Spacer po posiłku
Ekspert zwraca uwagę, że dla kontroli poziomu glukozy znaczenie ma nie tylko łączny czas ruchu w ciągu dnia, ale również jego rozłożenie. Zamiast jednego dłuższego treningu proponuje kilka krótkich spacerów. - Skuteczniejsze niż spacerowanie przez 45 minut bez przerwy jest chodzenie przez 15 minut trzy razy dziennie, po każdym posiłku - wyjaśnia Jaramillo w swoim filmie na YouTubie.
Mięśnie wykorzystują glukozę
Po jedzeniu stężenie glukozy we krwi zaczyna rosnąć. Jeśli w tym czasie rozpoczniemy marsz, pracujące mięśnie mogą wykorzystać część dostępnego cukru jako źródło energii. Dzięki temu poposiłkowy wzrost glikemii może być mniejszy, a organizm potrzebuje mniej insuliny do jej obniżenia. - Jeśli zjem i od razu pójdę na spacer, wzrost poziomu glukozy nie będzie tak wysoki - podkreśla lekarz.
Taki nawyk jest łatwy do wprowadzenia: wystarczy krótki marsz po śniadaniu, obiedzie i kolacji. Nie musi to być intensywny trening. Jaramillo poleca tempo, które przyspiesza oddech, ale nadal pozwala prowadzić rozmowę.
Regularne chodzenie przynosi także inne korzyści. Pomaga poprawiać wydolność, wspiera układ sercowo-naczyniowy, wzmacnia mięśnie i kości, a dla części osób może być sposobem na wyciszenie oraz uporządkowanie myśli. - Wyjście na spacer można uznać za formę aktywnej medytacji - zauważa ekspert.
Sam spacer nie wystarczy
Jaramillo zaznacza jednak, że chodzenie nie powinno być jedyną formą aktywności. W tygodniowym planie warto uwzględnić również inne rodzaje ćwiczeń. - Spacer jest znakomitym uzupełnieniem aktywności, ale nie zastąpi podnoszenia ciężarów ani ćwiczeń poprawiających mobilność - przypomina lekarz.
Krótkie spacery po jedzeniu mogą więc stanowić prosty element codziennej profilaktyki, ale najlepsze efekty daje połączenie ich z różnymi rodzajami ruchu i odpowiednio dobranym stylem życia.
Źródło: elconfidencial.com
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.