Ognisko infekcji w obiekcie prowadzonym przez firmę Knebl pojawiło się 8 lipca. Od tamtej pory służby sanitarne wprowadzały kolejne rygory.
Procedury bezpieczeństwa
Nakazano wzmożoną dezynfekcję ciągów komunikacyjnych, łazienek oraz pokojów po opuszczeniu ich przez chorych. W obiekcie narzucono rygorystyczne procedury higieniczne w kuchni oraz codzienne monitorowanie stanu zdrowia personelu. Wstrzymano również organizację wydarzeń kulturalnych i towarzyskich. Chorych odizolowano w pokojach oraz zawieszono dla nich zabiegi lecznicze i rehabilitacyjne.
WIDEOLek. Łukasz Durajski. Konferencja "Długowieczność zaczyna się od zdrowia"
Służby sanitarne wykluczyły, aby źródłem zakażenia była żywność, woda pitna, woda lecznicza czy basenowa. Patogen przenosił się bezpośrednio z człowieka na człowieka. Dyrektor placówki, Anna Kneblová, zwróciła uwagę, że rozprzestrzenianiu się wirusa sprzyjał fakt, iż kuracjusze swobodnie przemieszczali się między domem zdrojowym a miastem.
Ponieważ mimo obostrzeń nie udało się przerwać łańcucha zakażeń, służby uznały sytuację za epidemiologicznie niestabilną i nakazały całkowite wstrzymanie nowych przyjęć w celu przeprowadzenia pełnej dekontaminacji.
Czym są norowirusy?
Okres wylęgania norowirusów jest krótki i wynosi zazwyczaj od 24 do 48 godzin. Ze względu na to jak szybko on się rozprzestrzenia, nazywa się go wirusem Ferrari. Do głównych objawów zakażenia należą silne bóle brzucha, gwałtowne wymioty oraz biegunka.
– Choć osoby dorosłe bez dodatkowych obciążeń zdrowotnych zazwyczaj przechodzą infekcję łagodnie, sytuacja jest znacznie poważniejsza w przypadku dzieci i seniorów. Te grupy są szczególnie narażone na niebezpieczne dla życia odwodnienie – tłumaczyła w rozmowie z WP abcZdrowie prof. Joanna Zajkowska z Kliniki Chorób Zakaźnych i Neuroinfekcji Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.
Zakażenie norowirusem zaliczane jest do tzw. chorób brudnych rąk i przenosi się drogą fekalno-oralną.
– Główną przyczyną rozprzestrzeniania się patogenu jest niemycie rąk po skorzystaniu z toalety. Wirus jest wydalany z kałem, obecny jest również w wymiocinach. Jeśli ktoś nie zadba o higienę, a potem dotknie jedzenia lub poda komuś rękę, łatwo przekazuje zakażenie – wyjaśnia dr n. med. Ewa Talarek, pediatra z Kliniki Chorób Wieku Dziecięcego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
Ekspertka podkreśla przy tym, że norowirusem można zakazić się we wszystkich dużych skupiskach ludzi: na koloniach, obozach, wspólnych biwakach czy imprezach plenerowych.
Źródła: ct24.ceskatelevize.cz, WP abczdrowie.pl
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.