Trwa ładowanie...

Zimne ręce i stopy po COVID-19. Lekarze ostrzegają: To może być objaw poważnej choroby

- Na początku dłonie siniały, potem zaczęły blednąć i puchnąć. Skóra zrobiła się niemal przezroczysta, widać każdą żyłę. Do tego doszły problemy z erekcją – opowiada 30-letni Adam, który od 5 miesięcy walczy z powikłaniami po COVID-19. Lekarze ostrzegają, że u niektórych zakażonych koronawirusem dochodzi do wystąpienia mikrozakrzepów.

Zobacz film: "Prof. Flisiak: Ból gardła nie jest nowym objawem COVID-19"

spis treści

1. "Żaden lekarz nie ma pomysłu, co mi dolega"

Adam przeszedł COVID-19 na przełomie października i listopada. Nie chorował ciężko. Jedyny objaw, którego doświadczył, to była utrata węchu i smaku. Prawdziwe problemy ze zdrowiem zaczęły się później.

- Najpierw pojawiła się mgła mózgowa, problemy z pamięcią, zawroty głowy i kłopoty ze wzrokiem. Do tego doszło podwyższone ciśnienie oraz problemy z ukrwieniem - opowiada Adam.

Krótko po zakażeniu SARS-CoV-2 Adam zauważył, że ma zaburzenie czucia w kończynach.

Zimne ręce po COVID-19. Lekarze ostrzegają to może być objaw poważnej choroby
Zimne ręce po COVID-19. Lekarze ostrzegają to może być objaw poważnej choroby (Facebook)

- Słabiej odczuwam dotyk czy nawet ukłucie, a w opuszkach palców nie odczuwam temperatury przedmiotów. Kiedy przykładowo biorę gorący kubek, dopiero po kilku sekundach zaczynam coś czuć. Dłonie na początku siniały, potem zaczęły blednąć i czasami puchnąć. Skóra zrobiła się niemal przezroczysta, widać każdą żyłę. Stopy i ręce ciągle mam zimne. Do tego doszły problemy z erekcją – mówi 30-latek.

W ciągu prawie 5 miesięcy walki ze skutkami COVID-19 Adam odbył łącznie ponad 25 wizyt lekarskich. Przeszedł też wszelkie możliwe badania, łącznie z USG Dopplera żył i tętnic, USG serca, badaniem holterem EKG, rezonansem magnetycznym głowy, badaniem krwi w kierunku d-dimerów oraz TSH. Wszystkie wyniki były w normie.

- Żaden lekarz nie ma pomysłu, co mi dolega - opowiada Adam.

2. "COVID-19 to choroba naczyń krwionośnych"

Zarówno dr Michał Sutkowski, szef Warszawskich Lekarzy Rodzinnych, jak i dr Michał Chudzik, kardiolog oraz specjalista chorób wewnętrznych, nie mają wątpliwości, że tego typu powikłania są następstwem COVID-19.

- Jesteśmy przyzwyczajeni myśleć, że COVID-19 atakuje głównie płuca, ale tak naprawdę jest to w dużym stopniu choroba naczyń krwionośnych i całego układu krążenia - opowiada dr Sutkowski.

- W tym przypadku mamy prawdopodobnie do czynienia z zaburzeniem krążenia w mikronaczyniach w górnych i dolnych kończynach. U takich pacjentów problemy z erekcją często są pierwszym objawem choroby - opowiada dr Michał Chudzik, który bada powikłania u pacjentów po COVID-19.

3. Mikrozakrzepica po COVID-19

Zdaniem ekspertów takie objawy, jak zimne stopy i dłonie oraz zaburzenie czucia, mogą być sygnałem ostrzegawczym.

- Są to objawy, które zdarzają się stosunkowo rzadko, ale prawdopodobnie świadczą o wystąpieniu mikrozakrzepów w naczyniach kończyn oraz prąciu - opowiada dr Michał Sutkowski.

Zakrzepica żył głębokich jest bardzo częstym i niebezpiecznym powikłaniem po COVID-19, zwłaszcza u osób wymagających hospitalizacji. Naukowcy szacują, że może dotykać ponad połowę pacjentów. Zakrzepicę jednak jest dość łatwo wykryć poprzez badanie w kierunku d-dimerów. Jeśli ich stężenie we krwi jest podwyższone, wówczas można zastosować leczenie przeciwzakrzepowe.

W przypadku mikrozakrzepów postawienie diagnozy jest znacznie trudniejsze.

- Nie potrafimy nawet precyzyjnie mierzyć zaburzenia małych naczyń krwionośnych. Metody, którymi dysponujemy, nie są na tyle czułe, żeby zbadać obecność mikrozakrzepów - opowiada dr Chudzik.

Co więcej, mikrozakrzepica nie zawsze wynika ze zlepiania się płytek krwi, więc nawet u osób chorych, badania kierunku d-dimerów często wychodzą w normie.

- Krew może być w normie, ale jeśli mikronaczynia będą obkurczone, objawy będą takie same - opowiada dr Chudzik. - Do obkurczania małych naczyń dochodzi pod wpływem hormonów, które wydzielają się w przebiegu COVID-19 - wyjaśnia dr Chudzik.

4. "Pacjenci dostają leki, ale nie zawsze one pomagają"

Na zaburzenie małych naczyń krwionośnych u osób, które przeszły zakażenie SARS-CoV-2, nie ma również efektywnego leczenia.

- Badamy zjawisko zaburzenia małego krążenia u pacjentów po COVID-19, ale niestety nie mamy cudownej tabletki, która uleczyłaby te dolegliwości. Pacjenci dostają leki z dwóch grup, ale nie zawsze one pomagają - opowiada dr Chudzik. - Mimo że medycyna jest obecnie na tak zaawansowanym poziomie, nie potrafimy wyleczyć wszystkich chorób - dodaje ekspert.

Co zatem mogą zrobić pacjenci z zaburzeniami mikronaczyń, u których nie zadziałało leczenie farmakologiczne?

- Jeśli nie występuje zagrożenie dla życia pacjenta, pozostaje tylko czekanie oraz rehabilitacja w układzie psychologicznym. Ciągle myślenie o chorobie działa bardzo negatywnie na stan zdrowia. Pacjenci stresują się, a to dodatkowo obkurcza małe naczynia i jeszcze bardziej pogłębia problem - opowiada dr Chudzik.

Zobacz również: Leki przeciwzakrzepowe zmniejszają ryzyko zgonu w ciężkich przypadkach COVID-19. Odkrycie Brytyjczyków

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.