Problemy z sercem a depresja

W krajach o wysokim stopniu cywilizacji choroby serca są główną przyczyną zgonów. Wynika to ze związków między rozwojem miażdżycy, a typowymi czynnikami ryzyka związanymi z postępem cywilizacji. Spośród różnych przyczyn powszechności chorób serca zaczęto wyodrębniać także te, które wiążą się ze stanem psychicznym pacjenta. Bezsprzecznie można wskazać na istnienie związków pomiędzy problemami z sercem 
a depresją, a więcej na ten temat dowiesz się, czytając ten artykuł.

1. Typ zachowania a problemy z sercem

Według badań, istnieje związek osobowości człowieka z występującymi u niego atakami serca. W. Osler (kanadyjski lekarz) pisał: "człowiek, który pierwszy wstaje 
i ostatni kładzie się spać, którego chlebem powszednim jest dokładność, dążenie do sukcesu finansowego, zawodowego lub politycznego po dwudziestu pięciu, lub trzydziestu latach nieustannej harówki, dochodzi do punktu, w którym może sobie powiedzieć, prawdopodobnie z uzasadnioną satysfakcją: dużo zgromadziłeś, oto dobra na wiele lat, możesz odpocząć, nieświadomy tego, że sierżant polowy wydał już ostrzeżenie". Według Oslera typowy pacjent z chorobą niedokrwienną serca, jest „pełnym zapału 
i ambitnym człowiekiem, a wskaźnikiem jego napędu, jest zawsze pełna szybkość naprzód”. Do choroby niedokrwiennej serca szczególnie predysponowane są osoby o głośnym sposobie mówienia, pracujące intensywniej, niż inni.

Zobacz film: "#dziejesienazywo: Dlaczego warto robić screening?"

2. Wpływ nadmiernej aktywność na osobowość

Badania przeprowadzone głównie przez uczonych amerykańskich przyniosły opis osobowości czy raczej stylu zachowań typu A (życie pod presją czasu, nadmierna ambicja, rywalizacja, wrogość i agresywność). Osoby takie, dążą do osiągnięcia jak najwięcej w jak najkrótszym czasie, czują się nadmiernie odpowiedzialne za wszelkie działania, są agresywne, niecierpliwe, nadpobudliwe, nie potrafią odpoczywać i odprężyć się. W kontaktach z nimi zauważalne jest stałe napięcie, nadmierna czujność. Zwraca uwagę szybki, wybuchowy sposób mówienia, gwałtowna gestykulacja. Osoba taka czuje, że musi myśleć, planować 
i wykonywać większość codziennych czynności coraz szybciej i szybciej. Mówi szybko 
i pragnie zmusić innych, żeby szybko mówili. Stara się jak najprędzej czytać, pisać, jeść 
i prowadzić samochód, żeby zdążyć wykonać zadanie. Nie znosi stania w kolejkach. Stara się robić i rozważać kilka rzeczy naraz. Słuchając, co ktoś do niego mówi, myśli o czymś innym 
i nie przerywa wykonywanej czynności. Agresywność i niepewność co do własnego statusu, rodzą niespecyficzną wrogość. Gdy walka się nasila, osoba taka potrafi się zachować wręcz autodestrukcyjnie.

Badacze utrzymują, że człowiek ze wzorem zachowania A, nie tylko musi wygrywać, musi też dominować. Nie obchodzi go, co czuje rywal i jakie ma prawa. Zawsze porównuje się z tymi, którzy osiągnęli jeszcze więcej, niż on sam, nawet wtedy, gdy sam niemało osiągnął. Taki styl zachowań został uznany za czynnik ryzyka choroby niedokrwiennej serca.

3. Problemy z sercem a zaburzenia depresyjne

W ostatnich dekadach zainteresowanie cechami charakteru w chorobie wieńcowej ustąpiło miejsca badaniom nad współistnieniem zaburzeń depresyjnych i chorób serca. Poważna choroba somatyczna, wiążąca się z wieloma ograniczeniami 
i niedogodnościami, potencjalnie zagrażająca życiu, dla każdego człowieka stanowi poważny stres. Poważną reakcją na ten stres, są objawy lęku i depresji, wywołujące postawy rezygnacyjne, utwierdzanie się w roli chorego, przyjmowanie pozycji „inwalidy sercowego”.

