku węgla o 99 proc. Poziom nikotyny w obu wersjach spalania tytoniu utrzymuje się na podobnym poziomie.

Zobacz także: Łomża. 19-latek zmarł w szpitalu. Przyczyną e-papierosy?

Warto przypomnieć, że to właśnie Światowa Organizacja Zdrowia uznała nikotynę za narkotyk. Swój wniosek poparła tym, że jej oddziaływanie na organizm przypomina połączenie heroiny i kokainy. Dzięki pobudzaniu receptorów odpowiedzialnych za odczuwanie przyjemności przyczynia się do szybkiego uzależnienia.

3. Czy podgrzewacze są bezpieczne?

Czy to oznacza, że podgrzewacze tytoniu są bezpieczne? Dr hab. Maciej Niewada, prezes Polskiego Towarzystwa Farmakoekonomicznego nie pozostawia wątpliwości.

"Na samym wstępie bardzo jasno chcę podkreślić, że sformułowanie "mniejsza szkodliwość" wymaga podkreślenia słowa szkodliwość, a nie słowa mniejsza i korzyści z zaprzestania palenia w ogóle. Owszem - z badań toksykologicznych, zarówno tych sponsorowanych przez przemysł tytoniowy, jak i tych niezależnych wynika, że podgrzewanie tytoniu ogranicza narażenie na czynniki uznawane za niebezpieczne dla zdrowia. I wydaje się, że panuje zgoda dotycząca prawdziwości tego stwierdzenia, bo wiele agend rządowych skłania się ku takim wnioskom. Ostatnio także FDA zezwoliło na sprzedaż tych produktów, ale jednocześnie wyraźnie wskazało na potrzebę działań prewencyjnych zapobiegających ich promowaniu w grupie młodzieży. Podkreślam jednak, że, z pewnością podgrzewanie tytoniu nie oznacza, że jest on bezpieczny, natomiast u osób które mają trudności z rzuceniem palenia, może być opcją do rozważenia celem ograniczenia szkodliwości tradycyjnego palenia, ale wciąż w duchu mniejszego zła. Tutaj poruszamy się po cienkim lodzie – wskazując na zmniejszenie szkodliwości można łatwo przyczynić się promowania, więc trzeba być szczególnie czujnym – mówi dr hab. Maciej Niewada.

Dlatego pamiętając o Światowym Dniu Bez Papierosa, lepiej nie szukać wymówek czy substytutów i rzucić palenie, przynajmniej na dobę. A najlepiej na całe życie.

Źródła:

  • International Journal of Environmental Research and Public Health, 2020
  • BMJ on Tobacco Control, 2019
  • Journal of The University of Occupational and Environmental Health, 2018

Zobacz także: Koniec mentoli. Dlaczego zdecydowano się na ich wycofanie?

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.