Najlepsza wśród białych ryb. Zdrowa i rozpływa się w ustach
Biała ryba to pojemny termin, ponieważ w tej kategorii kryje się zdumiewająco dużo gatunków. Jedne dostarczają mnóstwo białka przy niskiej kaloryczności, inne mają więcej tłuszczu i mikroelementów, a jeszcze inne wypadają słabiej, mimo dobrej opinii. Różnice nie dotyczą wyłącznie smaku i ceny. Mają solidne przełożenie na sytość, wartości odżywcze oraz przede wszystkim to, jak taka ryba wpisuje się w codzienną dietę. Dlatego ten ranking pomija utarte schematy i skupia się wyłącznie na konkretnych danych.
W tym artykule:
- Co tak naprawdę oznacza "najlepsza" biała ryba?
- Dorsz – wysoka jakość, ale z pewnym "ale"
- Mintaj i miruna – dietetyczne, ale nie bez wad
- Morszczuk – kompromis między lekkością a wartością odżywczą
- Halibut – gdy biała ryba przestaje być taka chuda
- Panga i tilapia – dlaczego wypadają najsłabiej?
- Różnice między rybami
Co tak naprawdę oznacza "najlepsza" biała ryba?
Określenie "najlepsza" biała ryba nie ma jednej uniwersalnej propozycji, ponieważ wiele zależy od tego, na co ma się przełożyć konkretna dieta. Dla jednych istotna jest wysoka zawartość białka przy niskiej kaloryczności, dla innych obecność kwasów tłuszczowych omega-3, jodu oraz selenu, czyli składników bardzo ważnych dla tarczycy i układu nerwowego. Ilość tłuszczu też ma znaczenie, ponieważ wpływa na sytość i smak, a nie na nadmiarową liczbę kalorii.
Różnice między gatunkami białych ryb są solidne i mierzalne pod względem składu i wartości odżywczej. Jedne dostarczają około 80-90 kcal w 100 g, inne przekraczają nawet 120 kcal, a zawartość białka może wahać się od około 16 do ponad 20 g.
Warto też brać pod uwagę łatwość przygotowania oraz to, jak dana ryba odnajdzie się przy regularnym jedzeniu, a nie tylko od święta. W tym ujęciu "najlepsza" oznacza najbardziej sensowną pod względem odżywczym, a nie najbardziej popularną.
Dorsz – wysoka jakość, ale z pewnym "ale"
Dorsz należy do najchudszych białych ryb i w 100 g dostarcza zwykle około 80-90 kcal oraz około 18-20 g białka. Ma bardzo niską zawartość tłuszczu, dlatego dobrze pasuje do diety redukcyjnej oraz do osób, które chcą zwiększyć podaż białka bez podnoszenia kaloryczności posiłków.
Minusem jest niewielka ilość kwasów omega-3 w porównaniu z tłustszymi rybami oraz mniejsza sytość po posiłku, jeśli dorsz nie zostanie połączony z dodatkiem dobrego tłuszczu. Ważne jest też pochodzenie, ponieważ jakość mięsa i zawartość składników mineralnych różni się w zależności od miejsca połowów.
Mintaj i miruna – dietetyczne, ale nie bez wad
Mintaj i miruna należą do bardzo chudych białych ryb, które w 100 g dostarczają około 70-85 kcal oraz 16-18 g białka. Niska zawartość tłuszczu powoduje, że często pojawiają się w dietach redukcyjnych oraz w gotowych produktach rybnych.
Z punktu widzenia sytości i wartości odżywczej mają jednak ograniczenie związane z niską ilością kwasów omega-3, natomiast zawartość jodu oraz selenu bardzo się różni względem odmian. Mięso po obróbce termicznej łatwo traci soczystość, dlatego ryby te wymagają odpowiedniej i precyzyjnej techniki przygotowania oraz dodatku tłuszczu, aby posiłek poza smakiem reprezentował sobą również nasycenie i stabilność energetyczną.
Morszczuk – kompromis między lekkością a wartością odżywczą
Morszczuk ma niską kaloryczność i w 100 g dostarcza zwykle około 70-90 kcal oraz 17-19 g białka. Zawiera trochę więcej tłuszczu niż wcześniejsze przykłady, ale nadal jest rybą lekkostrawną i łatwą do uwzględnienia w codziennej diecie. Ta proporcja powoduje, że posiłek z morszczukiem jest bardziej sycący i stabilniejszy energetycznie.
Ryba ta dostarcza też jod oraz selen w ilościach odczuwalnych przez tarczycę i układ nerwowy. Dzięki delikatnej strukturze mięsa dobrze znosi różne formy obróbki i rzadziej wysycha, więc to jej spora zaleta dotycząca praktyczności w kuchni.
Halibut – gdy biała ryba przestaje być taka chuda
Halibut zawiera więcej tłuszczu niż klasyczne chude białe ryby, dlatego jego kaloryczność jest wyższa i zwykle mieści się w przedziale około 110-130 kcal w 100 g. Również dostarcza solidną ilość białka, najczęściej 18-20 g, a przy tym ma więcej kwasów tłuszczowych omega-3 niż typowe bardzo chude ryby. Taki skład wpływa na większą sytość po posiłku oraz wolniejsze uwalnianie energii.
Ta ryba lepiej odnajduje się w diecie osób aktywnych oraz tam, gdzie ważna nie jest tylko niska kaloryczność, ale też wartość odżywcza i smak. Większa zawartość tłuszczu oznacza również lepszą tolerancję obróbki cieplnej i mniejsze ryzyko przesuszenia. To sprawia, że halibut nie tylko dobrze smakuje, ale i rozpływa się w ustach. Warto zaznaczyć, że halibut wykazuje najniższą zawartość jodu spośród porównywanych ryb morskich.
Panga i tilapia – dlaczego wypadają najsłabiej?
Panga i tilapia nie są rybami morskimi w przeciwieństwie do pozostałych omawianych gatunków. Oba gatunki naturalnie występują w wodach słodkich, głównie w Azji i Afryce, a w sprzedaży niemal zawsze pochodzą z hodowli. To odróżnia je od większości popularnych białych ryb morskich i przekłada się na skład. W 100 g dostarczają zwykle około 60-90 kcal oraz 13-18 g białka, więc pod względem energii nie wypadają źle.
Problemem jest jednak bardzo niska zawartość kwasów omega-3 oraz znikome ilości jodu, czyli składnika typowego dla ryb żyjących w słonych warunkach. Sposób chowu i rodzaj paszy dodatkowo wpływa na wartość odżywczą mięsa. Z tego powodu panga i tilapia są źródłem białka, ale pod względem korzyści zdrowotnych bardzo ustępują większości białych ryb morskich.
Różnice między rybami
Białe ryby różnią się między sobą znacznie bardziej, niż sugeruje ich wspólny "worek", do którego zostały wrzucone. Jedne są ciekawym, ale wyjątkowo lekkim źródłem białka, inne za to oferują większą sytość i lepszy zestaw składników znanych dla ryb morskich. Ranking pokazuje, że wybór nie powinien opierać się wyłącznie na cenie ani dostępności, lecz na składzie i celu diety. Racjonalne sięganie po konkretny gatunek daje szansę na bardziej precyzyjne wykorzystanie potencjału białych ryb w codziennym jadłospisie.
Warto zaznaczyć, że wartości odżywcze ryb nie są stałe i nie zawsze pokrywają się z tym, co możemy sprawdzić w tabelkach. Różnice zaczynają się już na poziomie konkretnego gatunku, bo nazwa handlowa bywa szersza niż jedna, dokładna ryba. Kolejna sprawa to pochodzenie, czyli miejsce połowu lub hodowli, bo warunki środowiskowe i to czym się żywią jest w stanie mocno wpłynąć na skład. Na końcu dochodzi jeszcze sposób przygotowania, bo smażenie, pieczenie i panierka zmieniają kaloryczność i proporcje tłuszczu do białka.
Źródła:
- https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC5971469
- https://www.bda.uk.com/resource/iodine.html
- https://www.matvaretabellen.no/en/pangasius-raw
- https://www.ijsrst.com/IJSRST162629
Źródła
- NaukaJedzenia.pl
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.