Trwa ładowanie...

Koronawirus w Polsce. Wzrost zachorowań? Dr Grzesiowski: To może być skutek kampanii wyborczej

Wzrost zakażeń koronawirusem w Polsce może mieć związek z kampanią wyborczą? Według Pawła Grzesiowskiego, epidemiologa z Instytutu Profilaktyki Zakażeń, wiece wyborcze, podczas których nie przestrzegano środków bezpieczeństwa, były "kulą wirusową". "Musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, gdzie zarazili się ci, którzy dziś są chorzy. Oni mogli się zarazić dwa tygodnie temu od osób, które zakaziły się w trakcie wyborów, czy w czasie spotkań wyborczych" - powiedział lekarz.

Zobacz film: "Koronawirus w Polsce. Jak chronić siebie i najbliższych?"

1. Wzrost zakażeń a kampania wyborcza

W ostatnich kilku dniach obserwujemy znaczny wzrost liczby przypadków zakażeń koronawirusem w Polsce. Rekord zachorowalności padł w sobotę 25 lipca, kiedy odnotowano 584 nowe przypadków. Dzień później było ich 443.

Koronawirus. Wzrost zachorowań jest związany z kampanią wyborczą
Koronawirus. Wzrost zachorowań jest związany z kampanią wyborczą (East News)

Jak podkreślił podczas wywiadu z Polsat News dr Paweł Grzesiowski, nie sposób nie zastanawiać się nad związkiem między wzrostem liczby zachorowań a spotkaniami przedwyborczymi i podczas wyborów.

"Musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, gdzie zarazili się ci, którzy dziś są chorzy. Oni mogli się zarazić dwa tygodnie temu od osób, które zakaziły się w trakcie wyborów, czy w czasie spotkań wyborczych. Niestety ten wzrost, który widzimy dzisiaj, jest skutkiem zachowań, które miały miejsce dwa, trzy tygodnie temu. Wirus ma czas na wylęganie i ten czas sięga dwóch tygodni" - podkreślił epidemiolog.

Paweł Grzesiowski dodał, że jego zdaniem istnieje znaczna liczba zakażeń, które wzięły się "znikąd".

"W kopalniach zakażeni mają związek z tym, że praca wygląda tam tak, że ludzie są w bliskim kontakcie i mogą łatwo przenosić wirusa. Wystarczy jeden zakażony, aby cała drużyna, która wspólnie zjeżdża pod ziemię, była zakażona - wyjaśnił. - Jeżeli spojrzymy na Małopolskę, na Mazowsze, na woj. łódzkie, czy dolnośląskie, to tam nie mamy problemu kopalń, tam mamy problemy właśnie związane z pojawieniem się nowych przypadków właściwie znikąd. A więc musimy się mocno bardzo zastanowić, skąd się biorą te przypadki i jakie jest ich powiązanie z osobami, które mogły się gromadzić w trakcie wyborów czy na spotkaniach przedwyborczych - powiedział Grzesiowski.

2. Spotkania wyborcze były zaproszeniem dla epidemii?

To, że wiece wyborcze mogą okazać się "kulą wirusową" Paweł Grzesiowski przewidział w rozmowie z WP abcZdrowie jeszcze kilka tygodni temu.

- Wiece wyborcze są zgodne z prawem. Natomiast czy są bezpieczne? Wiele osób nie stosuje się do zaleceń, nie zakrywa ust i nosa, a podczas takich spotkań są emocje, krzyki. Naukowo udowodniono, że osoby zakażone bardziej wydalają cząsteczki koronawirusa w wydychanym powietrzu podczas śpiewu czy krzyku - podkreślał immunolog. - Wiece wyborcze są zaproszeniem dla epidemii. Ta "kula wirusowa" dopiero zaczyna się toczyć. Tak naprawdę zobaczymy skutki kampanii wyborczej za 2-3 tygodnie - dodawał.

Zobacz także: "Koronawirus jest w odwrocie i nie trzeba się go bać" - mówi premier Morawiecki. Wirusolodzy pytają, czy to fake news

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.