Tak zmieni się system zdrowia w 2026 roku. Flagowy projekt "mnoży wątpliwości"

Początek 2026 roku przyniósł kilka zmian, które pacjenci odczują na własnej skórze. Eksperci są jednak zdania, że zapowiadane zmiany systemowe i organizacyjne niekoniecznie są tymi, których najbardziej potrzebuje dziś ochrona zdrowia. Co z tego, że system da nam możliwość rejestrowania się do lekarza na trzy miesiące do przodu, skoro już miesiąc później NFZ może być niewypłacalny i obciąć limity świadczeń? – zwraca uwagę lek. Michał Sutkowski.

Co zmieni się w zdrowiu w 2026? Flagowy projekt CeZ "mnoży wątpliwości"Co zmieni się w zdrowiu w 2026? Flagowy projekt CeZ "mnoży wątpliwości"
Źródło zdjęć: © Adobe Stock / materiały własne
Aleksandra Zaborowska

Centralna e-rejestracja: trzy świadczenia "na start"

Od lat zapowiadana centralna e-rejestracja (w IKP i aplikacji mojeIKP) została wdrożona systemowo od 1 stycznia 2026 roku dla:

  • pierwszej wizyty u kardiologa (AOS),

  • mammografii w programie profilaktycznym,

  • cytologii w programie profilaktycznym.

System ma ułatwić umawianie, przekładanie czy odwoływanie wizyty. Ma także dać możliwość swobodnego wyboru terminu i placówki z listy dostępnych w Internetowym Koncie Pacjenta.

Co ważne, według zapowiedzi lista świadczeń ma być rozszerzana w drugiej połowie 2026 roku. Jeśli e-rejestracja się sprawdzi, obejmie także zapisy m.in. do poradni chorób naczyniowych, chorób zakaźnych, endokrynologii, immunologii, neonatologii, a także gruźlicy i chorób płuc. Cały system ochrony zdrowia ma jednak być wdrożony do e-rejestracji dopiero do końca 2029 roku.

Obecnie jest wprowadzany stopniowo. Oficjalnie podkreśla się, że świadczeniodawcy mają czas na wdrożenie i integrację do 1 lipca 2026 r. dla tych trzech zakresów (kardiologia AOS + dwie profilaktyki). Na początku roku możemy więc widzieć więcej terminów w jednych miejscach, a mniej w innych.

Prezes Kolegium Lekarzy Rodzinnych oraz szef jednej z podwarszawskich przychodni POZ lek. Michał Sutkowski jest jednak zdania, że e-rejestracja wcale nie zrewolucjonizuje dostępu do usług medycznych. Wśród niektórych grup społecznych może go pogorszyć.

Wokół tego rozwiązania mnożą się wątpliwości. Uważam, że wcale nie będzie ono taką rewolucją, jak się zapowiada. Przede wszystkim będzie premiowało młodych, obeznanych w cyfrowym świecie. Oni faktycznie będą mieli jeszcze lepszą kontrolę nad umawianiem wizyt, choć i teraz radzą sobie z tym dobrze. Ale co z osobami starszymi, wykluczonymi technologicznie? – pyta lekarz w rozmowie z WP abcZdrowie.

Ekspert podnosi także kwestię realnej dostępności świadczeń medycznych, która nie ulegnie zmianie. – Oczywiście, nieodwołane wizyty stanowią problem, ale nie sądzę, żeby e-rejestracja była rozwiązaniem, które ten problem całkowicie wyeliminuje. Myślę wręcz, że może niechcący go nasilić. Pacjenci, mając dostęp do centralnej rejestracji w różnych miastach, być może będą zapisywać się na kilka wizyt lub list oczekujących, a później zapominać odwoływać te "zapasowe" – mówi.

– Co więcej, obawiam się, że całkowite pozostawienie pacjentowi decyzji, do którego specjalisty chciałby się udać (gdy zostanie już rozszerzona liczba świadczeń objętych systemem – przyp. red.), wygeneruje kolejny chaos. Będziemy mieli wizyty źle umówione, do złych specjalistów, bez odpowiednich skierowań czy dokumentów. Nie będzie "pani w okienku", która przed umówieniem wszystko wyjaśni – wylicza prezes Kolegium Lekarzy Rodzinnych.

– Co do samej dostępności, pozostanie ona taka sama, bo przecież liczby miejsc i liczby lekarzy e-rejestracją nie zwiększymy. Martwi mnie jednak, że jeśli pozostawimy systemowi pełen dostęp do kalendarza, który będzie ściśle umawiał wizyty w odstępach co 20 czy 30 minut, lekarz będzie miał jeszcze mniej czasu na uzupełnianie dokumentacji, ale i na przyjmowanie pacjentów pilnych. Chciałbym, żeby wybrzmiało, że nie jestem przeciwnikiem e-rejestracji, ale jest ona rozwiązaniem, które należy bardzo uważnie i świadomie wdrożyć. Ale nawet wtedy zostaje kwestia wykluczenia technologicznego, które w Polsce nadal jest bardzo duże – wskazuje lek. Michał Sutkowski.

Co zmieni się w szczepieniach w 2026?

Druga zmiana, którą pacjenci mogą szybko odczuć: od 1 lutego 2026 roku wzrośnie lista szczepień wykonywanych w aptece, które mogą być w całości lub części finansowane ze środków publicznych. W wykazie (dla osób po ukończeniu 18 lat) pojawiają się od tej daty m.in. szczepienia przeciw:

– To dobra zmiana, bo widzimy, że pacjenci bardzo chętnie korzystają ze szczepień w aptekach. W sezonie interesują się szczególnie preparatami przeciwko grypie czy RSV. To, że farmaceuta może wystawić receptę na szczepionkę, bardzo przyspiesza i ułatwia proces, ale problematyczne jest to, że wielu pacjentów nadal nie wie, w których aptekach mogą się zaszczepić. I że w ogóle mogą – mówi w rozmowie z WP abcZdrowie farmaceutka mgr Dominika Lewandowska.

Jak będzie wyglądała dostępność terapii w 2026?

Od 1 stycznia 2026 roku obowiązuje nowa lista refundacyjna. Ministerstwo Zdrowia podaje, że:

  • na liście znalazły się 24 nowe terapie,

  • refundacją mają być objęte pierwsze odpowiedniki leków oryginalnych "we wszystkich kategoriach dostępności refundacyjnej", co ma przełożyć się na niższe koszty po stronie płatnika i pacjentów.

Nowa lista obejmuje dziewięć terapii onkologicznych, a 15 nieonkologicznych, ukierunkowanych m.in. na choroby sercowo-naczyniowe. Osiem terapii dotyczy chorób rzadkich.

Choć nowa lista rozszerza liczbę refundowanych terapii, inną kwestią pozostaje ogólna dostępność leków w Polsce. Dominika Lewandowska podkreśla, że nie obserwuje się obecnie znaczących, zagrażających zdrowiu publicznemu braków. Ale podobne zdarzały się już w sezonach infekcyjnych i, zdaniem ekspertów, nie są dostatecznie kontrolowane przez Główny Inspektorat Farmaceutyczny i Ministerstwo Zdrowia.

O brakach często dowiadujemy się jako ostatni, już w hurtowni. Zdarza się, że to producent bądź dystrybutor nie przygotują się na wzmożony popyt na dany lek, ale instytucje powinny sprawować nad tym większą kontrolę. Mieliśmy już sytuacje, gdy w szczycie sezonu infekcyjnego brakowało leków przeciwwirusowych i państwo musiało je interwencyjnie importować. Systemowi brakuje zdolności strategicznych, nie myślimy naprzód – podkreśla farmaceutka.

L4 na nowych zasadach od 2026

Od stycznia 2026 wchodzą w życie także zmiany w L4. Rozszerzona zostanie lista osób uprawnionych do wystawiania zaświadczeń o czasowej niezdolności do pracy – obejmie pielęgniarki i fizjoterapeutów, ale na określonych zasadach.

Co więcej, jak dotąd zwolnienie lekarskie L4 oznaczało zakaz świadczenia pracy dla wszystkich pracodawców, jeśli pacjent zatrudniony był u więcej niż jednego. Teraz chory będzie mógł pracować u jednego pracodawcy, jednocześnie przebywając na zwolnieniu u drugiego, o ile aktywność ta nie będzie sprzeczna z celem zwolnienia. Pacjent będzie miał jednak obowiązek poinformować pracodawcę, że przebywa na zwolnieniu w innej firmie.

Jakich zmian potrzebujemy w 2026?

Jak podkreśla farmaceutka Dominika Lewandowska, w rozmowach z pacjentami wybrzmiewają potrzeby często niedostrzegane przez system. – To dobrze, że rozszerzamy wachlarz szczepień dostępnych w aptekach, ale jest to zdecydowanie za mało komunikowane. Zbyt wielu pacjentów nadal nie ma pojęcia o tym rozwiązaniu. Nie wiedzą też, że farmaceuta może wykonać niektóre badania diagnostyczne albo przeglądy lekowe – wylicza.

Ekspertka podkreśla także, że częste zmiany dotyczące wydawania i dawkowania leków generują chaos. – Pacjenci często odbijają się od aptek, bo mają źle wypisaną receptę, albo jest problem z wydaniem kolejnej części opakowań. Zmiany są zbyt częste, wprowadzane "na szybko", nie nadążają za nimi ani lekarze, ani pacjenci, a farmaceuci mają problemy z ich interpretacją. To jest duży problem, który od dawna komunikujemy, ale dalej nie ma rozwiązania.

Lek. Michał Sutkowski z kolei podnosi kwestię gruntownej przebudowy systemu ochrony zdrowia, zamiast wprowadzania "jednostkowych rozwiązań". – E-rejestracja i cyfryzacja to wszystko rzeczy ważne, ale należy pamiętać, że dzisiaj system ochrony zdrowia potrzebuje głębokich reform, a nie małych usprawnień. Co z tego, że system da nam możliwość rejestrowania się do lekarza na trzy miesiące do przodu, skoro już miesiąc później NFZ może być niewypłacalny i obciąć limity świadczeń? Z czego, podkreślam, nie będzie to wina NFZ-u, ale prowadzonej polityki zarządzania ochroną zdrowia w Polsce. Nie odpowiada się dziś na największe wyzwania. Zdrowie potrzebuje mądrego finansowania, edukacji i rąk do pracy – dodaje.

Aleksandra Zaborowska, dziennikarka Wirtualnej Polski

Źródła

  1. Centrum e-Zdrowia

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
Spór o płace w ochronie zdrowia trwa. MZ zaprezentuje nowe rozwiązania
Spór o płace w ochronie zdrowia trwa. MZ zaprezentuje nowe rozwiązania
Przyczyny choroby Parkinsona. Naukowcy mają nową hipotezę
Przyczyny choroby Parkinsona. Naukowcy mają nową hipotezę
Surowsze kary za ataki na medyków. Komunikat Ministerstwa Sprawiedliwości
Surowsze kary za ataki na medyków. Komunikat Ministerstwa Sprawiedliwości
Pamiętaj, zanim spuścisz wodę. Ważna informacja o zdrowiu
Pamiętaj, zanim spuścisz wodę. Ważna informacja o zdrowiu
Daria Trafankowska zmarła na raka trzustki. Takie są "ciche" objawy choroby
Daria Trafankowska zmarła na raka trzustki. Takie są "ciche" objawy choroby
Na jakiego specjalistę musieliśmy czekać najdłużej? Jest nowy raport NFZ
Na jakiego specjalistę musieliśmy czekać najdłużej? Jest nowy raport NFZ
Otyłość to choroba przewlekła. Tak powinno wyglądać prawidłowe leczenie
Otyłość to choroba przewlekła. Tak powinno wyglądać prawidłowe leczenie
Sanepid ostrzega. Odstaw ten produkt, lepiej go nie jeść
Sanepid ostrzega. Odstaw ten produkt, lepiej go nie jeść
Zasnęła z grypą, obudziła się po amputacji rąk i nóg. "Nic nie mogę zmienić"
Zasnęła z grypą, obudziła się po amputacji rąk i nóg. "Nic nie mogę zmienić"
Miał 19 lat. Wykryli u niego chorobę Alzheimera
Miał 19 lat. Wykryli u niego chorobę Alzheimera
Rak jelita grubego dawał jeden objaw. "Czekanie na wyniki było straszne"
Rak jelita grubego dawał jeden objaw. "Czekanie na wyniki było straszne"
Nowe przypadki ptasiej grypy w Polsce. Czy choroba stanowi zagrożenie dla ludzi?
Nowe przypadki ptasiej grypy w Polsce. Czy choroba stanowi zagrożenie dla ludzi?