Zwiększa ryzyko 19 rodzajów raka. Każdy kilogram ma znaczenie
Analiza obejmująca ponad 1,5 miliona przypadków nowotworów dowodzi, że nadmierna masa ciała wpływa na ryzyko rozwoju raka w znacznie szerszym zakresie, niż dotychczas sądzono. Zagrożenie różni się w zależności od rodzaju nowotworu, płci oraz regionu świata.
W badaniu opublikowanym na łamach "Nature Metabolism" naukowcy przeanalizowali dekady literatury medycznej, aby na nowo ocenić globalny związek między wskaźnikiem masy ciała (BMI) a ryzykiem zachorowania na raka. Z zebranych danych wynika, że podwyższone BMI jest powiązane z 19 różnymi rodzajami nowotworów – to aż o 6 więcej niż 13 typów uznawanych do tej pory przez oficjalne raporty międzynarodowych instytucji.
Globalne wyzwanie
Związek między nadwagą a rakiem nie jest nowym odkryciem. Główny Światowy Fundusz Badań nad Rakiem (WCRF) oraz Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem (IARC) od lat ostrzegają przed tym problemem. Jednak wraz z globalnym wzrostem wskaźników otyłości – szczególnie w krajach o niskich i średnich dochodach – w naszej wiedzy wciąż pozostawały luki.
Otyłość. Historia Aleksandry
- Dotychczasowe analizy opierały się w ogromnej większości na danych z populacji amerykańskiej i europejskiej. Przez to nie było jasne, czy ryzyko nowotworów związane z otyłością rozkłada się równomiernie we wszystkich regionach świata oraz czy powszechnie stosowane wskaźniki, takie jak obwód talii, nie dałyby nam dokładniejszy obraz sytuacji niż samo BMI"– tłumaczą autorzy przeglądu.
Aby odpowiedzieć na te wątpliwości, naukowcy przeanalizowali 226 artykułów naukowych opublikowanych aż do kwietnia 2025 r., badając losy 1 520 512 pacjentów z 23 krajów. W celu ujednolicenia statystyk, wszystkie wyniki przeliczono na wzrost BMI o każde 5 kg/m2.
Ryzyko większe o 58 proc.
Ryzyko związane ze wzrostem BMI o każde 5 jednostek różni się diametralnie w zależności od rodzaju nowotworu - różnice są nawet dwudziestokrotne.
Każde kolejne 5 punktów BMI przekłada się na wzrost ryzyka raka endometrium (trzonu macicy) aż o 58 proc. oraz gruczolakoraka przełyku o 47 proc.
Badanie wykazało jednoznaczny związek wyższego BMI z zachorowalnością na białaczkę (wzrost ryzyka o 9 proc.), chłoniaka nieziarniczego (wzrost o 5 proc.), raka pęcherza moczowego (wzrost o 4 proc.) oraz glejaka (wzrost o 3 proc.). Żadna z tych czterech chorób nie była wcześniej oficjalnie łączona z nadmierną masą ciała.
Co ciekawe, naukowcy odnotowali odwrotną zależność (spadek ryzyka przy wyższym BMI) w przypadku raka piersi przed menopauzą, a także raka płuc i raka płaskonabłonkowego przełyku u osób, które nigdy nie paliły tytoniu.
Różnice geograficzne i płeć mają znaczenie
Z analizy wynikają uderzające różnice w zależności od tego, kim jest pacjent i gdzie mieszka. Przykładowo, ryzyko raka piersi po menopauzie (przy wzroście BMI o 5 jednostek) jest dwukrotnie wyższe u kobiet z Azji Wschodniej niż u Europejek.
Z kolei w przypadku raka jelita grubego zależność jest znacznie silniejsza u mężczyzn niż u kobiet. Odwrotnie jest przy raku pęcherzyka żółciowego – tu to kobiety z wyższym BMI są bardziej zagrożone (wzrost ryzyka o 33 proc. u kobiet wobec 13 proc. u mężczyzn).
Naukowcy sprawdzili również, czy obwód talii jest lepszym wskaźnikiem zagrożenia niż samo BMI. Okazało się, że oba te parametry dają bardzo zbliżone wyniki diagnostyczne.
Wyzwania na przyszłość
Badanie udowadnia, że dotychczasowe ramy profilaktyki onkologicznej nie doszacowywały skali problemu i pomijały specyfikę lokalną.
- Nasze analizy pokazują, że dotychczasowe modele mocno zniekształcały lub wręcz umniejszały ryzyko w niektórych regionach, zwłaszcza w populacjach z Azji Wschodniej. Różnice te mogą wynikać ze specyfiki stosowania terapii hormonalnej, ekspozycji na estrogeny, podatności na kamicę żółciową czy po prostu z innych metod diagnostycznych i profilaktycznych – podkreślają badacze.
Źródło: news-medical.net
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.