W tym artykule:
Dick Van Dyke wciąż pozostaje aktywny
Dick Van Dyke, legenda amerykańskiego kina i telewizji, został niedawno sfotografowany podczas spaceru z żoną, Arlene Silver. 100-letni aktor, znany m.in. z filmów "Mary Poppins" i "Chitty Chitty Bang Bang", korzystał z balkonika. Para wybrała się na krótkie wyjście w Los Angeles i zatrzymała się przy Starbucksie. Według Page Six Silver pomagała mężowi przy wysiadaniu z samochodu. W kwietniu pojawił się publicznie podczas otwarcia Malibu Urgent Care. Wtedy używał laski, ale był widziany, jak tańczył i rozmawiał z uczestnikami wydarzenia.
Van Dyke 13 grudnia 2025 roku skończył 100 lat. Z Arlene Silver poznał się w 2006 roku, a sześć lat później para wzięła ślub. W rozmowie z "Good Morning America" aktor mówił, że żona jest dla niego jedną z najważniejszych osób. - Poznałem Arlene w 2006 roku i szybko stała się moją bratnią duszą oraz miłością mojego życia - przyznał.
Mówił, co pomaga mu zachować pogodę ducha
Aktor podkreślał, że stara się zachowywać optymizm i nie chce pielęgnować zgorzknienia. - Bez wątpienia nasz trwający romans jest najważniejszym powodem, dla którego nie zmieniłem się w zgorzkniałego samotnika - mówił o relacji z żoną.
Optymizm a długość życia. Co pokazują badania?
Deklaracje aktora dobrze wpisują się w wyniki badań nad długowiecznością. Naukowcy od lat analizują, czy optymizm i umiejętność radzenia sobie ze stresem mogą mieć związek z długością życia. Badanie opublikwane w "Journal of the American Geriatrics Society" obejęło niemal 160 tys. kobiet i wykazało, że wyższy poziom optymizmu wiązał się z dłuższym życiem i większą szansą dożycia 90. roku życia.
Nie oznacza to, że samo pozytywne myślenie chroni przed chorobami. Mechanizm jest bardziej złożony. Przewlekły stres i częste napięcie mogą obciążać układ sercowo-naczyniowy oraz sprzyjać niekorzystnym zmianom metabolicznym. Z kolei osoby o pogodniejszym nastawieniu częściej dbają o relacje, aktywność fizyczną i codzienne rytuały, które wspierają zdrowie.
Dodatkowo, aktor nie pije od momentu, gdy w 1972 roku trafił do szpitala i - jak podkreśla - w ogóle nie brakuje mu alkoholu. - Teraz, kiedy jestem całkowicie od tego wolny, nie mam żadnej chęci, żeby kiedykolwiek znowu się napić - powiedział w rozmowie "Today".
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.