Paradoks francuski to mit. Jak naprawdę wino działa na organizm?

Kieliszek czerwonego wina od lat uchodzi za element profilaktyki chorób serca. Poparty teorią o paradoksie francuskim, brzmi przekonująco, jednak współczesna medycyna rzuca na niego nowe światło. Sprawdzamy, jak słynny resweratrol oraz zawarty w winie etanol realnie wpływają na organizm i czy ten popularny mit przetrwał próbę czasu.

Co najnowsze badania mówią o zdrowotnych właściwościach wina?Co najnowsze badania mówią o zdrowotnych właściwościach wina?
Źródło zdjęć: © NaukaJedzenia.pl

Skąd wzięła się opinia o zdrowym winie?

Mit o zdrowotnym działaniu wina wywodzi się z tzw. paradoksu francuskiego z przełomu lat 80. i 90., sugerującego, że regularne spożycie czerwonego wina chroni Francuzów przed chorobami serca mimo tłustej diety. Teza ta, nagłośniona po materiale amerykańskiej telewizji w 1991 r., bazowała na uproszczonych wnioskach z pojedynczej obserwacji.

Co znajduje się w kieliszku wina?

Standardowy kieliszek wina (150 ml), zawiera przede wszystkim etanol oraz wodę. Czerwone wino wytrawne dostarcza w 100 ml około 85 kcal - większość z nich pochodzi właśnie z alkoholu, a nie z cukru, którego w tej odmianie jest zaledwie kilka gramów na litr. Warianty słodkie i półsłodkie są znacznie bardziej kaloryczne z powodu wysokiej zawartości cukru resztkowego.


WIDEO
Z Ludzką Twarzą: Alkohol wyniszcza nie tylko wątrobę


Średnie stężenie alkoholu w winie waha się od 12 do 14 procent. Napój ten zawiera również polifenole pochodzące ze skórek i pestek winogron, w tym słynny resweratrol oraz garbniki odpowiadające za cierpki smak. Wino nie dostarcza istotnych ilości witamin ani minerałów, przez co jego wartość odżywcza ogranicza się niemal wyłącznie do "pustych" kalorii.

Resweratrol kontra matematyka

Resweratrol, przeciwutleniacz obecny w skórkach winogron, zyskał sławę dzięki obiecującym wynikom badań na zwierzętach. Tu jednak pojawia się problem z matematyką. W czerwonym winie jest go bardzo mało, zaledwie od 1 do 3 mg na litr.

Tymczasem w głośnych eksperymentach myszom podawano dawki rzędu dwudziestu kilku miligramów na kilogram masy ciała dziennie. Po przeliczeniu na masę dorosłego człowieka oznacza to konieczność przyjęcia ponad grama resweratrolu dziennie. Aby dostarczyć taką ilość z wina, należałoby wypić od kilkuset do ponad tysiąca litrów tego trunku w ciągu doby. Dawka alkoholu z takiej porcji byłaby śmiertelna już na początku tej drogi. Korzystne wyniki z laboratorium nie przenoszą się na kieliszek towarzyszący kolacji.

Demontaż paradoksu francuskiego

Z czasem naukowcy zaczęli rozkładać "paradoks francuski" na czynniki pierwsze i kardiologiczne zasługi wina straciły na aktualności. Okazało się, że niższa śmiertelność sercowa Francuzów ma więcej wspólnego z całym stylem życia niż z samym winem. Francuska kuchnia obfituje w warzywa, ryby, oliwę posiłki są mniejsze, a codzienna aktywność fizyczna oraz regularny rytm dnia stoją na wyższym poziomie niż np. w USA.

Badacze zwrócili też uwagę na sposób liczenia zgonów. We Francji część zgonów z powodu zawałów serca błędnie zaliczano do innych przyczyn śmierci, co sztucznie zaniżało dane. Analiza z 1999 r. wskazała, że około 20 procent różnic między Francją a Wielką Brytanią wynikało właśnie z odmiennego klasyfikowania zgonów.

Zdrowie serca a alkohol

Przez lata powtarzano, że umiarkowane picie chroni serce, a obrazem tego była tak zwana krzywa J. Sugerowała ona, że osoby pijące niewiele mają mniejsze ryzyko sercowe niż abstynenci. Nowe analizy wykazały jednak poważny błąd metodologiczny dawnych badań - do grupy abstynentów kwalifikowano osoby, które zrezygnowały z alkoholu z powodu już istniejących, zaawansowanych chorób. Taka grupa zaniżała wynik i tworzyła złudzenie ochrony.

Współczesne analizy genetyczne, oparte na metodzie randomizacji mendelowskiej (porównaniu osób z naturalnie różną tolerancją alkoholu), nie potwierdzają działania ochronnego. Pokazują za to, że wraz ze wzrostem spożycia rośnie ciśnienie oraz ryzyko chorób serca. Rzekome korzyści z małych porcji okazały się wyłącznie błędem statystycznym.

Etanol - trucizna w każdym łyku

Niezależnie od koloru, ceny czy rocznika wina, za jego główne działanie odpowiada etanol. Po wypiciu trafia on do wątroby, gdzie najpierw przekształca się w aldehyd octowy - substancję silnie toksyczną, która uszkadza komórki i wywołuje stres oksydacyjny. Dopiero w kolejnym kroku powstaje bezpieczniejszy octan, z którego organizm pozyskuje energię. Częste sięganie po alkohol przeciąża wątrobę i bezpośrednio stymuluje odkładanie się tłuszczu w jej komórkach (stłuszczenie wątroby).

Alkohol podnosi też ciśnienie tętnicze oraz poziom trójglicerydów we krwi. Najważniejszy fakt jest jednak często pomijany: Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem (IARC) sklasyfikowała alkohol w grupie pierwszej czynników rakotwórczych - tej samej, w której znajdują się tytoń oraz azbest. Toksyczność ta dotyczy etanolu w każdym stężeniu i postaci, przez co wino nie stanowi tutaj żadnego bezpiecznego wyjątku.

Ile można wypić bez ryzyka?

Światowa Organizacja Zdrowia stwierdza wprost: nie istnieje poziom spożycia alkoholu, który byłby całkowicie bezpieczny dla zdrowia. Ryzyko rośnie już od pierwszego kieliszka. Najnowsze dane epidemiologiczne dowodzą, że nawet regularne, "lekkie" picie znacząco podnosi ryzyko niektórych nowotworów, w tym raka piersi u kobiet.

Dobra wiadomość jest taka, że te same polifenole, które oferuje wino, znajdziemy w winogronach oraz w soku winogronowym. Garść ciemnych winogron, jagody oraz orzeszki ziemne dostarczą podobne związki roślinne. Współczesna medycyna nie pozostawia złudzeń - poszukiwanie w winie prozdrowotnych argumentów jest całkowicie bezpodstawne.

Źródła:

  1. American Society for Nutrition, https://nutrition.org/french-paradox-really-wine/
  2. USDA, https://fdc.nal.usda.gov/food-details/173190/nutrients
  3. Oregon State University, https://lpi.oregonstate.edu/mic/dietary-factors/phytochemicals/resveratrol
  4. PubMed Central, https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC1115846/
  5. PubMed Central, https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC9329419/
  6. The New England Journal of Medicine, https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/NEJMsr2306723
  7. The Lancet, https://www.thelancet.com/journals/lanpub/article/PIIS2468-2667(22)00317-6/fulltext

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie