Trwa ładowanie...

Żele antybakteryjne nie zabijają koronawirusa? Naukowcy ostrzegają

Dr Andrew Kemp z University of Lincoln twierdzi, że stosowanie żelu z alkoholem do rąk może być nieskuteczne w walce z koronawirusem. Naukowiec przypomina, że nie ma obecnie żadnych dowodów na to, że żel alkoholowy zabija koronawirusa. WHO zaleca używanie go, jeśli nie można natychmiast uzyskać dostępu do mydła i wody.

Zobacz film: "Dr Michał Sutkowski o ryzyku powrotu do szkół"

1. Żele są nieskuteczne?

Strach przed rozprzestrzenianiem się koronawirusa w Wielkiej Brytanii doprowadził Brytyjczyków do masowego wykupowania odkażających żeli do rąk, które znikały z półek w błyskawicznym tempie. Mimo że popyt ustabilizował się wraz z trwaniem pandemii, to nadal rutynowo stosuje się środki dezynfekujące do rąk, które są często umieszczane przy wejściach do sklepów czy innych placówek publicznych. Podobnie sytuacja wygląda w Polsce.

Tymczasem dr Andrew Kemp informuje, że nadużywanie żelów do rąk na bazie alkoholu może pozwolić innym bakteriom i wirusom przetrwać na naszych rękach i uodpornić się na nie. Przewodniczący Naukowej Rady Doradczej w British Institute of Cleaning Science twierdzi, że wysiłki należy skoncentrować przede wszystkim na myciu rąk, które jest najlepszym sposobem na pozbycie się bakterii i wirusów.

"Żele do rąk powinny być stosowane tylko w ostateczności i jako krótkotrwały środek tymczasowy lub wtedy, kiedy mydło i woda nie są dostępne" - mówił w Daily Mail i dodał:

"W tej chwili nie ma opublikowanych dowodów na to, że żele alkoholowe zabijają COVID-19. Po dezynfekcji takim żelem, na rękach wciąż może pozostać 10 000 bakterii. Rutynowe stosowanie żelów może ostatecznie wyrządzić nam więcej szkody niż pożytku" - przestrzegł dr Kemp.

Naukowiec przedstawi swoje odkrycia na międzynarodowej konferencji na temat oporności na środki przeciwdrobnoustrojowe w Amsterdamie w październiku przyszłego roku.

Żele do dezynfekcji rąk muszą mieć więcej  niż 60% alkoholu, aby były skuteczne
Żele do dezynfekcji rąk muszą mieć więcej niż 60% alkoholu, aby były skuteczne (123 rf)

2. Przede wszystkim woda i mydło

Światowa Organizacja Zdrowia stwierdza, że najlepszym sposobem ochrony przed koronawirusem jest umycie rąk oraz upewnienie się, że używa się wystarczającej ilości mydła. Warto też zakręcić kran ręcznikiem papierowym, tak by nie dotykać go gołymi rękoma.

"Najskuteczniejszym sposobem zapobiegania rozprzestrzenianiu się koronawirusa jest zachowanie czujności, przestrzeganie zasad dystansu społecznego, regularne mycie rąk i zakrywanie twarzy w zamkniętych miejscach publicznych" - przypomniała Rzeczniczka Departamentu Zdrowia.

3. Czytaj etykiety

Jak podkreśla lekarz epidemiolog Waldemar Ferschke z laboratorium firmy Medisept ogromna część środków, które trafiają do naszych koszyków, to preparaty antybakteryjne i środki kosmetyczne, nieskuteczne w walce z wirusami, w tym z obecnym wrogiem nr 1: koronawirusem.

Wszystkie ważne informacje, których powinniśmy szukać, znajdują się na opakowaniu. - Produkt opisany jako żel lub płyn antybakteryjny, jeśli nie posiada na opakowaniu numeru pozwolenia na obrót produktem biobójczym, jest zwykłym kosmetykiem - mówi.

Brak oznaczenia oznacza, że producent nie przeprowadził badań mikrobiologicznych potwierdzających skuteczność w zwalczaniu bakterii, a tym bardziej wirusów. W odróżnieniu od deklarowanego działania antybakteryjnego tych produktów środki dezynfekcyjne mają, udokumentowane badaniami, działanie biobójcze wobec wirusów, bakterii, prątków i grzybów wymienionych na opakowaniu. Kluczowe informacje, których należy szukać, to:

  • numer pozwolenia na obrót wydany przez Urząd Rejestracji Produktów Biobójczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Leczniczych,
  • informacja o działaniu wirusobójczym.

Żadnej z nich nie znajdziemy rzecz jasna na opakowaniu produktów antybakteryjnych.

- Na etykiecie pojemnika kupowanego środka należy przede wszystkim szukać numeru pozwolenia gwarantującego, że dany preparat jest skuteczny w zakresie opisanym na opakowaniu, a także informacji o działaniu wirusobójczym. Co bardzo ważne, producent tego typu środków zatwierdza treść etykiety w urzędzie (URPBWMiPL) i nie może jej zmieniać na potrzeby realizacji swoich celów marketingowych ani z żadnego innego powodu – mówi Waldemar Ferschke.

4. Po drugie procenty

Jeśli opakowanie produktu nie zawiera numeru pozwolenia, szukajmy informacji o jego składzie.

Skuteczny środek dezynfekcyjny zawiera ponad 60 proc. alkoholu, podczas gdy żele antybakteryjne (tzw. kosmetyki antybakteryjne) mniej niż 50 proc. Jeśli zawartość alkoholu nie jest wyraźnie podana, można ją ocenić na podstawie kolejności wymienienia składników na etykiecie. Jeśli jako pierwszy składnik jest podana woda, a jako następny alkohol, to alkoholu jest w danym preparacie mniej niż 50 proc.

- Warto zdawać sobie sprawę, że środki o takim składzie nie są skuteczne wobec wirusa SARS-CoV-2, ani też żadnego innego. Aby preparat dezynfekcyjny działał na wirusy osłonkowe, takie jak grypa, koronawirusy czy HIV, powinien zawierać minimum 60 proc. alkoholu. Obecna sytuacja sprzyja dezinformacji, dlatego staramy się jak najszerzej dotrzeć z naszym przekazem edukacyjnym - mówi eskspert. - Wygramy walkę z koronawirusem, stosując się do odgórnych wytycznych, przestrzegając jeszcze bardziej skrupulatnie niż zwykle zasad higieny i używając skutecznej, a nie przypadkowej broni – stwierdza Waldemar Ferschke.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.