Zbagatelizował ostrzeżenia i poszedł się kąpać. Dwa miesiące później zmarł

Ozdabianie swojego ciała tatuażami ma swoich fanów i zagorzałych przeciwników. Większość osób, które zdecydują się na nowy rysunek na ciele wie, że przez kilka tygodni tatuaż wymaga specjalnej pielęgnacji. Regularne mycie, smarowanie tłustymi kremami i zabezpieczanie przed dostaniem się zanieczyszczeń to podstawa, jeśli chcemy cieszyć się nim przez długi czas. Pewien Latynos zbagatelizował jednak ostrzeżenia, co skończyło się dla niego tragicznie.

Zbagatelizował ostrzeżenia i poszedł się kąpać. Dwa miesiące później zmarłZbagatelizował ostrzeżenia i poszedł się kąpać. Dwa miesiące później zmarł
Źródło zdjęć: © BMJ Case Reports/dailymail.co.uk
Aleksandra Miłosz

Niefortunna kąpiel

31-letni mężczyzna latynoskiego pochodzenia postanowił zafundować sobie nowy tatuaż. Na miejsce rysunku krzyża wybrał łydkę. Pomimo zakazów, już kilka dni po wykonaniu tatuażu postanowił wykąpać się w wodach Zatoki Meksykańskiej.

W ciągu doby od feralnej kąpieli u mężczyzny pojawiła się gorączka, dreszcze, a także czerwona wysypka wokół tatuaży. Jego stan stale się pogarszał, aż w końcu trafił do szpitala. Tam okazało się, że przyczyną jego dolegliwości jest zakażenie mięsożerną bakterią o nazwie vibrio vulnificus.

Infekcja w organizmie Latynosa rozwinęła się błyskawicznie, z powodu wyniszczonej ciągłym piciem wątroby. Według lekarzy, u osób z marskością wątroby nie ma wystarczającej ilości białych krwinek odpowiadających za prawidłową pracę układu odpornościowego. To dlatego organizm mężczyzny nie potrafił poradzić sobie z infekcją.

Tatuaże – dlaczego je sobie robimy?

Zobacz także:

Śmiertelna bakteria

Mięsożerna bakteria, która w trakcie pływania dostała się do organizmu mężczyzny zabija aż 60 proc. osób, które się nią zarażą. Aby ją zwalczyć lekarze podają antybiotyk. Tak było i w tym przypadku. Jednak choroba rozwinęła się na tyle, że w 24 godziny po przyjęciu do szpitala 31-latek musiał zostać podłączony do respiratora utrzymującego jego funkcje życiowe.

BMJ Case Reports/dailymail.co.uk
BMJ Case Reports/dailymail.co.uk

Okazało się, że bakteria wywołała wstrząs septyczny, czyli stan w którym infekcja wywołuje reakcję immunologiczną – organizm zaczyna sam atakować kolejne narządy. Nastąpiła poprawa, a lekarze pełni nadziei postanowili o wypisie pacjenta do domu. Niestety jego stan znowu się pogorszył, a nerki przestały pracować. Latynos zmarł dwa miesiące po tym jak został przyjęty do szpitala.

Przypadek 31-latka opisali eksperci z BMJ Case Reports – portalu zajmującego się dokumentowaniem rzadkich, niespotykanych przypadków medycznych. Podkreślają, że podobne przypadki notowali u pacjentów z chorą wątrobą, którzy spożyli surowe ostrygi.

Koniecznie przeczytaj:

Lekarze ostrzegają – zanurzanie w wannie, basenie czy morzu otwartych ran czy świeżych tatuaży zawsze grozi zakażeniem. Dlatego jeśli decydujesz się na kąpiel zabezpiecz odpowiednio zranione, krwawiące miejsce. A najlepiej powstrzymaj się od kąpieli – być może uratuje to twoje życie.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie