Ponad 70 lat za kratami
Francis Clifford Smith był uznawany za najdłużej odbywającego karę więźnia w Stanach Zjednoczonych. W 1950 r., gdy miał 25 lat, został skazany za zabójstwo nocnego stróża Grovera Harta. Do końca życia twierdził, że jest niewinny.
Początkowo został skazany na śmierć. Egzekucję wyznaczano aż osiem razy, ale za każdym razem ją wstrzymywano. W 1954 r. karę śmierci zamieniono na dożywocie.
Smith spędził za kratami ponad siedem dekad. Dopiero w 2020 r. otrzymał nadzorowane zwolnienie warunkowe i trafił do placówki opiekuńczej dla starszych osób związanych z systemem penitencjarnym. Zmarł we śnie w czerwcu 2026 r. Miał 101 lat. – W zasadzie zmarł ze starości – powiedział David Skoczulek, rzecznik placówki 60 West, w której Smith spędził ostatnie lata.
Więzienie może przyspieszać starzenie
Choć Smith dożył wyjątkowo późnego wieku, eksperci zwracają uwagę, że wieloletni pobyt w więzieniu zazwyczaj nie sprzyja zdrowiu. Badania wskazują, że osoby przez wiele lat pozbawione wolności mogą starzeć się szybciej niż ich rówieśnicy żyjący poza zakładami karnymi. Chodzi o tzw. przyspieszone starzenie. Oznacza to, że więzień może mieć znacznie gorszy stan zdrowia, niż wskazywałaby na to jego metryka.
– Często mówimy, że osoba po długim okresie uwięzienia może mieć 60 lat, ale stan zdrowia 90-latka – tłumaczył Skoczulek.
U starszych osadzonych częściej pojawiają się m.in. problemy z poruszaniem się, upadki, pogorszenie słuchu, nietrzymanie moczu czy zaburzenia pamięci. Z czasem coraz większym wyzwaniem staje się również opieka nad osobami z demencją.
Według doniesień Smith pod koniec życia także mógł zmagać się z demencją. Departament Więziennictwa Connecticut nie potwierdził jednak tej informacji. Przekazano jedynie, że mężczyzna miał problemy zdrowotne związane z bardzo podeszłym wiekiem.
Starszych więźniów jest coraz więcej
Historia 101-letniego Smitha zwraca uwagę na szerszy problem. Więzienna populacja w Stanach Zjednoczonych wyraźnie się starzeje. Z danych przytoczonych przez BBC wynika, że między 1991 a 2021 r. liczba więźniów w wieku 55 lat i starszych wzrosła o niemal 400 proc. Prognozuje się, że do 2030 r. ponad 50 lat może mieć już co najmniej jedna trzecia wszystkich osadzonych w USA. To oznacza większe zapotrzebowanie na leczenie chorób przewlekłych, rehabilitację, pomoc pielęgniarską i opiekę nad osobami, które tracą samodzielność.
– Nie jesteśmy jedyną jurysdykcją, która mierzy się z kryzysem związanym ze starzeniem. Podobne problemy pojawiają się w Australii i Anglii – mówiła BBC dr Stephanie Prost z University of Louisville.
Ostatnie lata pod opieką specjalistów
Tradycyjne więzienia nie zawsze są przygotowane na potrzeby osób w bardzo podeszłym wieku. Dlatego część ekspertów wskazuje na potrzebę stosowania rozwiązań takich jak zwolnienia ze względów zdrowotnych czy przenoszenie seniorów do specjalistycznych placówek.
Tak stało się w przypadku Smitha. Po uzyskaniu nadzorowanego zwolnienia trafił do ośrodka, w którym mógł korzystać z całodobowej opieki i wsparcia pielęgniarskiego. Mimo ponad 70 lat spędzonych za kratami osiągnął wiek, którego dożywa niewielka część populacji.
– Miał 101 i pół roku. Jeśli chodzi o długowieczność, radził sobie naprawdę dobrze – podsumował Andrius Banevicius z Departamentu Więziennictwa Connecticut.
Źródła:
- BBC
- People
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.