Szeroko pojęta depresyjność pojawia się u znacznego odsetka pacjentów kardiologicznych. Okazuje się, że ponad 65% chorych po zawale mięśnia sercowego, wykazuje objawy obniżenia nastroju. W większości przypadków są one przejściowe i mijają w ciągu kilku dni. Jednakże u 15 – 20% pacjentów, objawy te mają większe nasilenie, trwają dłużej i spełniają kryteria zespołu depresyjnego. Depresja towarzyszy również co piątej osobie z rozpoznaną chorobą niedokrwienną serca, u której nie wystąpił zawał.

Depresja w tej grupie pacjentów, często pozostaje nierozpoznana, gdyż różni się od typowego zespołu chorobowego, kierowanego zazwyczaj do psychiatry. Najczęściej dominują objawy zmęczenia, wyczerpania, drażliwości, utraty energii życiowej, bezsenności, braku apetytu, które mieszczą się w granicach depresji o lekkim lub umiarkowanym nasileniu. Rzadko natomiast pojawia się niska samoocena, poczucie winy, płaczliwość czy myśli samobójcze.

4. Objawy depresji a choroby serca

Rodzinę i najbliższe otoczenie może zaniepokoić stałe, dominujące uczucie zmęczenia, wyczerpania, braku energii, drażliwość, utrata motywacji do działania. Typowe wypowiedzi chorych, to: „Ogarnia mnie poczucie beznadziejności z powodu mojego braku energii”, „Jestem przygnębiony tym, że na nic nie mam siły”. Zarówno na jej częste występowanie, jak i na poważne skutki zdrowotne, jakie ze sobą niesie. Chorzy po zawale mięśnia sercowego ze współistniejącym zespołem depresyjnym, stanowią grupę wysokiego ryzyka zgonu lub wystąpienia ponownego zawału. Również u chorych z chorobą niedokrwienną serca, którzy nie przeszli zawału, obecność objawów depresji zwiększa ryzyko tak zwanych poważnych epizodów sercowych (jak nagła śmierć sercowa, zawał serca). Równie dobrze udokumentowane są psychospołeczne skutki współistnienia depresji 
i choroby niedokrwiennej. Pacjenci doświadczają większych trudności w funkcjonowaniu społecznym, dłużej pozostają w roli chorego, odczuwają więcej dolegliwości bólowych, mają gorszą jakość życia.

5. Leczenie depresji w chorobach serca

Nie rozpoznając depresji, złe samopoczucia wyjaśnia się zazwyczaj nieprawidłowym zaostrzeniem się choroby serca. Wynikiem tego jest niepotrzebne zlecenie badań dodatkowych, częste wizyty kontrolne, a nawet hospitalizacje na oddziałach kardiologicznych, czego można by uniknąć, podejmując odpowiednio wcześniej leczenie współistniejących zaburzeń depresyjnych. W leczeniu osób z problemami z sercem i współwystępującą depresją, istotne znaczenie wydaje się mieć psychoterapia, ukierunkowana głównie na zmianę trybu życia. Zmiana ta powinna obejmować przede wszystkim sposób myślenia i sposób funkcjonowania chorego w życiu codziennym na bardziej przystosowawczy. Zaleca się zatem pracę 
z pacjentem w nurcie terapii poznawczo – behawioralnej, która w swych założeniach, jest najbliższa realizacji powyższych celów.

Reasumując, zaleca się zwracać szczególną uwagę na współistnienie chorób serca i depresji oraz na ich wzajemne powiązania, co może znacząco ułatwić leczenie. Może również istotnie wpłynąć na długość i jakość życia człowieka.

spis treści
rozwiń

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Podoba Ci się ten artykuł? Chcesz więcej? Polub
    i bądź na bieżąco!