Trafiają na nią już siedmiolatki. Zostawia spustoszenie na całe życie

– Przeciętny wiek pierwszego kontaktu z pornografią to 10 lat, a zdarza się, że na takie treści trafiają już siedmiolatki – mówi w rozmowie z WP abcZdrowie Justyna Kotowska, członkini Państwowej Komisji ds. Przeciwdziałania Wykorzystywaniu Małoletnich poniżej lat 15.

Boy using digital tablet
mrsNa treści pornograficzne trafiają już kilkuletnie dzieci.
Źródło zdjęć: © Getty Images | MARTINS RUDZITIS
Mateusz Różański

Jej słowa potwierdza opublikowany w 2025 roku Raport "Internet Dzieci". Czytamy w nim, że średni wiek pierwszego kontaktu z pornografią to 9–10 lat. Co więcej, 25 proc. dzieci w tym wieku systematycznie – raz w miesiącu – ogląda tego typu materiały, a z najpopularniejszego serwisu pornograficznego korzysta 1,3 mln nastolatków.

Przypadkowy kontakt

– Najczęściej to efekt codziennego korzystania z internetu: przypadkowego kliknięcia, aktywności w mediach społecznościowych, presji rówieśniczej, ciekawości, a czasem także celowego poszukiwania informacji – wyjaśnia prof. Bassam Aouil, psycholog i seksuolog z Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. – Nie bez znaczenia pozostaje popkultura, która często przedstawia seksualność w sposób uproszczony i pozbawiony kontekstu – dodaje profesor.

Pornografia częstą przyczyną problemów z libido u mężczyzn

Psycholożka i psychoterapeutka Justyna Kotowska wskazuje, że rodzicom może wydawać się, że dziecko grzecznie siedzi w internecie, tymczasem nawet wpisując całkowicie neutralne hasła do wyszukiwarki, może trafić na treści erotyczne.

Chłopak chciał tak jak na filmiku

To zjawisko widać już w polskich szkołach.

– Niestety, większość nastolatków, z którymi pracuję, miała kontakt z pornografią. Niektórzy mówią wprost o uzależnieniu, o kompulsywnej potrzebie oglądania takich materiałów, od której bardzo trudno się uwolnić – opowiada edukatorka seksualna, antydyskryminacyjna i menstruacyjna Katarzyna Hromek.

Zdaniem Katarzyny Hromek najbardziej zagrożone są dzieci, które nie mają wsparcia ze strony rodziców. – Gdy prowadziłam zajęcia z dziećmi z ośrodków opiekuńczo-wychowawczych, mówiły mi, że pierwszy kontakt z pornografią miały już w wieku 10 lat. Dla porównania: pracuję też z grupą uczennic szkoły niepublicznej w wieku 12–13 lat, które nie mają nawet kont w mediach społecznościowych, a rodzice bardzo mocno kontrolują ich aktywność w sieci. Im też zdarza się trafić na niewłaściwe treści, ale jest to na przykład zdjęcie kobiety w stroju kąpielowym w wyzywającej pozie, a nie twarda pornografia – podsumowuje ekspertka.

Według niej wpływ pornografii widać w sposobie, w jaki młodzi ludzie mówią o seksie, jakich określeń używają oraz jakie mają do niego podejście. Jej doświadczenia potwierdza prof. Aouil.

– To przekaz inscenizowany, pozbawiony emocjonalnego wymiaru relacji, bliskości, zaufania, zgody, a często także wzmacniający stereotypowe role. Dorośli potrafią to rozpoznać, ale dzieci i młodsze nastolatki nie mają jeszcze w pełni rozwiniętych kompetencji, by analizować takie treści krytycznie. W efekcie mogą traktować je jako normę, budować zniekształcone wyobrażenia o ciele i relacjach, a także doświadczać przeciążenia emocjonalnego – tłumaczy seksuolog.

Jest to tym bardziej ważne, że dorasta już kolejne pokolenie, które od groźnych pornograficznych treści dzieli kilka kliknięć. I skutki tego widać już u współczesnych nastolatków.

– Dziewczyny opowiadają mi o oczekiwaniach chłopców, którzy "na żywo" chcą odtwarzać sceny z filmów porno. Ma to wpływ na to, jak one same postrzegają swoją seksualność, swoje ciała i czego od siebie wymagają. Dzieje się tak, ponieważ często nie mają innego wzorca. Nawet jeśli same nie sięgają po pornografię, to i tak rzutuje ona na ich życie – opowiada Katarzyna Hromek. Jednak zagrożenia płynące z wystawienia dziecka na kontakt z pornografią na tym się nie kończą.

Otwierają furtkę sprawcom

Justyna Kotowska wskazuje też, że kontakt z pornografią i zaznajomienie z tego typu treściami może otworzyć furtkę do przemocy seksualnej.

– Kontakt z pornografią może rozhamować seksualnie dziecko. To powoduje, że może ono podejmować ryzykowne zachowania seksualne, szukać kontaktu z bardziej dojrzałymi od siebie osobami i takie w internecie znajdzie bez trudu. Mówienie o tym jest niestety wciąż trudne, bo w Polsce mylimy wiedzę na temat seksualności z seksualizowaniem. To pierwsze to zaspokojenie naturalnej ciekawości, a także wyposażenie go w wiedzę na temat swojego ciała i stawiania granic. Seksualizowanie to wystawienie dziecka na treści seksualne, na które dziecko nie jest jeszcze gotowe – zauważa.

