Co kryje się za żółtym barwnikiem?
Żółcień chinolinowa jest wykorzystywana przede wszystkim ze względów estetycznych. Nadaje produktom intensywny żółty lub żółtozielony odcień, dzięki czemu lepiej prezentują się na sklepowych półkach i przyciągają uwagę konsumentów. Można ją znaleźć przede wszystkim w słodyczach, deserach, napojach smakowych, dżemach, a także w części sosów i musztard. Na etykietach najczęściej występuje jako E104.
Sztuczne barwniki w mięsie i słodyczach mogą powodować raka jelit. Badania naukowców z USA
O żółcieni chinolinowej zrobiło się głośno po opublikowaniu w 2007 roku badań naukowców z Uniwersytetu w Southampton. Sprawdzono w nim, czy mieszanka sześciu sztucznych barwników spożywczych oraz benzoesanu sodu może wpływać na zachowanie dzieci.
Wyniki wskazywały, że u części uczestników pojawiały się większe problemy z nadpobudliwością. Co istotne, badanie dotyczyło całej mieszaniny dodatków do żywności, a nie pojedynczego barwnika. Mimo to sześć analizowanych substancji, w tym E104, na stałe znalazło się w centrum zainteresowania naukowców.
Po publikacji wyników Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności ponownie przeanalizował dostępne dane. Eksperci uznali, że nie ma wystarczających dowodów, aby przypisać obserwowany efekt konkretnemu barwnikowi. Nie zdecydowano się więc na wycofanie E104 z rynku.
Dlaczego jedne kraje go dopuszczają, a inne nie?
W Europie wprowadzono jednak dodatkowe zabezpieczenie. Każdy produkt zawierający żółcień chinolinową musi być oznaczony informacją, że może mieć niekorzystny wpływ na aktywność i skupienie uwagi u dzieci. Jednocześnie ustalono dopuszczalne dzienne spożycie tej substancji na poziomie 0,5 mg na kilogram masy ciała.
Podejście do E104 różni się na świecie. W Stanach Zjednoczonych i Japonii barwnik nie jest dopuszczony do stosowania w żywności. Nie oznacza to jednak całkowitego zakazu jego użycia - w USA wykorzystuje się go między innymi w niektórych kosmetykach oraz produktach leczniczych. W krajach Unii Europejskiej obowiązują inne przepisy. Żółcień chinolinowa pozostaje legalnym dodatkiem do żywności, ale jej stosowanie jest ograniczone odpowiednimi limitami, a producenci muszą wyraźnie informować o jej obecności w składzie.
Według EFSA ilości żółcieni chinolinowej spożywane przez większość osób nie przekraczają poziomu uznawanego za bezpieczny. Nie zmienia to faktu, że dietetycy zachęcają do ograniczania produktów wysoko przetworzonych zawierających liczne sztuczne dodatki, zwłaszcza w diecie dzieci.
Źródło: EFSA
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.