W tym artykule:
Czy olej rybi naprawdę wpływa na ciśnienie?
Analiza opublikowana w 2022 roku wykazała, że przyjmowanie 2-3 g kwasów omega-3 dziennie wiązało się z niewielkim spadkiem ciśnienia. Największą korzyść obserwowano u osób, które już wcześniej miały podwyższone wartości.
U ludzi z prawidłowym ciśnieniem efekt może być znacznie słabszy. - U osób z prawidłowym ciśnieniem przyjmowanie oleju rybiego zazwyczaj powoduje niewielką zmianę albo nie powoduje jej wcale - podkreśla dietetyczka kardiologiczna Michelle Routhenstein cytowana przez serwis health.com.
Jednym z problemów utrudniających ocenę skuteczności suplementów jest ich zróżnicowany skład. Preparaty zawierają odmienne proporcje DHA i EPA, a w badaniach stosowane są różne dawki. - Możliwe, że dawka oleju rybiego ma znaczenie dla jego wpływu na ciśnienie krwi. Jednak wyniki badań są niejednoznaczne - komentuje prof. Lauren Hynicka.
Suplementy nie są pozbawione ryzyka
Naukowcy przypuszczają, że kwasy omega-3 mogą wspierać rozszerzanie naczyń krwionośnych, ograniczać stan zapalny i stres oksydacyjny. Nie oznacza to jednak, że suplementy powinny być traktowane jak lek na nadciśnienie.
Olej rybi może wywoływać działania niepożądane. Poza zgagą czy charakterystycznym posmakiem opisywano m.in. możliwy wzrost ryzyka migotania przedsionków, krwawień oraz podwyższenie stężenia cholesterolu LDL.
Eksperci zalecają omega-3 z diety
Dlatego eksperci nie zalecają rutynowego stosowania wysokich dawek oleju rybiego wyłącznie po to, by obniżyć ciśnienie. Preferowanym źródłem omega-3 pozostaje dieta, w tym łosoś, makrela, sardynki czy pstrąg. Routhenstein zaznacza, że warto zadbać także o regularną aktywność fizyczną, odpowiedni sen, ograniczenie soli i alkoholu. Przed rozpoczęciem suplementacji warto natomiast skonsultować się z lekarzem lub farmaceutą.
Źródło: health.com
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.