Opublikowane założenia i ich potencjalne skutki obrady Parlamentarnego Zespołu ds. Chorób Reumatycznych, które odbyło się 15 lipca w Sejmie.
Zdaniem uczestniczących w nim ekspertów plany Ministerstwa niosą ze sobą realne ryzyko odcięcia od finansowania ponad 80 proc. oddziałów reumatologicznych w kraju, co doprowadziłoby do powstania ogromnych "białych plam" i pozostawienia pacjentów ze ściany wschodniej czy Pomorza całkowicie bez opieki stacjonarnej w ich regionach.
WIDEOŚląski szpital tonie w długach, politycy zarabiają. Pałac reaguje
Pacjenci odcięci od leczenia
Tymczasem sytuacja Polaków z chorobami reumatoidalnymi już i tak jest dramatyczna. Dziennikarka WP abcZdrowie opisała dramatyczną sytuację osób korzystających z programów lekowych, które ze względu na problemy finansowe w ochronie zdrowia utraciły dostęp do bezpłatnego leczenia.
- Sytuacja jest dramatyczna. Szpitale wstrzymują decyzje o włączaniu pacjentów do leczenia, bo czekają na spłatę zaległych środków z NFZ za programy lekowe - opowiadała w rozmowie z WP abcZdrowie dr n. med. Katarzyna Muras-Szwedziak, internista, reumatolog, nefrolog. - Tylko w reumatoidalnym zapaleniu stawów na włączenie do leczenia czeka w Polsce 800 pacjentów, a chorych reumatologicznych jest przecież znacznie więcej (szacuje się, że to już nawet 9,5 mln Polaków - red.). Mamy dziewięć programów lekowych dla różnych jednostek chorobowych, które dotyczą ponad 20 leków. Takich oczekujących mogą być nawet tysiące - podkreślała w rozmowie z naszym portalem dr Muras-Szwedziak.
Surowe wymagania
Tymczasem ministerialny dokument narzuca placówkom reumatologicznym niezwykle rygorystyczne warunki. Oddziały muszą wykazać co najmniej 1000 hospitalizacji rocznie z rozpoznaniem głównym związanym z chorobami zapalnymi oraz minimum 300 hospitalizacji rocznie związanych z chorobami układowymi tkanki łącznej (w grupach JGP: H90, H96C i H96D). Dodatkowo wymagana jest realizacja programów lekowych w zakresie reumatologii – obejmujących reumatoidalne zapalenie stawów (RZS), młodzieńcze idiopatyczne zapalenie stawów (MIZS), zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa (ZZSK) oraz łuszczycowe zapalenie stawów (ŁZS) – którymi musi być objętych co najmniej 120 pacjentów, a także prowadzenie co najmniej jednego dodatkowego programu lekowego z tej dziedziny.
Konsekwencję poniosą pacjenci
Prezes Polskiego Towarzystwa Reumatologicznego, prof. Zbigniew Żuber, alarmował podczas posiedzenia, że nikt nie skonsultował tych planów z Polskim Towarzystwem Reumatologicznym, a kryterium liczby hospitalizacji spełnia zaledwie 13 z 74 placówek w całym kraju, co automatycznie odetnie od finansowania aż 82,4 proc. Zdaniem środowiska medycznego urzędnicy przyjęli kuriozalne i całkowicie oderwane od specyfiki tej dziedziny kryteria ilościowe. Podczas gdy oddziały o podobnym profilu i zbliżonej liczbie ośrodków, takie jak nefrologia, dermatologia czy gastroenterologia, mają ustalony próg na poziomie 500 hospitalizacji rocznie, reumatologia została ukarana dwukrotnie wyższą normą wynoszącą 1000 przyjęć. W jeszcze gorszej sytuacji ma być reumatologia dziecięca, która leczy nawet co 10. pacjenta z chorobami reumatycznymi. Ministerstwo wykazało w mapach zaledwie 10 ośrodków z 14 działających w kraju, narzucając im nierealny próg 400 hospitalizacji rocznie.
Konsekwencją tych urzędniczych kalkulacji będzie przymusowa migracja chorych i rezygnacja z leczenia w ich regionach. Wiceprezes Polskiego Towarzystwa Reumatologicznego, prof. Magdalena Krajewska-Włodarczyk, przyznała z goryczą, że obawia się przyszłości, w której reumatologia w północnej Polsce i na ścianie wschodniej po prostu przestanie funkcjonować. Na Pomorzu ma zostać tylko jeden oddział, a województwa podlaskie, warmińsko-mazurskie oraz zachodniopomorskie zostaną całkowicie pozbawione takiej placówki.
Zastępca dyrektora Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji w Ministerstwie Zdrowia, Martyna Kosmal, próbowała tonować nastroje, tłumacząc, że mapy potrzeb są domeną nieobecnego na posiedzeniu Departamentu Analiz i Strategii, i zasugerowała złożenie oficjalnego protestu na piśmie – co lekarze uczynili jeszcze tego samego ranka.
Źródło: Termedia, WP abcZdrowie
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.