Jak tłumaczy psycholożka, sprawcy nawiązują kontakt z dzieckiem na przykład na popularnych serwisach do grania w gry wideo. Potem używają pornografii do tego, żeby przygotować dziecko do dalszego wykorzystywania. – Chcą w ten sposób oswoić dziecko, oglądają te treści razem z nim, komentują, opowiadają, jakie to fajne i przyjemne. Robią to po to, żeby w następnym kroku zacząć je dotykać albo instruować je, co ma dla nich robić, na przykład wysłać mu swoje rozebrane zdjęcie – dodaje ekspertka.

Dlatego tak ważne jest to, by uchronić dziecko przed kontaktem z pornografią.

Trzy filary bezpieczeństwa

– Z perspektywy profilaktyki kluczowe jest zrozumienie, że same narzędzia techniczne, typu blokady, filtry, kontrola rodzicielska, mają ograniczoną skuteczność. Mogą wspierać bezpieczeństwo, ale nie zastąpią rozmowy, edukacji i relacji. Najlepsze efekty przynosi podejście oparte na trzech filarach – doradza prof. Bassam Aouil.

Profesor wskazuje, że podstawą chronienia dziecka przed wczesnym kontaktem z pornografią jest przede wszystkim wczesna, systemowa i stopniowa edukacja dostosowana do wieku. Rozmowy o ciele, granicach i relacjach powinny zaczynać się dużo wcześniej, zanim dziecko natrafi na niepokojące treści. Jak stwierdza badacz: – Nie muszą dotyczyć samej pornografii, wystarczy jasny komunikat, że w internecie istnieją materiały przeznaczone dla dorosłych, które mogą być mylące lub nieprzyjemne. Taki "bufor poznawczy" znacząco zmniejsza szok i poczucie winy w przypadku przypadkowego kontaktu.

Drugim filarem jest rozwijanie kompetencji medialnych u dziecka. Dzieci potrzebują narzędzi, które pozwolą im zrozumieć, że pornografia, podobnie jak reklama czy film, jest inscenizacją, a nie instrukcją dotyczącą realnych relacji. Wyjaśnienie tego w prosty, adekwatny do wieku sposób wzmacnia krytyczne myślenie i zmniejsza ryzyko bezrefleksyjnego przyswajania przekazu.

Jednak, jak wskazuje prof. Bassam Aouil, najważniejszym czynnikiem jest dobra relacja z dzieckiem. – Dziecko, które nie boi się reakcji dorosłego, częściej zgłasza trudne sytuacje i rzadziej podejmuje ryzykowne zachowania. Badania rozwojowe są tu jednoznaczne: poczucie bezpieczeństwa i możliwość rozmowy z zaufaną osobą mają większe znaczenie niż jakiekolwiek narzędzie techniczne. Kontakt dziecka z pornografią nie jest wyłącznie problemem technologicznym. To przede wszystkim wyzwanie rozwojowe i relacyjne. Najskuteczniejsza profilaktyka łączy spokojną reakcję dorosłego, edukację dostosowaną do wieku oraz konsekwentne budowanie zaufania. To właśnie te elementy decydują o tym, czy pojedyncze doświadczenie stanie się źródłem lęku, czy okazją do rozmowy i lepszego zrozumienia świata – podsumowuje seksuolog.

Rozmawiaj, nie oceniaj

Co w takim razie zrobić, gdy dziecko miało już kontakt z treściami erotycznymi?

– Kluczowe jest, aby w takiej sytuacji wesprzeć dziecko w nazwaniu jego uczuć (np. "To, co widziałeś, nie jest dla dzieci. To normalne, że możesz czuć się zawstydzona, zaniepokojona") – doradza Marta Skierkowska, prezeska zarządu Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę. – Nie chodzi też o to, aby wchodzić w szczegóły i w detalach omawiać to, co dziecko zobaczyło. Ważniejsze jest wytłumaczenie, że treści pornograficzne nie wyglądają tak, jak naprawdę wyglądają relacje seksualne i związki. To nie jest normalne życie – tylko gra aktorska, wielokrotnie przerysowana – dodaje.

Podkreśla przy tym, że warto odpowiadać na pytania dziecka i otworzyć się na nie. – Zapewnijmy także dziecko, że zawsze w sytuacji kontaktu z pornografią może na nas liczyć, że prawdopodobne jest, że na nią jeszcze trafi i może mu/jej być z tym trudno. Zasygnalizujmy swoją gotowość do poruszania tego tematu. Oczywiście, zawsze należy zachować czujność i obserwować zachowanie dziecka – czy się istotnie nie zmieniło po tym zdarzeniu, czy nie pojawia się nadmierne zainteresowanie seksem lub wstręt związany z tym obszarem. W razie niepokoju, nie wahajmy się sięgnąć po pomoc specjalisty – objaśnia prezeska.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie