Zabiegi po nowemu już od 1 stycznia. Duże zmiany, szczególnie w ortopedii

Od 1 stycznia 2027 r. wybrane zabiegi ortopedyczne, urologiczne i zabiegi chirurgii kręgosłupa będą wykonywane wyłącznie w oddziałach specjalistycznych. Jak w tej sytuacji poradzą sobie mniejsze szpitale i sami pacjenci?

ZmianyZmiany w zabiegach od 1 stycznia 2027 r.
Źródło zdjęć: © WP abcZdrowie • Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI
Mateusz Różański
  • Zabiegi ortopedyczne (np. artroskopie), urologiczne oraz operacje kręgosłupa będą finansowane wyłącznie na oddziałach specjalistycznych – chirurgia ogólna traci prawo do ich rozliczania.
  • Celem reformy jest zwiększenie bezpieczeństwa chorych i ukrócenie zjawiska tzw. lekarzy walizkowych.
  • To wyzwanie dla szpitali powiatowych, bo mniejsze placówki tracą wysoko wyceniane procedury, które do tej pory pomagały im bilansować budżety niedofinansowanych oddziałów.
  • Dla pacjenta oznacza to z jednej strony gwarancję opieki zespołu specjalistów 24/7, z drugiej – konieczność dojazdu na planowe operacje do większych ośrodków regionalnych.

Zmiany w ortopedii

Zapowiedziane przez Fundusz zmiany obejmą m.in.: artroskopie, wybrane zabiegi kończyny dolnej, operacje kręgosłupa. Analizy NFZ wskazują, że świadczenia objęte zmianą stanowią około 10 proc. procedur wykonywanych obecnie na oddziałach chirurgii ogólnej. Jak tłumaczą w oficjalnym oświadczeniu przedstawiciele Funduszu, sytuacja różni się jednak między placówkami. Są szpitale, które nie wykonują takich zabiegów, ale są również oddziały, w których świadczenia spoza podstawowego profilu chirurgii ogólnej odpowiadają za ponad połowę realizowanych procedur.


WIDEO
Zmiany w pensjach medyków. Prezes NFZ wskazuje powód

NFZ podkreśla, że zmiana miejsca wykonywania zabiegów nie oznacza zmniejszenia ich liczby. Pacjenci wymagający leczenia specjalistycznego będą kierowani do właściwych oddziałów. NFZ będzie analizował przepływ pacjentów i sprawdzał, które placówki przejmują realizację świadczeń.

Tam, gdzie będzie to uzasadnione, możliwe będzie odpowiednie wzmocnienie umów szpitali specjalistycznych. Fundusz chce w ten sposób ograniczyć również korzystanie z usług tzw. lekarzy walizkowych. Walka z tym zjawiskiem, m.in. po ujawnieniu przez Wirtualną Polskę skandalicznej działalności neurochirurgów ze spółki Spine, jest wymieniana jako priorytet przez NFZ i Ministerstwo Zdrowia. 

Według ustaleń dziennikarza Michała Janczury lekarze mieli wykonywać seriami kilkuminutowe zabiegi z zakresu leczenia bólu kręgosłupa, w dokumentacji wykazywali jednak zdecydowanie droższą procedurę. W wyniku kontroli NFZ w szpitalach w Mogilnie i Miastku na placówki nałożono kary, odpowiednio 2,6 mln i 13 mln zł.

To nie są proste zabiegi

– Zabiegi specjalistyczne, zwłaszcza z zakresu wysokiej specjalistyki, powinny odbywać się tam, gdzie wykonuje się ich rocznie w dużej liczbie – gdzie powtarzalność ich wykonania oraz doświadczenie lekarzy dają gwarancję jakości, najmniejsze ryzyko komplikacji oraz maksymalne zadowolenie pacjentów. Takie zabiegi nie powinny być wykonywane w przypadkowych pododdziałach, gdzie wykonuje się ich kilkadziesiąt, a nie kilkaset rocznie – tłumaczy w rozmowie z WP abcZdrowie dr hab. n. med. Paweł Skowronek, kierownik Kliniki Ortopedii Małoinwazyjnej i Rehabilitacji WUM, mazowiecki konsultant wojewódzki ds. ortopedii i traumatologii narządu ruchu.


– Nie powinno być tak, że wysoka specjalistyka ortopedyczna jest realizowana na pododdziale chirurgicznym czy jakimkolwiek innym. Ortopedia jest dziedziną wymagającą zarówno dużego doświadczenia, jak i odpowiedniej infrastruktury. Szpitale posiadające wyspecjalizowane oddziały wraz z zapleczem gwarantują pacjentom najwyższą jakość oraz efektywność wykonywanych procedur – zaznacza ekspert.

Jak podkreśla, procedury wskazane przez NFZ to nie są proste zabiegi, lecz interwencje wykonywane u pacjenta zazwyczaj raz czy dwa razy w życiu. Mniejsze jednostki powinny służyć społeczeństwu w najbardziej potrzebnych losowych elementach ortopedii, czyli w leczeniu urazów i ich następstw.

– Zabieg specjalistyczny to nie jest codzienne leczenie grypy, które powinno odbywać się jak najbliżej miejsca zamieszkania. Przejazd do ośrodka położonego dalej, ale gwarantującego powtarzalność i wysokie doświadczenie, jest czymś naturalnym, a przede wszystkim efektywnym i dobrym dla pacjenta, gdyż umożliwia wykonanie tych zabiegów przez wysoko wykwalifikowane ośrodki – mówi dr hab. Paweł Skowronek.

– Doświadczeni specjaliści, zamiast rozpraszać swój potencjał, powinni realizować je w dużych, wyspecjalizowanych centrach, gdzie również bezpieczeństwo dla zespołu lekarskiego jest znacznie wyższe np. związane z pełnym zapleczem internistycznym, kardiologicznym czy neurologicznym dla obciążonych pacjentów – podsumowuje.

W podobnym duchu wypowiadają się inni ortopedzi.

– To, że procedury ortopedyczne były wykonywane na oddziałach chirurgii ogólnej, nie do końca było rozsądnym pomysłem, ponieważ w tej chwili wszystkie dyscypliny są coraz bardziej wyspecjalizowane – zauważa w rozmowie z WP abcZdrowie prof. Artur Gądek, kierownik Oddziału Klinicznego Ortopedii i Traumatologii oraz małopolski Konsultant w dziedzinie ortopedii i traumatologii narządu ruchu. – To była raczej pewnego rodzaju zaszłość. Dziś, jeśli ktoś chce, może stworzyć odrębny oddział urazowo-ortopedyczny – dodaje.

Ekspert podkreśla również, że zabiegi specjalistyczne, zwłaszcza z zakresu wysokiej specjalistyki, powinny odbywać się tam, gdzie wykonuje się ich dużo, a powtarzalność oraz doświadczenie lekarzy dają gwarancję jakości. Pytany o konieczność pokonywania większych odległości do miast wojewódzkich, prof. Gądek zaznacza, że w przypadku skomplikowanych procedur medycznych priorytetem powinno być bezpieczeństwo pacjenta.

Ekspert odnosi się do jeszcze jednej ważnej kwestii. – Zjawisko "lekarzy walizkowych" dotyczyło przede wszystkim wykonywania dużych procedur – takich jak na przykład endoproteza stawu biodrowego czy kolanowego – w innych ośrodkach niż macierzyste. Wówczas nie jest to korzystne dla pacjenta, ponieważ po dużym zabiegu wypadałoby go później zobaczyć, ocenić sytuację i efekty operacji. Choć dla wielu szpitali mogło to być opłacalne finansowo, z punktu widzenia pacjenta nie było to dobre rozwiązanie – tłumaczy prof. Artur Gądek.

Głos praktyków z powiatu

Odmiennego zdania jest dr n. med. Piotr Lipiński, specjalista ortopedii i traumatologii narządu ruchu z Pododdziału Ortopedii i Traumatologii Szpitala Powiatowego w Łęczycy, który zwrócił się do Wirtualnej Polski, opisując proponowane zmiany jako zagrożenie dla swojego pododdziału.

– Jesteśmy niewielką jednostką – pododdział ma zaledwie 11 łóżek. W 2025 r. wykonaliśmy jednak 836 operacji ortopedycznych. Średnia długość hospitalizacji wynosi około trzech dni, a około 30 proc. naszych pacjentów pochodzi spoza województwa łódzkiego – mówi lekarz w rozmowie z WP abcZdrowie. – To istotne, ponieważ ci pacjenci nie trafiają do Łęczycy dlatego, że jest to ich najbliższy szpital. Przyjeżdżają, ponieważ szukają konkretnego rodzaju leczenia lub zespołu zajmującego się określoną patologią – podkreśla.

Jego zdaniem problem jest systemowy, a o jakości leczenia nie powinna decydować pozycja jednostki w hierarchii, tylko kompetencje zespołu, organizacja pracy i mierzalne wyniki. Tymczasem wyceny świadczeń, zwłaszcza w chirurgii rekonstrukcyjnej, według jego obserwacji nie zawsze nadążają za rozwojem nowoczesnej medycyny.

– Skomplikowane operacje rekonstrukcyjne, szczególnie u dzieci i młodych pacjentów, mogą być wyceniane niewspółmiernie do rzeczywistych kosztów. Jeżeli operacja trwa trzy godziny i wymaga nowoczesnych implantów, jej wykonanie może generować dla szpitala stratę. Jako lekarz chciałbym przy stole operacyjnym zastanawiać się przede wszystkim nad tym, co jest najlepsze dla pacjenta, a nie czy konkretny implant lub technika zmieszczą się w wycenie świadczenia – zauważa dr Lipiński. 

Jego zdaniem zapowiedziane przez NFZ zmiany zmierzają do ograniczenia możliwości wykonywania planowych procedur ortopedycznych w ramach pododdziałów funkcjonujących przy innych oddziałach.

– Nasza jednostka działa właśnie w takim modelu. Jeżeli stracimy możliwość rozliczania planowych zabiegów ortopedycznych, działalność, którą rozwijaliśmy przez lata, w obecnej formule może przestać być możliwa – wskazuje lekarz.

Dodaje, że od dłuższego czasu jego zespół dąży do przekształcenia pododdziału w pełnoprawny oddział ortopedyczny. – Nie rozpoczęliśmy tych działań dopiero teraz, kiedy pojawiło się zagrożenie związane ze zmianą przepisów. Zarówno w 2024, jak i w 2025 r. wystosowaliśmy pisma do konsultanta krajowego, deklarując chęć kontynuowania wysokospecjalistycznych zabiegów ortopedycznych w Łęczycy oraz dalszego dążenia do utworzenia pełnoprawnego oddziału ortopedycznego – mówi.

Pytanie o odniesienie się do tej informacji skierowaliśmy do konsultanta krajowego prof. Jarosława Czubaka i obecnie oczekujemy na odpowiedź. 

Chirurgia jednego dnia

Zdaniem prof. Artura Gądka alternatywnym rozwiązaniem i szansą dla mniejszych placówek, a zarazem sposobem na odciążenie dużych szpitali, mogą być oddziały chirurgii jednego dnia.

– Jeżeli gdzieś powstałby ubytek procedur na oddziałach chirurgicznych, rozwiązaniem są oddziały chirurgii jednego dnia, gdzie można wykonywać drobniejsze procedury. Pozwoliłoby to odciążyć pacjentów, by z drobnymi zabiegami nie musieli jeździć do dużych ośrodków, jak i same duże ośrodki, by mogły skupić się na większej operatywie. Warto przemyśleć stworzenie takich procedur w ramach chirurgii jednego dnia, zależnie od mapy potrzeb zdrowotnych – podkreśla lekarz. Zwraca uwagę, że takie oddziały już kiedyś były w Polsce oraz funkcjonują w innych krajach, a ich ograniczenie wynikało z dotychczasowej polityki NFZ.

– Każdy z nas wolałby operować się tam, gdzie są specjaliści od konkretnego zabiegu, gdzie robi się go dużo, powtarzalnie i dobrze. Zauważam, że same oddziały chirurgii ogólnej również coraz bardziej się specjalizują – powstają oddziały chirurgii sutka, endokrynologicznej czy onkologicznej. Dawna chirurgia ogólna w kształcie, w którym operowano praktycznie wszystko, mocno się zmieniła. Utrzymanie jakości i bezpieczeństwa pacjenta w doświadczonych ośrodkach to kluczowy argument za nadchodzącymi zmianami. Doświadczeni specjaliści będą mogli realizować te zabiegi w dużych, wyspecjalizowanych placówkach – podsumowuje prof. Gądek.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie