Muzyk usłyszał diagnozę choroby serca. 28 lat wcześniej to samo spotkało jego matkę

Zmęczenie, duszność i ból głowy Marc Gaudisosi długo tłumaczył intensywnym trybem życia muzyka. Dopiero wizyta w przychodni uruchomiła serię badań, które wykazały problem z sercem. Co ciekawe, podobną diagnozę niemal trzy dekady wcześniej usłyszała jego matka.

Subtelne objawy mogą być myląceTa sama diagnoza u matki i syna
Źródło zdjęć: © Getty Images
Angelika Grabowska

Zaczęło się od szmeru w sercu

Jak opisuje CBS News, w styczniu 2025 r. Gaudisosi zgłosił się do punktu medycznego z powodu utrzymujących się dolegliwości. Pielęgniarka podczas badania zauważyła szmer nad sercem i zaleciła mu dalszą diagnostykę. Lekarz rodzinny potwierdził nieprawidłowość i skierował go do kardiologa. Po kilku tygodniach badań 57-letni muzyk usłyszał diagnozę: niedomykalność zastawki mitralnej.

W tej chorobie zastawka nie zamyka się prawidłowo, przez co część krwi cofa się do lewego przedsionka. Z czasem może to przeciążać serce i prowadzić m.in. do zaburzeń rytmu.

Matka miała tę samą chorobę

Diagnoza była dla niego szczególnie poruszająca, ponieważ w 1998 r. z tym samym problemem zmagała się jego matka, Jean Gaudisosi. - To było bardzo emocjonalne i przerażające dowiedzieć się, że mój syn mierzy się z tą samą diagnozą, przez którą ja przeszłam 28 lat temu - mówiła CBS News. Choć niedomykalność zastawki mitralnej zazwyczaj nie jest dziedziczna, lekarze nie wykluczają, że w tym przypadku pewną rolę mogły odegrać czynniki genetyczne.

Ten sam chirurg, prawie 30 lat później

Kolejny zbieg okoliczności dotyczył lekarza. Marc trafił do dr. Sabeta Hashima, który wiele lat wcześniej operował jego matkę. - Rzadko zdarza się operować matkę i syna. Zwłaszcza wykonywać u obojga ten sam zabieg - powiedział chirurg. Marc przeszedł naprawę zastawki 22 lipca 2025 r. Obawiał się operacji na otwartym sercu i tego, czy wróci do koncertowania, ale rekonwalescencja przebiegła znacznie lepiej, niż się spodziewał.

Dopiero po operacji zauważył różnicę

Po zabiegu muzyk wrócił do normalnego życia i grania z zespołem. Przyznał też, że dopiero wtedy zrozumiał, jak długo ignorował objawy. - Po prostu tłumaczyłem to sobie wiekiem. Po operacji wszystko zniknęło. Dopiero wtedy zrozumiałem, jak źle się wcześniej czułem - powiedział. Gaudisosi nadal pozostaje pod kontrolą kardiologa, ale lekarze nie spodziewają się dalszych problemów związanych z zastawką.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie