Odkryli groźny skutek "nocnych marków". Zwiększa ryzyko diametralnie

Ludzie o chronotypie sowy, którzy wstają później i wykazują największą aktywność w drugiej połowie dnia, są bardziej narażeni m.in. na otyłość i cukrzycę typu 2. Takie wnioski płyną z badań opublikowanych w czasopiśmie "Frontiers in Nutrition".

w łóżkuPory jedzenia mają wpływ na zdrowie organizmu
Źródło zdjęć: © Getty | © Jena Ardell
Mateusz Różański

Do takich wniosków doszli australijscy naukowcy po przeanalizowaniu danych 287 kobiet z Europy i Nowej Zelandii w wieku od 18 do 45 lat. Badacze oceniali ich indywidualne preferencje dotyczące pór snu i czuwania, czyli chronotyp. Jest on ściśle powiązany z naszym zegarem biologicznym i w dużej mierze uwarunkowany genetycznie. Wyróżnia się trzy główne jego rodzaje.

Sowy i skowronki

Pierwszy to typ skowronka, czyli tzw. ranny ptaszek. Osoby o tym chronotypie budzą się wcześnie, rano mają najwięcej energii, a zasypiają zazwyczaj przed godziną 22:00.

Cukrzyca. Historia Mai

Drugim jest typ sowy, reprezentowany przez tzw. nocne marki – osoby te późno kładą się spać, mają trudności z porannym wstawaniem, a szczyt aktywności osiągają dopiero wieczorem. Klasyfikację zamyka typ pośredni, który łączy cechy obu tych grup.

Pora posiłku ma znaczenie

Choć – jak wynika z badań – "nocne marki" spożywają w ciągu dnia podobną liczbę kalorii co "skowronki", to znacząco różnią się pod względem pór posiłków. Kobiety o chronotypie wieczornym jadły znacznie mniej rano (między 3:00 a 10:00), za to nadrabiały to późnym wieczorem i w nocy (od 20:00 do blisko 3:00). U osób o typie porannym proporcje te były odwrotne.

Rano "sowy" wybierały lżejsze, mniej kaloryczne posiłki z mniejszą zawartością białka. Z kolei późnym wieczorem i w nocy chętnie sięgały po produkty wysokokaloryczne, bogate w węglowodany tłuszcze.

To bezpośrednio przekłada się na wyższy odsetek tkanki tłuszczowej (szczególnie w okolicach brzucha) oraz podwyższony poziom cukru i lipidów we krwi. Kobiety preferujące późny sen i pobudkę częściej zmagały się też z wyższym wskaźnikiem masy ciała (BMI) w porównaniu z "rannymi ptaszkami".

Dlaczego tak się dzieje?

Autorzy badania wyjaśniają, że jedzenie w nocy – czyli w czasie naturalnie przeznaczonym na sen i odpoczynek układu pokarmowego – sprawia, że organizm zamiast spalać dostarczoną energię, zaczyna ją magazynować. To z kolei prosta droga do przybierania na wadze i pogorszenia ogólnego stanu zdrowia.

- Badania wskazują, że pora spożywania posiłków może być równie ważna, co ich skład – skomentowała te wyniki współautorka badania, prof. Kruger.

Jej zdaniem kontrolowanie godzin jedzenia, a w szczególności unikanie podjadania późnym wieczorem, to kluczowa strategia w zapobieganiu otyłości i chorobom metabolicznym, która może znacząco poprawić zdrowie osób o wieczornym chronotypie.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie