Dziś premier Donald Tusk ma otrzymać propozycję zmian w systemie ochrony zdrowia od Ministry Jolanty Sobierańskiej-Grendy i prezesa NFZ Filipa Nowaka. Jeśli przedstawione przez nich pomysły go nie zadowolą – w środę zostaną podjęte decyzje personalne.
Sposób na patologie
Ministra i prezes Nowak mają przedstawić dziś propozycje zaradzenia patologiom w ochronie zdrowia, przede wszystkim tym związanym z zarobkami części lekarzy. To efekt m.in. doniesień medialnych na temat Dawida Kacprzyka i sytuacji w warszawskim Szpitalu Południowym. Opinię publiczną bulwersują też doniesienia na temat ogromnych pensji niektórych medyków, które bywają przyczyną zadłużenia szpitali.
Żukowska: Szpital nie ma być agencją zatrudnienia
Niepartyjny kandydat
– Dymisja minister zdrowia to dziś 50 na 50 – informuje anonimowo w rozmowie z dziennikarzami Wirtualnej Polski ważny polityk KO. A inny dodaje: – Pewnie sama Grenda nie wie, co z nią będzie, a liczba osób, które na tyle rozumieją system, że mogą wejść za nią w biegu, jest niewielka. To maksymalnie 10–12 osób – przekazał anonimowy polityk partii rządzącej. – Teoretycznie może wchodzić w grę przekazanie resortu koalicjantowi, ale to zostałoby odebrane jako słabość KO. Do tego premier, zapowiadając ostatnio rozstrzygnięcie, cały czas pozytywnie wypowiadał się o niepartyjnym sposobie kierowania resortem zdrowia.
Nazwiska na giełdzie
W przekazach medialnych mówi się przede wszystkim o dwóch potencjalnych kandydatach.
Pierwszym z nich jest Jakub Szulc – obecny wiceprezes NFZ. Jego głównym atutem ma być ogromne doświadczenie "od środka" – doskonale zna mechanizmy finansowania szpitali oraz kontraktów, a w przeszłości pełnił już funkcję wiceministra zdrowia w rządzie Donalda Tuska.
Kolejnym ewentualnym następcą Jolanty Sobierańskiej-Grendy miałby być Bartosz Arłukowicz – doświadczony polityk Koalicji Obywatelskiej i były minister zdrowia. Jego nazwisko regularnie powraca w kuluarowych spekulacjach jako powrót do sprawdzonego, stricte politycznego gracza na tym wymagającym stanowisku.
W kontekście wypowiedzi uzyskanych przez dziennikarzy Wirtualnej Polski warto zauważyć, że obaj potencjalni następcy Ministry Zdrowia są mocno związani z obozem władzy. Jakub Szulc już w latach 2008–2012 był sekretarzem stanu w Ministerstwie Zdrowia, a także wieloletnim posłem Platformy Obywatelskiej.
Decyzje o tym, czy w resorcie zdrowia dojdzie do natychmiastowej rewolucji kadrowej, zapadną tuż po przedstawieniu premierowi planów reformy ochrony zdrowia.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.