Szpital Południowy w Warszawie stał się szerzej znany za sprawą swojego byłego koordynatora SOR, Dawida Kacprzyka. Ten były radny Koalicji Obywatelskiej, mimo braku specjalizacji lekarskiej, zarobił w 2025 r. w samym tylko Szpitalu Południowym 1,6 mln złotych. Według doniesień miał on również stworzyć tzw. salonik VIP, w którym poza kolejnością przyjmowano polityków Koalicji Obywatelskiej. Do poważnych nadużyć dochodziło także w szpitalnym prosektorium, a w ostatnich dniach media donosiły o pacjencie, który zmarł w szpitalnej łazience.
Milionowe straty
Kontrolerzy NIK zwrócili uwagę na rosnące zadłużenie szpitala, który w założeniu miał być wizytówką warszawskiej ochrony zdrowia. O ile w 2022 r. szpital wypracował zysk netto w wysokości 1,5 mln zł, o tyle kolejne lata przyniosły straty: blisko 3,7 mln zł w 2023 r. oraz ponad milion złotych w 2024 r.
Co dalej po aferze w Szpitalu Południowym? Jest deklaracja
Dodatkowym obciążeniem dla budżetu była nieuprawniona wypłata premii w wysokości 532 tys. złotych dla jednego z lekarzy prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą. Szpital wezwał medyka do zwrotu tej kwoty we wrześniu 2025 r., jednak środki te nie wpłynęły z powrotem na konto placówki do czasu zakończenia kontroli i pozostają przedmiotem sporu prawnego. NIK zarzuciła również kierownictwu brak skutecznej windykacji należności od dłużników oraz podnajmowanie powierzchni szpitalnych bez uprzedniej analizy rentowności. Negatywny wpływ na stabilność zarządzania miała także wysoka rotacja kadr na stanowiskach administracyjnych w 2025 r.
Publiczny sprzęt na użytek prywatny
Kolejnym poważnym uchybieniem wykazanym w raporcie NIK jest funkcjonowanie na terenie placówki tak zwanego Warszawskiego Centrum Chirurgii Kręgosłupa. Struktura ta – promowana w mediach i oznaczona wewnątrz szpitala – formalnie nie istniała w regulaminie organizacyjnym ani w rejestrach medycznych podmiotu. Pod tą marką realizowano komercyjne zabiegi operacyjne na bazie Oddziału Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej.
Kontrolerzy ustalili, że usługi płatne były wykonywane przy użyciu publicznego sprzętu, w salach operacyjnych i w godzinach, które zgodnie z umową z NFZ powinny być przeznaczone na leczenie bezpłatne. Ponadto wykazano bezpośrednie nakładanie się harmonogramów pracy personelu medycznego. Przykładowo, w środy ten sam lekarz w godzinach od 8:00 do 19:00 miał realizować świadczenia w ramach kontraktu z NFZ, podczas gdy w godzinach od 16:00 do 20:00 wykazywał jednoczesne udzielanie konsultacji komercyjnych. Podobne rozbieżności, dotyczące m.in. godzin między 10:00 a 15:00, stwierdzono również u innego specjalisty.
Sala dla komercyjnych pacjentów
Zastrzeżenia NIK wzbudził sposób zagospodarowania przestrzeni na oddziale ortopedycznym, zwłaszcza w obszarze wykorzystywanym na potrzeby pacjentów komercyjnych. Jedno z pomieszczeń ujętych w dokumentacji jako sala łóżkowa zostało zaadaptowane na pokój o podwyższonym standardzie, pozbawiony łóżek medycznych, lecz wyposażony w telewizor, fotele i aneks kuchenny. Dostęp do tego pomieszczenia ograniczono zamkiem szyfrowym na kartę, co uniemożliwiało swobodne korzystanie z niego przez personel oddziału. Z ustaleń wynika, że pokój ten służył wyłącznie klientom komercyjnym.
Równolegle inspektorzy wskazali na niegospodarne zarządzanie pozostałą infrastrukturą. Dwa inne pomieszczenia przekształcono w przechodnie sale łóżkowe, w których pacjenci przebywali bez bezpośredniego dostępu do umywalek czy dozowników sanitarnych. Dodatkowo nowoczesną salę wybudzeń, dysponującą osiemnastoma stanowiskami z przyłączami gazów medycznych, przeznaczono na salę fizjoterapii, co NIK oceniła jako nieefektywne wykorzystanie kosztownego wyposażenia medycznego.
55 godzin na dyżurze
Analiza czasu pracy wykazała przypadki rażącego naruszania przepisów o bezpieczeństwie pracy i ochronie zdrowia. Jeden z lekarzy chirurgów w marcu 2023 r. przepracował łącznie 304 godziny i 30 minut, w tym odbył nieprzerwany dyżur trwający ponad 55 godzin. W przypadku personelu pielęgniarskiego odnotowano rekordowy dyżur trwający bez przerwy 49 godzin przy łącznym miesięcznym wymiarze pracy wynoszącym 249 godzin.
Jednocześnie stwierdzono istotne rozbieżności między faktyczną obsadą kadrową a danymi przekazywanymi do NFZ. W marcu 2025 r. na oddziale geriatrii nie pracowało 54 z 96 pracowników medycznych zgłoszonych jako zabezpieczenie umowy. Z kolei na oddziale chirurgii w marcu 2024 r. świadczeń udzielało 18 lekarzy, którzy w ogóle nie zostali zgłoszeni do bazy personelu NFZ.
Braki w prosektorium
Kontrola NIK wykazała uchybienia w stanie technicznym i sanitarnym pomieszczeń Zakładu Patomorfologii przy ulicy Kruczkowskiego oraz prosektorium przy ulicy Pileckiego. W zakładzie patomorfologii stwierdzono zużycie nawierzchni podłogowych uniemożliwiające skuteczną dezynfekcję, ubytki w sufitach, ślady zalania oraz niesprawną wentylację w pracowni histopatologicznej, w której stosowane są substancje toksyczne.
W nowym budynku przy ulicy Pileckiego prosektorium nie zostało w pełni wykończone pod względem instalacyjnym, co skutkowało brakiem prawidłowego odpływu wody z podłogi w sali sekcyjnej. Pomieszczenia nie posiadały mebli do przygotowania ciał oraz pokoju socjalnego dla personelu. Ponadto, wbrew wymaganiom rozporządzenia Ministra Zdrowia dla podmiotów o pojemności powyżej 200 łóżek, prosektorium wyposażone było w tylko jeden stół sekcyjny zamiast wymaganych dwóch.
Źródło: nik.gov.pl
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.