Problemy zdrowotne towarzyszyły artyście od dekad. Już w latach 80. trafił do warszawskiego szpitala przy ul. Goszczyńskiego, gdzie przeszedł skomplikowaną operację żołądka. Gdy przed świętami w 2004 roku wszczepiono mu rozrusznik serca, na pytania dociekliwych dziennikarzy odpowiadał z właściwym sobie humorem: "Czuję się dobrze, lecz lekarze są odmiennego zdania". Do bliskich i fanów kierował proste przesłanie: "Życzę wam zdrowia, a resztę kombinujcie".
Diagnoza i 3 proc. szans
W 2008 roku u artysty zdiagnozowano raka żołądka. Nowotwór ten w Polsce wykrywany jest zazwyczaj w stadium zaawansowanym, gdyż jego początkowe objawy łatwo pomylić ze zwykłą niestrawnością. Stanisław Tym znalazł się wtedy w sytuacji skrajnej – lekarze dawali mu zaledwie 3 proc. szans na przeżycie.
Stanisław Tym chronił swojej prywatności. To wiadomo o jego związkach
Choroba na początku może przypominać zwykłe kłopoty trawienne, jednak z czasem dolegliwości narastają.
– Jest taka grupa objawów, która jest zawsze niepokojąca onkologicznie i powinna nas skłonić do wizyty u lekarza. Zaliczamy do nich nawracające gorączki, niekontrolowany spadek wagi i nocne poty. Natomiast objawy specyficzne nowotworu żołądka to: dyskomfort w górnej części brzucha, wzdęcia, odbijanie, brak łaknienia, nudności, wymioty (czasem z krwią) oraz symptomy związane z jawnym lub utajonym krwawieniem z przewodu pokarmowego, takie jak np. ciemne, smoliste stolce. Apeluję, by jak najszybciej skonsultować się z lekarzem, jeśli zaobserwujemy u siebie te symptomy – podkreślał dr n. med. Paweł Potocki w rozmowie z abcZdrowie.
Ostatnie lata: Zmagania z amyloidozą
W późniejszym wieku u satyryka rozwinęła się kolejna, niezwykle rzadka choroba – amyloidoza, która rocznie jest diagnozowana w Polsce u zaledwie około 3 osób na milion.
W tym schorzeniu nieprawidłowe komórki w szpiku kostnym produkują patologiczne białko (amyloid), które odkłada się w tkankach i powoli upośledza pracę kluczowych organów. U Stanisława Tyma doprowadziło to do zaawansowanego uszkodzenia nerek, co wymagało regularnych pobytów w szpitalu i poddawania się dializom. W celu uśmierzenia silnego bólu artysta przyjmował leki opioidowe, których skutkiem ubocznym było m.in. otępienie.
Tajemnica do samego końca
Stanisław Tym odznaczał się wyjątkową dyskrecją w kwestii własnego cierpienia. Informację o ciężkim stanie zdrowia i postępującej amyloidozie ukrywał przed najbliższym otoczeniem, w tym przed wieloletnią przyjaciółką Krystyną Jandą. Wolę pacjenta w pełni szanował jego lekarz, profesor Eugeniusz Butruk, który pytania znajomych o stan artysty konsekwentnie ucinał stwierdzeniem, że to "tajemnica Stanisława".
Źródło: Onkopedia
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.