Wystarczy 10 minut o poranku. Prosty nawyk pobudza i przestawia mózg

Pierwsze minuty po przebudzeniu wiele osób spędza z telefonem albo filiżanką kawy. Tymczasem jeden z najważniejszych sygnałów dla naszego organizmu znajduje się za oknem. Kontakt z naturalnym światłem o poranku pomaga regulować wewnętrzny zegar, od którego zależą sen i poziom czujności w ciągu dnia.

Mózg właśnie tego potrzebujeMózg właśnie tego potrzebuje
Źródło zdjęć: © Getty Images, Instagram
Dominika Najda

Poranne światło ustawia zegar biologiczny

Organizm funkcjonuje według 24-godzinnego rytmu. Steruje nim znajdujące się w mózgu jądro nadskrzyżowaniowe (SCN), nazywane głównym zegarem biologicznym. Jedną z najważniejszych wskazówek, dzięki którym rozpoznaje porę dnia, jest światło. Gdy rano dociera ono do oczu, informacja trafia z siatkówki do mózgu. Dla organizmu jest to sygnał, że noc się skończyła i czas przejść w stan większej aktywności.


WIDEO
Wytwórz zdrowe nawyki. Te aplikacje ci w tym pomogą


Dietetyczka Deepsikha Jain zwraca uwagę, że nawet krótki pobyt na zewnątrz po przebudzeniu może być dobrym elementem codziennej rutyny. - Codzienne korzystanie z tej metody może wpłynąć na poprawę zdrowia. Światło słoneczne ma również korzystny wpływ na poziom kortyzolu i nastrój. Już samo przebywanie na słońcu przez 5-10 minut dziennie może znacząco wpłynąć na samopoczucie - przekonuje ekspertka w poście na Instagramie.

Poranne światło wpływa również na rytm kortyzolu. Stężenie tego hormonu naturalnie zwiększa się rano, co jest częścią fizjologicznego przygotowania organizmu do aktywności. To jeden z powodów, dla których światło po przebudzeniu może sprzyjać większej czujności. - Ekspozycja na światło słoneczne może podnieść poziom kortyzolu rano, co pomoże zachować lepszą koncentrację. Tym samym zwiększa się produktywność i poziom energii - dodaje dietetyczka.

Rano światło, wieczorem sen

Co ciekawe, skutki porannego spaceru mogą być odczuwalne wiele godzin później. Naturalne światło pomaga synchronizować rytm wydzielania melatoniny - hormonu, którego poziom wzrasta wieczorem i przygotowuje organizm do snu.

Wyraźny sygnał świetlny rano, a następnie ograniczanie mocnego światła późnym wieczorem pomagają organizmowi odróżnić porę aktywności od pory odpoczynku. Regularność może być szczególnie ważna dla osób, które mają mocno przesunięte godziny snu.

Światło oddziałuje również na układy związane z czuwaniem i nastrojem. Nie oznacza to jednak, że kilka minut na słońcu zadziała jak natychmiastowy "zastrzyk energii" albo będzie sposobem na leczenie obniżonego nastroju. Korzyści należy rozpatrywać przede wszystkim jako element prawidłowego funkcjonowania rytmu dobowego.

Wystarczy drobna zmiana rutyny

Ekspertka radzi 5-10 minut, ale nie istnieje jedna idealna liczba minut odpowiednia dla każdego. Jasny, letni poranek różni się od ciemnego i pochmurnego dnia zimą. Znaczenie mają pora, intensywność naturalnego światła oraz długość przebywania na zewnątrz.

Najprostsze rozwiązanie to po przebudzeniu wyjść na krótki spacer, wypić kawę na balkonie lub przejść się po zakupy. Przy słabszym świetle można spędzić na zewnątrz nieco więcej czasu.

Poranny kontakt z naturalnym światłem nie jest cudowną receptą na dobry sen, koncentrację czy samopoczucie. Jest za to prostym sposobem na przekazanie mózgowi informacji, której potrzebuje każdego dnia - noc się skończyła i zaczyna się czas aktywności.

Źródło: Instagram

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie