Ozempic i jego nowy skutek? "To jakby żyć z innym człowiekiem"
Czy Ozempic i Wegovy mogą sprawić, że stracimy zainteresowanie nie tylko jedzeniem, ale i relacją z partnerem? Leki będące analogami GLP-1, które m.in. obniżają apetyt, mogą mieć zupełnie niespodziewany wpływ na ludzki mózg.
Tysiące ludzi zażywających leki odchudzające, takie jak Ozempic czy Wegovy, mówią o efekcie ubocznym, o którym nie wspominali im lekarze – zauważa Neal K. Shah, badacz systemów ochrony zdrowia specjalizujący się w sztucznej inteligencji. – Ich relacje z innymi ludźmi zmieniają się w sposób, którego się nie spodziewali.
Neal K. Shah jest naukowcem i przedsiębiorcą. Pracując z osobami z demencją, zajmuje się również analizowaniem rynku farmaceutycznego w USA oraz problemami zdrowia psychicznego.
Znany dietetyk wprost o Polakach: "Dzisiaj mamy epidemię nadwagi i otyłości". Co myśli o ozempicu i głodówkach?
Zmiany w układzie nagrody
W filmie udostępnionym w mediach społecznościowych informuje on, że osoby stosujące analogi GLP-1 tracą zainteresowanie aktywnościami, jedzeniem, a nawet ludźmi, z którymi przebywanie było dla nich wcześniej przyjemnością. – Działający w ich mózgach układ nagrody zmienia się radykalnie, nie tylko w odniesieniu do jedzenia – zauważa badacz.
Shah przytacza opinie terapeutów, którzy zwracają uwagę na niepokojące zjawisko związane z lekami na odchudzanie. – Terapeuci mówią o wzroście liczby par, w których jeden z partnerów zażywa lek na odchudzanie i staje się emocjonalnie wycofany, mniej zaangażowany w związek i relację romantyczną. Partnerzy, którzy nie zażywają leku, opisują wręcz, że czują się, jakby żyli z zupełnie innym człowiekiem – mówi badacz.
Neal K. Shah zauważa, że to nieoczekiwane działanie ma związek z tym, jak analogi GLP-1 wpływają na pracę układu nerwowego. – Naukowcy wskazują, że receptory GLP-1 odpowiadają w naszym mózgu także za emocjonalne zaangażowanie, motywację i budowanie relacji z innymi ludźmi, a nie tylko za apetyt – wyjaśnia w swoim nagraniu.
Nie cieszą sport i urodziny
O tym zjawisku szerzej napisał dziennik "The Washington Post", wskazując, że w mediach społecznościowych pojawia się coraz więcej głosów lekarzy i pacjentów potwierdzających obserwacje Shaha.
"Wielu użytkowników zgłasza znaczną utratę wagi i poprawę stanu zdrowia, podczas gdy inni wyrażają obawy dotyczące stępienia emocjonalnego" – czytamy w amerykańskim dzienniku. Jedną z bohaterek artykułu jest Korrie Stevenson, dla której powodem do niepokoju stała się jej własna reakcja na przyjęcie urodzinowe.
Kobieta od miesięcy czuła, że coś jest nie tak. Patrzyła na wspaniały tort urodzinowy albo podziwiała zachód słońca mieniący się różem i fioletem, ale nie potrafiła się tym naprawdę cieszyć. Ta 51-letnia matka dwójki dzieci miała podobne odczucia wobec sportu – pasji, którą kochała od dzieciństwa. Zaznacza jednak, że to nie była depresja. Wszystko było po prostu nijakie. Jej zdaniem przyczyną tego stanu był właśnie przyjmowany przez nią lek.
Depresja jest najpierw?
W rozmowie z portalem Medpage Today dr Dina Hirsch, dyrektorka kliniczna ds. behawioralnej kontroli wagi i psychologii bariatrycznej, zauważa, że skoro leki z grupy GLP-1 osłabiają odczuwanie nagrody płynącej z jedzenia, mogą one tłumić również inne zachowania poszukiwania nagrody w pozostałych sferach życia". Często okazuje się to korzystne w przypadku innych "szybkich nagród", takich jak alkohol.
Dr Hirsch zaznaczyła jednak, że nierzadko pacjenci szukający pomocy w odchudzaniu zmagają się z wyjściową depresją. Wielu z nich nie czuje się dobrze ze swoim wyglądem lub stanem zdrowia, a niektórzy cierpią na niską samoocenę i fobię społeczną. Czasami osoby, które tracą na wadze, są traktowane inaczej niż wtedy, gdy ważyły więcej, co również może być źródłem stresu.
Źródła: Facebook, The Washington Post, medpagetoday.com.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.