Dietetyczka przez tydzień jadła brzoskwinie. Oto efekty

Magdalena Pietras
Zdj. ekspertki - LinkedIn Lauren Manaker Zdj. ekspertki - LinkedIn Lauren Manaker
Źródło zdjęć: © Getty Images

Brzoskwinie to popularne letnie owoce. Choć mogą wydawać się niepozorne, dostarczają wielu cennych składników odżywczych. Dietetyczka postanowiła więc sprawdzić, jakie efekty przyniesie codzienne jedzenie brzoskwiń przez tydzień.

Sezon na brzoskwinie

Sezon na świeże brzoskwinie przypada przede wszystkim na lato – w Polsce najsmaczniejsze i najbardziej soczyste owoce są zwykle dostępne od lipca do września. Dojrzałe brzoskwinie są miękkie, aromatyczne i naturalnie słodkie, dlatego warto sięgać po nie częściej.

Owoce te składają się w dużej mierze z wody, dlatego dobrze sprawdzają się podczas upałów. Dostarczają również błonnika, witaminy C, beta-karotenu, potasu oraz przeciwutleniaczy, m.in. flawonoidów, luteiny i zeaksantyny. Jedna średnia brzoskwinia ważąca około 150 g ma ok. 67 kcal, 15 g węglowodanów i 2 g błonnika.

Lauren Manaker, dyplomowana dietetyczka, postanowiła sprawdzić, czy regularne jedzenie tych owoców, oprócz walorów smakowych, przyniesie też zauważalne korzyści dla zdrowia. Przez siedem dni codziennie zjadała jedną brzoskwinię, a swoje obserwacje opisała w publikacji w serwisie Prevention.

Wsparcie pracy jelit

Najwyraźniejsza zmiana, jaką dostrzegła Laura, zaszła w obszarze układu pokarmowego. – Najbardziej stałą zmianą fizjologiczną, jaką zauważyłam, było trawienie. Dodanie każdego dnia owocu bogatego w błonnik zwiększało objętość posiłków i mniej więcej w połowie tygodnia zauważyłam większą regularność – relacjonuje dietetyczka.

Brzoskwinie dostarczają błonnika, w tym pektyn, dlatego mogą wspierać perystaltykę i regularność wypróżnień. Jedna średnia brzoskwinia ważąca około 150 g dostarcza ok. 67 kcal, 15 g węglowodanów, 2 g błonnika i 12 g naturalnie występujących cukrów.

Zamiast słodkiej przekąski

Dietetyczka zauważyła też, że owoc dobrze sprawdzał się jako popołudniowa przekąska. Najczęściej sięgała po niego około godziny 15. – Kiedy jadłam brzoskwinię około godziny 15, odczuwałam niewielki, ale przyjemny zastrzyk energii. To wystarczało mi, żeby przetrwać popołudnie bez sięgania po wysoko przetworzoną żywność z dodatkiem cukru – opisuje.

Brzoskwinie zawierają naturalnie występujące cukry, ale jednocześnie dostarczają błonnika. Jedna średnia sztuka, ważąca około 150 g, ma ok. 67 kcal, 15 g węglowodanów i 2 g błonnika.

Autorka eksperymentu zaznaczyła jednak, że po tygodniu nie zauważyła spektakularnych zmian. I trudno się temu dziwić – tak krótki czas nie wystarczy, by jeden produkt wyraźnie wpłynął na ogólny stan zdrowia.

Sposób na nawodnienie

Kolejną zaletą brzoskwiń jest wysoka zawartość wody. Stanowi ona ponad 85 proc. masy owocu, dlatego latem brzoskwinie mogą być dodatkowym sposobem na uzupełnianie płynów. – Ponieważ brzoskwinie mają tak dużą zawartość wody, były orzeźwiające w gorące dni i dodatkowo pomagały mi realizować mój dzienny cel związany z nawodnieniem – podkreśla ekspertka. Co ważne, owoce dostarczają również potasu, który uczestniczy w regulacji gospodarki wodno-elektrolitowej i wspiera prawidłowe ciśnienie krwi.

Brzoskwinie nie dla każdego

Brzoskwinie nie będą jednak u wszystkich dobrze tolerowane. Należą do produktów o wysokiej zawartości FODMAP, czyli łatwo fermentujących węglowodanów, które są słabo wchłaniane w jelicie cienkim. U osób z zespołem jelita drażliwego mogą przez to nasilać wzdęcia, bóle brzucha, gazy czy uczucie dyskomfortu. Ostrożność powinny zachować także osoby uczulone na owoce pestkowe. Po zjedzeniu surowej brzoskwini mogą pojawić się m.in. swędzenie ust, języka lub gardła.

Źródło: Prevention

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie