Trwa ładowanie...

Szczepionka Vidprevtyn od koncernu Sanofi wraca do gry. "Będzie to rozwiązanie dla osób silnie uczulonych"

Do końca roku na europejskim rynku może pojawić się kolejna szczepionka przeciw COVID-19. Europejska Agencja Leków właśnie rozpoczęła przegląd preparatu wyprodukowanego przez koncerny Sanofi/GSK. Zdaniem dr. Bartosza Fiałka, jeśli szczepionka zostanie dopuszczona, będzie to dobra wiadomość dla osób, które przeżyły anafilaksje po przyjęciu preparatów mRNA lub wektorowych. Szczepionka ma też inną zaletę.

Zobacz film: "Dr Fiałek: Podczas 4 fali koronawirusa najbardziej poszkodowani będą pacjenci chorzy przewlekle"

spis treści

1. Szczepionka Vidprevtyn. Drugie podejście

Od chwili rozpoczęcia prac nad szczepionkami przeciw COVID-19 preparat francuskiego koncernu Sanofi oraz brytyjskiego GSK uchodził za jednego z faworytów wyścigu. Jedak pierwsze wyniki badań nad szczepionką nie były obiecujące. Teraz Sanofi oraz GSK zamierzają zrobić drugie podejście. Kilka tygodni temu koncerny ogłosiły rozpoczęcie III fazy badań klinicznych nad preparatem Vidprevtyn. W testach weźmie udział 35 tys. ochotników z USA, Azji, Afryki oraz Ameryki Łacińskiej.

Szczepionka Vidprevtyn. Drugie podejście
Szczepionka Vidprevtyn. Drugie podejście (Getty Images)

Jak poinformowały władze koncernu, wyniki drugiej fazy badań nad szczepionką potwierdziły wysoką skuteczność preparatu. Opierając się na tych wynikach Europejska Agencja Leków (EMA) rozpoczęła właśnie procedurę przyspieszonej oceny szczepionki.

"Decyzja o rozpoczęciu przyspieszonej oceny jest oparta na wstępnych wynikach badań laboratoryjnych i wczesnych badaniach klinicznych u dorosłych, które sugerują, że szczepionka wyzwala przeciwciała skierowane przeciwko SARS-CoV-2, wirusowi, który powoduje COVID-19 i może pomóc ochronić się przed chorobą" - poinformowała EMA.

Jak wyjaśnia lek. Bartosz Fiałek, reumatolog oraz popularyzator wiedzy medycznej na temat COVID, zanim francusko-brytyjska szczepionka pojawi się na rynku, może minąć sporo czasu.

- Szczepionka Vidprevtyn obecnie znajduje się w rolling review, czyli na pierwszym etapie przeglądu dokumentacji medycznej. W tej fazie również znajdują się chińska szczepionka Sinopfarm, rosyjski Sputnik oraz amerykańska Novavax. Więc złożenie dokumentacji nie jest jednoznaczne z dopuszczeniem do stosowania w UE. Jednak, jeśli do tego dojdzie, będzie to dobra wiadomość dla niektórych grup pacjentów - opowiada dr Fiałek.

Szczepionka ma też drugą zaletę, która wyróżnia ją na tle obecnie stosowanych preparatów - bardzo łatwo ją przechowywać.

- To szczepionka, którą można przechowywać w lodówce w temperaturze od 2 do 8 st. C, czyli jest łatwiejsza w użyciu. Duże centra szczepień nie są potrzebne, bo będzie można otrzymać zastrzyk u lekarza czy w aptece. Szczepionka jest bardziej praktyczna niż te obecne. Dzisiaj tylko 20 proc. światowej populacji jest zaszczepionych. Uważamy, że możemy być użyteczni, ponieważ potrzebujemy miliardów dawek, aby móc zaszczepić całą populację - tłumaczył na antenie radia France Inter jeden z autorów badań, prof. Olivier Bogillot.

2. Szczepionka Vidprevtyn. Czym się różni od innych?

Vidprevtyn jest szczepionką dwudawkową, opartą na rekombinowanym białku SARS-CoV-2. Jest to tradycyjna i stosowana od dziesięcioleci metoda wytwarzania szczepionek. Dzięki niej możliwe było opracowanie szczepionek przeciw wirusowemu zapaleniu wątroby typu B (WZW B) czy ludzkiemu wirusowi brodawczaka (HPV).

- Mechanizm działania szczepioki Vidprevtyn jest bardzo podobny do preparatu Novavax. Obie są szczepionkami białkowymi albo nanopartykularnymi lub nanocząstkowymi, jak obecnie się je nazywa. Oznacza to, że w warunkach laboratoryjnych produkowane zostają białka, które są podobne do białka S koronawirusa. Kiedy takie białko trafia do organizmu, układ odpornościowy wytwarza przeciwciała oraz odpowiedź na poziomie komórkowym - wyjaśnia dr Fiałek.

Wcześniej do wytwarzania takich szczepionek używano głównie komórki drożdży. Teraz coraz częściej producenci wykorzystują linię komórek owadzich.

- Białko do szczepionek rekombinowanych otrzymuje się dzięki specjalnie zmodyfikowanym w tym celu komórkom. W ich materiał genetyczny włącza się gen, który koduje to białko. W rezultacie komórki stają się swojego rodzaju fabrykami do produkcji białek - opowiada dr hab. Piotr Rzymski z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu (UMP).

Najważniejszym jednak elementem w składzie szczepionek rekombinowanych pozostaje adiuwant.

- Reakcja immunologiczna na gotowe białka, które wchodzą w skład szczepionki podjednostkowej, nie jest zbyt silna. Dlatego producenci dodają do białkowych szczepionek adiuwanty, czyli substancje, które wzmacniają odpowiedź odpornościową na antygeny. Dobór odpowiedniego adiuwanta jest bardzo trudny, ale kluczowy dla skuteczności preparatu. Z powodu niewłaściwie dobranego adiuwantu wiele kandydatów na szczepionki odpada w początkowych etapach badań - mówi dr Ewa Augustynowicz Zakładu Epidemiologii Chorób Zakaźnych i Nadzoru NIZP.

3. Alternatywa dla uczulonych

W ramach wspólnego mechanizmu zakupu szczepionek UE zamówiła 300 mln dawek preparatu Sanofi/GSK. Zdaniem dr. Fiałka kolejny preparat przeciw COVID-19 może okazać się bardzo użyteczny.

- Jeśli szczepionka przejdzie pomyślną weryfikację i zostanie dopuszczona na europejski rynek, będzie to bardzo dobra wiadomość dla osób, który przeszły szok anafilaktyczny po przyjęciu preparatów mRNA lub wektorowych - podkreśla.

Za wystąpienie silnych reakcji alergicznych jest prawdopodobnie odpowiedzialny stabilizator PEG (glikol polietylenowy), który jest w składzie szczepionek firm Pfizer oraz Moderna. Z kolei w preparatach AstraZeneca oraz Johnson & Johnson zastosowano polisorbat 80 (E433), czyli monooleinian polioksyetylenosorbitolu. Ta substancja również jest składnikiem wielu leków i kosmetyków, ale w niektórych przypadkach może wywołać krzyżową reakcję alergiczną u osób uczulonych na PEG.

- Ani PEG, ani polisorbat 80 nie wchodzą w skład szczepionek białkowych. Zatem, jeśli preparaty Sanofi albo Novavax, zostaną dopuszczone do stosowania, pojawi się alternatywa dla osób silnie uczulonych - wyjaśnia dr Bartosz Fiałek.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Potrzebujesz konsultacji z lekarzem, e-zwolnienia lub e-recepty? Wejdź na abcZdrowie Znajdź Lekarza i umów wizytę stacjonarną u specjalistów z całej Polski lub teleporadę od ręki.

Polecane dla Ciebie

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

    Pomocni lekarze

    Szukaj innego lekarza