Zawały coraz częściej dotykają 50-latków. Naukowcy wiedzą dlaczego
Jeszcze kilkanaście lat temu zawał serca u osoby przed 55. rokiem życia należał do rzadkości. Dziś lekarze obserwują niepokojący wzrost liczby takich przypadków. Najnowsza analiza obejmująca dane z 204 krajów wskazuje, że jednym z głównych powodów jest rosnąca skala otyłości.
Największy wzrost wśród osób po pięćdziesiątce
Nadwaga i otyłość od lat uznawane są za jedne z najważniejszych czynników ryzyka chorób układu krążenia. Teraz naukowcy pokazują, że ich wpływ staje się coraz bardziej widoczny w statystykach dotyczących przedwczesnych zgonów.
Wyniki szeroko zakrojonego badania zaprezentowano podczas konferencji ENDO 2026 w Chicago. Badacze przeanalizowali dane pochodzące z 204 krajów i terytoriów, obejmujące lata 1990-2023. Analiza wykazała wyraźną zmianę w strukturze wiekowej osób umierających z powodu chorób sercowo-naczyniowych związanych z otyłością.
Naukowcy zauważyli, że choroby serca powiązane z nadmierną masą ciała coraz częściej dotykają ludzi w wieku średnim. Najbardziej niepokojący wzrost liczby zgonów odnotowano obecnie w grupie wiekowej 50-54 lata.
Eksperci ostrzegają, że problem może się jeszcze pogłębiać. Według ich prognoz, jeśli obecny trend nie zostanie zahamowany, do 2050 roku otyłość będzie odpowiadać za ponad 1,37 mln przedwczesnych zgonów z przyczyn kardiologicznych rocznie na całym świecie.
Autorzy badania przypominają, że jeszcze niedawno zawały serca u osób po trzydziestce czy czterdziestce były w wielu regionach świata stosunkowo rzadkie. Dziś lekarze coraz częściej mają do czynienia z młodszymi pacjentami wymagającymi pilnej pomocy kardiologicznej.
Otyłość to nie tylko problem wyglądu
Badacze podkreślają, że otyłości nie należy postrzegać wyłącznie przez pryzmat estetyki. To przewlekła choroba metaboliczna, która wpływa na funkcjonowanie całego organizmu.
Nadmiar tkanki tłuszczowej zaburza gospodarkę cukrową i lipidową, nasila procesy zapalne oraz prowadzi do zmian, które przez lata stopniowo uszkadzają układ sercowo-naczyniowy. W efekcie wzrasta ryzyko miażdżycy, nadciśnienia tętniczego, niewydolności serca oraz zawału.
Najszybciej rośnie liczba zgonów w biedniejszych regionach świata
Analiza wykazała również, że problem przestaje być domeną państw wysokorozwiniętych. Najszybszy wzrost liczby przedwczesnych zgonów związanych z otyłością i chorobami serca odnotowano w Azji Południowej oraz krajach o niskich dochodach, w tym w Afryce Subsaharyjskiej.
W tych regionach tempo wzrostu było ponad trzykrotnie wyższe niż średnia światowa. Zdaniem ekspertów wynika to m.in. ze zmian stylu życia, urbanizacji, ograniczonego dostępu do profilaktyki zdrowotnej oraz coraz większej dostępności wysoko przetworzonej żywności.
Problem zdrowotny i ekonomiczny
Rosnąca liczba osób z otyłością oznacza nie tylko większe obciążenie systemów ochrony zdrowia, ale także ogromne koszty dla gospodarki. Według szacunków Światowej Federacji ds. Otyłości do 2035 roku globalne koszty związane z tą chorobą mogą osiągnąć 4,32 bln dolarów rocznie.
Najmocniej odczują je kraje o niskich i średnich dochodach, czyli te same regiony, w których obecnie najszybciej przybywa zachorowań i zgonów.
– Nasze wyniki to sygnał ostrzegawczy dla świata. Choroby układu krążenia związane otyłością nie są już problemem bogatych krajów i nie ograniczają się do jednego regionu. (...) Jest to wspólne wyzwanie dla nas wszystkich, wymagające wspólnej reakcji. Jego przyczyny są wieloczynnikowe, a zapobieganie jest o wiele tańsze niż leczenie – powiedział współautor badania Hardik Dineshbhai Desai.
Ekspert zwrócił uwagę, że kluczowe znaczenie w walce z otyłością mają codzienne nawyki. W jej zapobieganiu kluczowe znaczenie mają zdrowa dieta, odpowiednia ilość ruchu, dobry sen oraz tworzenie środowiska sprzyjającego zdrowym wyborom żywieniowym i aktywności fizycznej.
Źródło: Rynek Zdrowia, PAP
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.