Porażenie mięśni, śmierć. Wystarczy jeden kęs

Jedna podejrzana konserwa może stać się źródłem zatrucia wymagającego natychmiastowego leczenia. Przyczyną jest ryzyko obecności toksyny botulinowej, która jest niewyczuwalna ani w smaku, ani w zapachu. Jest jednak sposób, by zmniejszyć ryzyko.

słoikJeden sygnał na puszce powinien wystarczyć
Źródło zdjęć: © Getty | nobtis
Dominika Najda

Największą ostrożność zachowaj przy przetworach

Botulizm, bo tak nazywa się zatrucie toksyną botulinową, w Polsce występuje sporadycznie. Według danych podanych przez Wojewódzką Stację Sanitarno-Epidemiologiczną każdego roku odnotowuje się około 20-30 przypadków. Mimo niewielkiej liczby zachorowań zatrucia nie można bagatelizować - jego następstwem mogą być zaburzenia neurologiczne, porażenie mięśni i problemy z samodzielnym oddychaniem.


WIDEO
Niebezpieczny makaron. Jego spożycie może być tragiczne w skutkach


Toksynę wytwarzają bakterie Clostridium botulinum, nazywane laseczkami jadu kiełbasianego. Ich przetrwalniki występują naturalnie w środowisku, a do produkcji toksyny może dochodzić w sprzyjających warunkach, przy ograniczonym dostępie tlenu. Z tego względu źródłem zatruć mogą być nieprawidłowo przygotowane lub przechowywane produkty zamknięte w szczelnych opakowaniach.

Dotyczy to przetworów z warzyw, mięsa czy ryb. Szczególną uwagę zwraca się na żywność przygotowywaną w warunkach domowych, choć botulizm może być związany również z produktami wytwarzanymi przemysłowo. Oczywiście nie każda konserwa czy słoik z domowymi przetworami stanowi zagrożenie. Decydujące znaczenie ma przestrzeganie zasad przygotowania żywności i jej właściwe przechowywanie.

Tego sygnału nie ignoruj

Wybrzuszone wieczko słoika lub "spuchnięta" puszka powinny być wystarczającym powodem, aby zrezygnować ze spożycia zawartości. Nie należy próbować takiego jedzenia, aby ocenić, czy jest zepsute. Brak nietypowego zapachu czy smaku również nie daje gwarancji bezpieczeństwa. Obecność toksyny botulinowej może pozostać niezauważalna dla naszych zmysłów.

Pierwsze dolegliwości po spożyciu skażonego produktu najczęściej występują po 12-36 godzinach, jednak przedział czasowy może być znacznie szerszy. Początkowo może wystąpić osłabienie, silne zmęczenie, zawroty głowy, suchość w jamie ustnej oraz dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego. Bardziej charakterystyczne są zaburzenia widzenia - w tym podwójne lub niewyraźne widzenie, a także problemy z mówieniem i połykaniem.

Toksyna działa na układ nerwowy, zakłócając przekazywanie sygnałów do mięśni. Wraz z nasilaniem się zatrucia osłabienie może obejmować kolejne partie ciała. Największe zagrożenie pojawia się, gdy porażone zostają mięśnie uczestniczące w oddychaniu. Podejrzenie botulizmu wymaga pilnej pomocy medycznej.

Leczenia nie powinno się odkładać do czasu uzyskania laboratoryjnego potwierdzenia, jeżeli objawy i wcześniejsze spożycie podejrzanej żywności wskazują na możliwość zatrucia. Stosowana w leczeniu antytoksyna ogranicza dalsze działanie toksyny, ale nie jest w stanie cofnąć porażenia, które już się rozwinęło. W ciężkich przypadkach konieczne może być mechaniczne wspomaganie oddychania, niekiedy przez wiele tygodni.

Dlatego w przypadku podejrzanej żywności najbezpieczniejsza zasada jest prosta: nie warto sprawdzać jej "na smak". Szczególnie wybrzuszona lub uszkodzona konserwa powinna trafić do kosza, a nie na talerz.

Źródło: WSSE, WHO

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie