Zbija cholesterol i trójglicerydy. Tania i łatwo dostępna ryba

Śledź pojawia się w sklepowych koszykach głównie przed świętami. To wielki błąd, ponieważ za niewielką cenę można dostarczyć sobie naprawdę sporą porcję wartościowych składników odżywczych. Sprawdź, dlaczego warto jeść go przynajmniej raz w tygodniu.

Śledź to tania ryba pełna wartości odżywczych.Śledź to tania ryba pełna wartości odżywczych.
Źródło zdjęć: © NaukaJedzenia.pl

Dlaczego ryby morskie powinny pojawiać się w diecie przynajmniej raz w tygodniu?

Ryby morskie nie bez powodu pojawiają się w zaleceniach żywieniowych. Dostarczają tłuszcze omega-3, czyli kwasy EPA oraz DHA, które w przeciętnej diecie występują niestety w niewielkich ilościach. Składniki te przyczyniają się do prawidłowej pracy serca oraz mózgu.

W wielu populacjach obserwuje się, że dieta hojnie obdarowana rybami morskimi odpowiada za korzystniejszy profil lipidowy krwi. Oznacza to niższy poziom trójglicerydów oraz korzystniejsze stężenie cholesterolu. Z tego powodu często zaleca się, aby jedna porcja ryby morskiej pojawiała się w jadłospisie przynajmniej raz w tygodniu.

Dlaczego warto jeść śledzie?

Wartości odżywcze śledzia. Mała ryba, ale potężna porcja składników

Śledź należy do tłustych ryb morskich, dlatego jego skład odżywczy jest mocno przemawiający. W 100 gramach świeżego śledzia znajduje się średnio około 200 kalorii, około 17-20 gramów białka oraz mniej więcej 13-15 gramów tłuszczu. Tłuszcz ten zawiera dużą ilość wielonienasyconych kwasów tłuszczowych.

Ryba oferuje również witaminę D oraz witaminę B12. Już niewielka porcja pokrywa solidną część dziennego zapotrzebowania na tę witaminę. W mięsie śledzia znajduje się także selen, fosfor oraz jod, a składniki te są ważne dla pracy tarczycy, układu nerwowego oraz procesów metabolicznych.

Kwasy omega-3 w śledziu dla serca oraz mózgu

Śledź należy do ryb z ogromną zawartością kwasów tłuszczowych omega-3. W 100 gramach tej ryby znajduje się zwykle około 1,5-2,5 grama kwasów EPA oraz DHA. Są to długołańcuchowe tłuszcze wielonienasycone, które organizm wykorzystuje do budowy błon komórkowych.

Wysokie stężenie tych kwasów występuje w tkance nerwowej oraz w siatkówce oka. Z tego powodu ich należyte spożycie w diecie przekłada się na prawidłowe funkcjonowanie mózgu oraz układu nerwowego. Badania obserwacyjne wskazują również, że diety zawierające tłuste ryby morskie częściej notują niższy poziom trójglicerydów we krwi.

Witamina D z ryb – składnik, którego w diecie często brakuje

Tłuste ryby morskie należą do najważniejszych naturalnych źródeł witaminy D w diecie. W przypadku śledzia 100 gramów mięsa zawiera zwykle około 10-20 mikrogramów tej witaminy, czyli ilość zbliżoną do dziennego zapotrzebowania dorosłej osoby. Witamina D odpowiada między innymi za prawidłową gospodarkę wapniowo-fosforanową. Organizm wykorzystuje ją do zachowania zdrowych kości oraz sprawnej pracy mięśni.

W wielu krajach Europy jej niedobór pojawia się dość często, ponieważ produkcja witaminy D w skórze zależy od nasłonecznienia. Regularne jedzenie tłustych ryb jest więc prostym sposobem na zwiększenie jej ilości w codziennej diecie.

Wady śledzia, czyli sól, marynowanie oraz sposób przygotowania

Niestety nawet przy tak zdrowym produkcie, nie może się obejść bez minusów. Wiele popularnych produktów to śledzie solone lub marynowane. W takich wersjach porcja 100 gramów może zawierać nawet 2-3 gramy soli. Taka ilość jest solidną częścią dziennego limitu sodu zalecanego dorosłym osobom. Nadmiar soli w diecie przyczynia się do podwyższenia ciśnienia tętniczego, dlatego osoby z nadciśnieniem powinny zwracać na to dużą uwagę.

Warto wspomnieć, że można zmniejszyć ilość soli przez moczenie filetów w zimnej wodzie lub mleku przez około 30-60 minut. Taki zabieg częściowo usuwa nadmiar sodu oraz łagodzi intensywny smak ryby.

Śledź zawiera także dość dużo puryn, czyli związków, które w organizmie przekształcają się w kwas moczowy. U osób z dną moczanową lub podwyższonym poziomem kwasu moczowego nadmiar tego typu produktów jest problemem. W 100 gramach śledzia może znajdować się nawet ponad 200 miligramów puryn, dlatego przy takich schorzeniach zaleca się spożywanie umiarkowanych ilości.

Warto też pamiętać, że tłuste ryby są kaloryczne. Porcja około 100-150 gramów w zupełności wystarczy, aby skorzystać z ich wartości odżywczych.

Metale ciężkie i różnica między małymi a dużymi rybami

Bezpieczeństwo ryb to temat, który często pojawia się ze względu na metale ciężkie, głównie rtęć. Jej ilość w rybach zależy w dużej mierze od miejsca w łańcuchu pokarmowym oraz długości życia gatunku. Duże drapieżniki morskie, takie jak tuńczyk, miecznik i rekin, żyją długo i zjadają wiele mniejszych ryb. Z tego powodu w ich tkankach może gromadzić się więcej zanieczyszczeń.

Śledź należy do ryb niewielkich i żyjących krócej. Takie gatunki zwykle zawierają zdecydowanie mniej rtęci. Z tego powodu w wielu zaleceniach żywieniowych małe ryby żyjące w otwartym morzu, takie jak śledź i sardynka, uznaje się za bezpieczny wybór przy regularnym spożyciu.

Jak jeść śledzia, aby nie stracić jego wartości odżywczych?

Sposób przygotowania śledzia jest bardzo ważny, bo to on w dużej mierze przyczynia się do zachowania jego wartości odżywczych. Najprostszą opcją jest świeży lub lekko solony filet podany z dodatkiem warzyw. Krótka obróbka termiczna, na przykład pieczenie w piekarniku przez kilkanaście minut w temperaturze około 180 stopni, daje szansę na zachowanie większości składników obecnych w rybie.

Warto też zwracać uwagę na dodatki. Ciężkie sosy na bazie majonezu mogą bardzo zwiększyć kaloryczność potrawy. Zdecydowanie lżejszą alternatywą jest połączenie śledzia z jogurtem naturalnym, cebulą, jabłkiem lub ogórkiem kiszonym.

Mimo że śledź jest stałym elementem polskiej kuchni, to jego wartość odżywcza w dalszym ciągu pozostaje niedoceniana. Ta niewielka ryba oferuje białko, witaminę D oraz cenne tłuszcze, które można znaleźć głównie w rybach morskich. Regularne pojawianie się śledzia w jadłospisie może być prostym sposobem na zwiększenie ważnych składników odżywczych w diecie. Wiele zależy jednak od sposobu przygotowania oraz dodatków, które trafiają na talerz razem z rybą.

Źródła:

  1. National Library of Medicine, https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC7941252/
  2. Frontiers, https://www.frontiersin.org/journals/aging-neuroscience/articles/10.3389/fnagi.2015.00052/full
  3. National Library of Medicine, https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC4288313/

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Po diagnozie raka wielu zaczyna drugie życie. Ważne "to, co w głowie"
Po diagnozie raka wielu zaczyna drugie życie. Ważne "to, co w głowie"
Chuck Norris nie żyje. Na co chorował?
Chuck Norris nie żyje. Na co chorował?
Mają problemy ze snem. Metoda, jaką stosują, tylko je pogłębia
Mają problemy ze snem. Metoda, jaką stosują, tylko je pogłębia
Coraz więcej chorych w Neapolu. Oddział wypełniony po brzegi
Coraz więcej chorych w Neapolu. Oddział wypełniony po brzegi
Kolejne przypadki ZOMR w Wielkiej Brytanii. Trwają szczepienia
Kolejne przypadki ZOMR w Wielkiej Brytanii. Trwają szczepienia
Sekrety formy Anny Seniuk. Tak dba o zdrowie po osiemdziesiątce
Sekrety formy Anny Seniuk. Tak dba o zdrowie po osiemdziesiątce
Podręcznik do edukacji zdrowotnej dla nauczycieli już dostępny. Można go pobrać za darmo
Podręcznik do edukacji zdrowotnej dla nauczycieli już dostępny. Można go pobrać za darmo
Przeanalizowali modne trendy żywieniowe. Wnioski są jednoznaczne
Przeanalizowali modne trendy żywieniowe. Wnioski są jednoznaczne
Przełomowe badania polskich naukowców. Chodzi o zdrowie tysięcy dzieci
Przełomowe badania polskich naukowców. Chodzi o zdrowie tysięcy dzieci
Onkolodzy apelują ws. mikrofalówek. Odradzają jeden sposób podgrzewania
Onkolodzy apelują ws. mikrofalówek. Odradzają jeden sposób podgrzewania
Wzrasta liczba zakażonych ZOMR w Wielkiej Brytanii. Eksperci sprawdzają, czy to przez e-papierosy
Wzrasta liczba zakażonych ZOMR w Wielkiej Brytanii. Eksperci sprawdzają, czy to przez e-papierosy
Polak zaraził się dengą. "Po przebudzeniu wiedziałem, że coś jest nie tak"
Polak zaraził się dengą. "Po przebudzeniu wiedziałem, że coś jest nie tak"